piątek, 2 lutego 2018

STWORZENIE ŚWIATA. Słowiański tag książkowy #2


Jak powstał świat? - każdy z pewnością choć raz zadał to pytanie. Istnieje wiele wersji samego początku. Ale czy znacie wersję słowiańską, w którą wierzyli nasi przodkowie? Wiemy, jak powstawał świat biblijny, grecki, rzymski, a nawet skandynawski. A co ze światem Słowian? Jeżeli jesteście ciekawi, zapraszam do tagu książkowego, gdzie przy miłej pogawędce o początkach świata, porozmawiamy także o naszych pierwszych książkach.

1. Perun

Na początku istniało jedynie niebo i morzę, a między nimi na łódce unosił się Perun - pan nieba i błyskawic - pierwszy z bogów. Jak powstał on sam - czy zrodził się z niebios, czy istniał zawsze - tego nie wie nikt.

Jaka była Twoja pierwsza samodzielnie przeczytana książka?

Pewnie Was teraz zaskoczę... Jako mała dziewczyna nienawidziłam czytać i nikt nie był w stanie posadzić mnie przed książką. A działo się tak dlatego, że miałam od tego ludzi, całą rzeszę ludzi, bo mamę, tatę, babcię i dziadka. I skoro wszyscy mi czytali, to czemu miałabym robić to sama?
Wszystko zmieniła jedna książka - Domowik Kuzia Tatiany Aleksandrowej. To historia o przygodach domowego słowiańskiego duszka, który wyrusza w podróż pełną przygód. Już od pierwszej strony nie mogłam się oderwać od tej książki. Połknęłam ją calutką i od tego czasu wierzę w domowiki.


2. Weles

Ale sprzykrzyło się Perunowi samotne władanie nad niebem. Wyjrzał on więc przez burtę łódki i zobaczył swoje odbicie, a z odbicia tego narodził się bóg otchłani Weles. Wspólnie postanowili stworzyć ziemię. Ku temu potrzebowali kilka drobinek piasku z dna morza. Zatem poprosił Perun Welesa: 
- Popłyń na samo dno i przynieś mi garść ziemi. Biorąc ją powiedz, że czynisz to w imię moje.
Zanurkował Weles głęboko w morskie odmęty, aż po samo dno, chwycił garść piasku i szepnął: 
- Biorę cię w imię moje!

Jaka książka jako pierwsza cię rozczarowała?

Nieumiałek na Księżycu Nikołaja Nosowa - była moją pierwszą najgorszą książką w życiu. Olbrzymia, bez obrazków i śmiertelnie nudna... W walce z moją niechęcią do samodzielnego czytania rodzice zmuszali mnie do tej lektury codziennie. Nie znosiłam jej i chyba nigdy nie doczytałam do końca. I nawet teraz bym jej nie tknęła nawet patyczkiem.


3. Swaróg

Tuż po stworzeniu ziemi, Perun stworzył także niebiosa. I wtedy uświadomił sobie, że potrzebuje strażnika, który będzie sprawował pieczę nad nimi i nad boskim ogniem. I tak oto bóg błyskawic powołał do życia boga-kowala.

Jaka była Twoja pierwsza książka, od której zaczęła powstawać domowa biblioteczka?

Jeżeli śledzicie mojego bloga, to doskonale wiecie, że był to Cień wiatru Zafóna. Zanim na niego trafiłam, korzystałam tylko i wyłącznie z biblioteki, kompletnie nie rozumiejąc idei posiadania książki na własność. Zafón i jego Cmentarz Zapomnianych Książek zmieniły moje podejście o 180 stopni. I tak to się zaczęło...


4. Dadźbóg

Swaróg wspaniale opiekował się niebiosami, jednak Perunowi brakowało światła na ziemi. I na jego prośbę Swaróg stworzył boga, który miał wędrować po niebie i zalewać ziemię ciepłym światłem.

Jaka była pierwsza książka, która ogrzewa Twoje serce aż do dziś?

Oczywiście Baśnie Braci Grimm! Czytam je odkąd pamiętam. A najbardziej lubię baśń o Czerwonym Kapturku. I wierzcie lub nie, to właśnie ta historia ogrzewa moje serducho. Ale nie zdradzę dlaczego.


5. Chors

Tymczasem wygnany pod ziemię za swoje uczynki Weles pozazdrościł Perunowi całkowitej władzy nad ziemią i stworzył swojego poplecznika, by ten także panował na nieboskłonie. Jednak Dadźbóg szybko przepędził intruza, spychając go w wodne odmęty i wyznaczył mu karę - przez 15 dni ów bóg nie mógł się posilać. Kara ta trwa do dziś, dlatego przez 15 dni srebrzysty syn Welesa staje się coraz chudszy, a przez następne 15, kiedy to może już siadać do stołu, znów nabiera okrągłości.

Jaką książkę musiałaś/eś odłożyć na jakiś czas, by do niej dojrzeć, i dopiero potem do niej wrócić?

Anna Karenina Lwa Tołstoja - to chyba najlepsza odpowiedź na to pytanie. Bo tę książkę czyta się, odkłada się, dojrzewa się i znów się po nią sięga. I za każdym razem odkrywa się ją i siebie na nowo. W ogóle mówi się, że należy ją czytać co dziesięć lat i w ten sposób obserwować, jak zmienia się nasze własne podejście do świata.



Powyższy tag książkowy powstał zainspirowany Mitologią słowiańską J. Bobkowskiego i M. Wrony (Wydawnictwo Bosz, 2017). Jeżeli jesteś ciekaw, jak dalej potoczyły się losy słowiańskiego świata, koniecznie zajrzyj do tej książki!

6 komentarzy:

  1. "Cień wiatru" kocham,jak wszystkie książki autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadna książka nie była tak magiczna jak "Cień wiatru"... oj żadna...

      Usuń
  2. Cudowny ten tag, chyba go sobie ukradnę!

    OdpowiedzUsuń
  3. to znowu ja :D
    http://czytaniejestspoko.blogspot.com/2018/02/stworzenie-swiata-sowianski-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za tempo! Ok, zabieram się za wymyślanie kolejnego taga :D

      Usuń