sobota, 4 listopada 2017

Research: E-booki na targach książki


Targi książki zwykle kojarzą się ze stosami pachnącymi farbą drukarską, szelestem stron i masą przecen. Ale! Czy przypadkiem owa impreza nie zapomniała o tym, że niektóre mole książkowe zawsze noszą całą swoją bibliotekę w jednym malutkim urządzeniu i nie skuszą się na papierowe tomiszcza? Czy to wyklucza ich z tej imprezy? Właśnie tego postanowiłam się dowiedzieć, jadąc w tym roku na krakowskie targi książki.

A zatem miałam cel: nie kupić ani jednej papierowej książki i szukać prezentów dla mojego kindla. I z owym celem wyruszyłam. I oto, co z tego wynikło.

Stoisko PocketBook i ich piękne czytniki
Fakt 1: Stoiska e-książek na targach trudno dostrzec.

Jako że e-booki są... niematerialne, to stoiska ich przedstawicieli dostrzec jest wybitnie ciężko. Przecież nie mają blatów pełnych książek. Naprawdę, wypatrzeć wśród eksplodujących książkami stoisk te z książką elektroniczną, było dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Posiłkowałam się swoją niewielką listą, którą sobie przygotowałam jeszcze przed targami. Niewielką, choć wypisałam wszystko, co mogłoby mieć jakikolwiek związek z e-bookami czy audiobookami. I gdyby nie ta lista, raczej nie trafiłabym na żadne z poszukiwanych stoisk.
Stoisko Woblink i akcja Czytaj PL - o akcji więcej tutaj

Fakt 2: Audiobooki są. Ale...

Znalazłam kilka stoisk z aubiobookami... I tu pojawia się pewne ale. Były to audiobooki na płytach. Jak podaje Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia z płyt korzysta znacznie mniejsza część słuchających audiobooki, większość sięga po mp3. Osobiście jako użytkowniczka audioteki nie wyobrażam już sobie słuchania książki bez ich aplikacji. Nie reklamuję, po prostu jest to rzecz niezwykle wygodna. Słowem, jeżeli ktoś preferuje płyty z książkami, z pewnością na targi książki powinien się wybrać.


Fakt 3: Targi są idealne, gdy rozważasz zakup czytnika.

Nie, niedlatego, że przerazisz się ilością i wagą papierowych książek, spokojnie. Na targach znalazłam kilka stoisk, na których były czytniki. Można było je obejrzeć, porozmawiac o nich, dowiedzieć się jak ich używać, a nawet przeprowadzić test wodoodporności. Można ów czytnik także kupić w okazyjnej cenie.

Autograf na czytniku? Jak? A właśnie tak!
Fakt 4: Na targach można zdobyć czytnik. ZA DARMO.

Konkursy! Były na warszawskich targach, były i na krakowskich. Trzeba trochę się przyłożyć, na przykład zaliczyć bieg między stoiskami, ułożyć puzzle albo wykonać jeszcze inną czynność. Tak czy inaczej można próbować i owszem, ludzie naprawdę wychodzą z targow z nowiutkimi czytnikami.
Stoisko Publio - najlepsza załoga świata! ;)
Fakt 5: Słabo z rabatami... ale tylko na samych targach. 

Rabaty na e-booki można było zdobyć dosłownie na kilku stoiskach, ale za to rabaty owe były tłuściutkie. Największy mój rabatowy pulpecik to -45%. Ów pulpecik zdobyłam jako kilka kodów ze sporym terminem ważności. Ciekawsza sprawa rabatowa rozgrywała się na stronach e-bookowych gigantów (Publio, Virtualo, Woblink). Tam można było upolować naprawdę świetne cudeńka. Osobiście zostałam posiadaczką wszystkich tomów Władcy Pierścieni, płacąc za e-booka 12,90 zamiast 59,99. Interes życia!

PODSUMOWUJĄC: Zostań w domu i pilnuj rabatów w Internecie.

Niestety taka jest prawda. Targi książki okazały się bardzo papierowe. Owszem, niezwykle miło gawędziło się z załogą Publio, ale Władcę Pierścieni zdobyłam u nich jeszcze przed targami nie wychodząc z domu. Świetnie oglądało się i wypytywało o czytniki na stoisku PocketBooka, ale akurat nie szukałam nowego sprzętu. Pogawędziłam z załogą Czytaj PL o ich akcji z bezpłatnymi e-bookami, ale o niej także wiedziałam już wcześniej z Internetu. Można polować na pisarzy i ich autografy (które można umieszczać albo w samym czytniku, albo na jego etui), można notować sobie nowości książkowe, które później zakupi się w postaci e-booka. To wszystko można. Jednak pomijając walory towarzyskie i informacyjne, mol e-książkowy nie skorzysta z targów tak bardzo jak mol papierowy. Ciekawe, czy wynika to z niedopatrzenia, czy z komplikacji logistycznych (wszak e-book jest niematerialny), czy z wciąż trwającej walki o książkę papierową.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz