O mnie


Słowa są moimi kulami. Kuśtykam na wielokrotnie połamanych uczuciach i podpieram się nimi tak mocno, że wrzynają się nie tylko w pachy. Miewam wrażenie, że opieram o nie czasami cały swój mózg, nos i oczy. Choć szczerze mówiąc opieram na nich całą siebie. Gdyby zniknęły słowa, zniknęłabym i ja.
Całe szczęście, że nie tak łatwo je wyplenić. Są ich setki tysięcy, powielone przez masę przeróżnych języków i gwar. Jeżeli nie mówione, to pozostają pisane, jeżeli nie pisane, to dotykowe, jak te zapisane brajlem. Mogą odciąć mi język, wydłubać oczy, odciąć uszy, ale słów nigdy nie wyplenią z mojego ciała. Nawet gdy mnie zabiją, słowa zawisną nade mną, mocno werżnięte w kamień przytłaczający drewnianą skrzynię, zakopaną głęboko w ziemi.
Ja też jestem słowami. Zaczynam się, gdy nadają mi imię. Zlepek liter, który staje się moim ja. Towarzyszy mi zapisany na papierach, plakietkach, a potem na kamieniu. Wraz z nim zaczynam się i kończę. Jeżeli je zapomnę, stracę całą siebie. Imię jest jak drugi kręgosłup – jedyne, na zawsze, nie do odbudowania.


2 komentarze:

  1. Prawda, imię jest takie, że po zmianie nie jest tuż tak pięknie - zmienisz je na inne i już tą sama osobą nie będziesz.
    Ja tam wolę pisać scenariusze, lecz pisanie książek jest za razem fascynujące i czasochłonne :)
    Życzę powodzenia w dalszym pisaniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. W*,,Przeczytaj mnie -O mnie '' - wyrażasz zwielokrotniałą w słowa ,przekraczalność siebie, dzięki darowi Bycia Sobą ,,Mnie Mi''... Ale może być tak , że siła prawdziwości znaczeń słów przemilczanych ,nie pozwoli Ci nigdy stracić Całej Siebie .Tak czytam...Tylko. tak... Czytam.

    OdpowiedzUsuń