czwartek, 28 kwietnia 2016

Zapach Gruzji

Gruzja jest jak wiecznie trwający piątkowy wieczór – spokojnie i z uśmiechem. Takie nieśpieszące się nigdzie szczęście. Reszta trwa gdzieś tam, a tu czas się zatrzymał, wyciągnął w hamaku i obserwuje innych spod na wpół przymkniętych powiek.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Konkurs z księgarzem w tle

Tak, wiem, lubicie książkowe konkursy. A któż by ich nie lubił! Poza tym zbliża się Światowy Dzień Książki. I tym razem mam nadzieję, że większą frajdę od wygranej, sprawi wam sam udział… Otóż, wraz z zaprzyjaźnioną księgarnią, która do tego jest moją imienniczką, Księgarnią Victoria z Zabrza postanowiłyśmy zorganizować konkurs i będzie to konkurs z bardzo wyraźnym księgarzem w tle.

Do zdobycia księgarze z Victorii przyszykowali dla was takie pychotki…

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

O książce: Drzewo. Mity słowiańskie...

Wiesz, że świat powstał z jaja? A człowiek został stworzony z wiechcia słomy… Tak opowiadają mity - nasze, słowiańskie. Bo nie tylko Grecy i Rzymianie posiadają swoje prastare opowieści. My, Słowianie, też je mamy, tylko rzadko się o nich mówi.

Zapytano mnie niedawno, od czego można zacząć swoją przygodę z pradawną słowiańską wiarą. Wcześniej musiałabym się chwilę zastanowić nad wyborem książki, ale teraz już nie. Teraz jest Drzewo Łukasza Wierzbickiego i to właśnie od tej książki będę radziła zacząć.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Dokawnik: ONI WIEDZĄ LEPIEJ

Oni bardzo chętnie powiedzą ci, co masz zrobić. Przestrzegą przed chorobami, złymi książkami i nieodpowiednimi ludźmi. Ba! Nawet sporządzą ci jadłospis, wybiorą poglądy i kolor włosów. Nawet nie musisz im na to pozwalać, chętnie to zrobią za ciebie. Pozwolą samym sobie.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

O książce: Fatum i furia - Lauren Groff


Sięgnęłam po nią, bo ludzie, którzy ją kupowali mieli w oczach dziwne zdecydowanie. Tak, tę książkę poproszę, właśnie tę - bez wahania mówiły ich spojrzenia. Sięgnęłam po nią, bo powiedziano, że to najważniejsza powieść roku i pomyślałam, że skoro najważniejsza, to chyba wypada choćby ją przejrzeć. Sięgnęłam po nią, bo zaskoczył mnie jej marketing, promujący ją jako ulubioną książkę Baracka Obamy. Prezydent, kojarzący mi się tylko z wielką polityką i masą wojen, zaczytuje się w literaturze obyczajowej?

Sięgnęłam po Fatum i furię, bo to opowieść nie o kłamstwie, a o przemilczeniu prawdy. A przemilczenie często ranią najbardziej.