środa, 30 sierpnia 2017

O komiksie: Gigantyczna broda, która była złem - S. Collins


Tutaj i Tam - dwa miejsca, które istnieją o wiele dłużej niż znany nam świat. Prastare, wędrujące i z pewnością pamiętające czasy sprzed ludzkości. Jednak śmiem twierdzić, że dopiero po pojawieniu się człowieka, Tutaj i Tam rozpoczęło prawdziwą zabawę. Zapraszam Was zatem do przeczytania opowieści o jednym z lepszych komiksów jakie czytałam - i Tutaj, i Tam.

Listy zadań, organizacja, minimalizm, symetria, uporządkowanie, ład! Witajcie w Tutaj! To właśnie tu można spędzać dnie (tak jak główny bohater Dave) na rysowaniu ulicy przed własnym domem, bo jest tak idealna, kompletna, harmonijna, że nie ma sensu kontemplować czegoś innego. Dave doskonale zdawał sobie z tego sprawę i  tworzył setki rysunków swojej ulicy i każdego dnia na nowo podziwiał jej piękno.


Dave mieszkał w mieście Tutaj, gdzie ład i porządek są królem i królową. Wszystko jest wymierzone, każdy mieszkaniem ma symetryczną fryzurę i idealnie wyprasowany kołnierz. Każdego dnia każdy idzie do pracy i każdego dnia z niej wraca. 

Ale istniało tuż obok Tutaj Tam...

"Tuż pod powierzchnią
wszechrzeczy
kryje się nieznane.

A powierzchnia pilnuje,
by zostało to
niepokazane"

Tam jest morzem, jest czernią, chaosem, jest... Właściwie nikt w Tutaj nie ma pojęcia, co dokładnie jest Tam. Po prostu z sTAMtąd nikt nigdy nie wrócił. I jedno jest pewne - w Tam z pewnością nie ma ani szuflad, ani pudełek do organizacji drobiazgów, ani nożyczek do tworzenia symetrycznych fryzur. Tam panuje chaos. Nie wiadomo, czy w Tam ktokolwiek mieszka, a jeżeli tak, to lepiej go nie poznawać.


Tak właśnie wygląda świat w Gigantycznej brodzie.... Jest narysowany  piękną czarno-białą kreską, a każda ze stron coraz mocniej wciąga nas w atmosferę Tutaj i Tam. I jest jeszcze broda... Pojawia się nagle Tutaj! Ale z pewnością pochodzi z Tam! I jest złem! Bo wszystko, co pochodzi z Tam jest przecież złem, prawda?

Bo czymże nazwać chaos, który wkracza w harmonię i ład? Chaos burzy i pochłania... Ale nie do końca. Ten komiks doskonale pokazuje metaforę tych dwóch wielkich potęg oraz to, co z ich zderzenia wynika.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz