sobota, 27 sierpnia 2016

O książce: Archie Greene i Klub Alchemików

Och, jak ja uwielbiam takie historie! Najczęściej czytam je, gdy siedzę na parapecie, na głowie mam czarodziejski kapelusz i właśnie wypatruję sowy z Hogwardu. Tak… Nie ma to jak czary, magia, gadające książki i… ALCHEMIA! Połączenie tego wszystkiego znalazłam w drugiej części przygód Archiego Greena, z którym przyjaźnie się od niedawna.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Wyznanie: Książka mojego życia

Jakiś czas temu zaproszono mnie na instagramie do pokazania książki życia. Dopiero wtedy odkryłam z jaką łatwością ludzie są w stanie wytypować taką książkę. Mały książę, Muminki, Rok 1984, Potęga podświadomości, Sto lat samotności… - tytuły sypały się wokół mnie jak deszcz. Tak wiele zapytanych przeze mnie osób odpowiadało bez żadnego zastanowienia, a ja wciąż nie wiedziałam. A odpowiedź była bardzo prosta, zawsze miałam ją w zasięgu ręki. Dosłownie. Bo jest taka książka. Ta jedyna. Najważniejsza.

piątek, 19 sierpnia 2016

O książce: Archie Greene i sekret czarodzieja

Wszyscy doskonale wiemy, jak magiczne są książki. Przecież to właśnie dzięki nim przeżywamy setki żyć zamiast jednego, możemy nie ruszając się z fotela podróżować nawet na biegun północny albo latać na smoku… A gdybym dziś zabrała was do świata, gdzie książki naprawdę są źródłem magii? Gdybym powiedziała wam, że w tym świecie magowie są bibliotekarzami, a książki… latają między półkami?

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Twin Peaks: o serialu, filmie i książce

Wszystkich nurtuje pytanie: Kto zabił Laurę Palmer?. A ja chcę wiedzieć, kim jest Diane! To jedyne, czego pragnę się dowiedzieć. Na temat reszty mam już tysiące teorii. Mówię oczywiście o dwóch sezonach serialu Miasteczko Twin Peaks z 1991 roku. Niektórzy twierdzą, że bez tego serialu, nie byłoby ani Lostów, ani Z Archiwum X, ani masy innych seriali tworzących potężne fandomy. 

niedziela, 7 sierpnia 2016

O książce: Małe życie - Hanya Yanagihara

Ziemia istnieje od 4,55 miliarda lat. Wiecie, ile to poniedziałków? W obliczu tak potężnej liczby, nasze życie naprawdę jest niezwykle małe. Wręcz przytłaczająco małe. Hanya Yanagihara napisała książkę o właśnie takim tytule. Książkę, która przez wszystkie swoje 800 stron przewiercała moje uczucia przez maszynkę do mięsa.

piątek, 5 sierpnia 2016

Subiektywnie o Festiwalu Języka Polskiego w Szczebrzeszynie


…a Szczebrzeszyn z tego słynie,
że tam język dźwięczy w trzcinie,
polski język, z ogonkami,
i urokiem swoim mami…

Może mami, a może nie mami.  Bo nie wiem, czy wiecie (ja nie wiedziałam), ale to już drugi z rzędu festiwal języka polskiego odbywający się w tej niewielkiej miejscowości. Jej nazwę znają wszyscy z wiersza Jana Brzechwy, ale już z samą lokalizacją jest trudniej. Sama, gdy dowiedziałam się, że jadę tam pełnić misję księgarską, pierwsze co, to siadłam do mapy, by sprawdzić, gdzież to jest. Otóż Szczebrzeszyn jest o tu: