poniedziałek, 29 lutego 2016

Dokawnik: Biurko z jedną szufladką


Dobrze jest móc schować myśli do szuflady. Dlatego zawsze zazdrościłam bibliotekarzom – mają przecież całe multum szafeczek wypełnionych małymi szufladkami. Kto jak kto, ale bibliotekarze na pewno nie mają mętliku w głowach. Karty książek powiecie? Bzdura! Te szufladeczki wcale nie są wypełnione masą papierków, dzięki którym łatwiej znaleźć książkę. Jestem pewna, że wypchane są aż po brzegi posegregowanymi według wielkości, koloru, nasycenia i gęstości myślami bibliotekarzy. Dlatego pracownicy biblioteki są aż tak spokojni.

niedziela, 21 lutego 2016

Felieton: Rok przestępny znów zabija


Rok przestępny przerażał mnie od dziecka. Do dziś pamiętam jak babcia z obawą zerkała na kalendarz w kuchni, jak wzdychano, gdy w telewizji informowano o kolejnej śmierci kogoś słynnego. Rok przestępny znów zabija – powtarzano wtedy cicho.

środa, 17 lutego 2016

Rozmowa: Zaczytana Islandia

Czy wiesz, że „dziewięciu na dziesięciu Islandczyków czyta przynajmniej jedną książkę rocznie tylko dla przyjemności, a jeden na dziesięciu publikuje nowy tytuł”?

Dziś zabieram was w podróż do Islandii. Nie turystyczną, nie na spotkanie z książką islandzkiego autora. Dziś Narzekają na czytelnictwo w Polsce, wiadomo to nie od dziś. Ciekawiło mnie, jak to jest w innych krajach. Ale nie statystycznie, nie potrzebuję zimnych, bezdusznych cyferek. Chciałam, by o wszystkim opowiedział mi ktoś, kto już tam mieszka od jakiegoś czasu. A potem stwierdziłam, że podzielę się tą wiedzą z wami. I dziś zabiorę was w podróż do zaczytanej, magicznej Islandii…

sobota, 13 lutego 2016

Wyniki konkursu

Uwielbiam takie dni… Uwielbiam za każdym razem odkrywać jak wielu z Was kocha to, co ja. Pióra, notesy, atrament, szelest stalówki przesuwającej się po papierze. A wasze historie są niesamowite. Słowem, dzień pisania piórem upłynął w magicznej atmosferze świętowania i wspomnień, wszak nie przez przypadek wymyśliłam takie, a nie inne zadanie konkursowe. Przejdźmy jednak do konkretów.

piątek, 12 lutego 2016

Konkurs: Dzień Pisania Piórem


Uwaga! Uwaga! I oto ten dzień, na który tak długo czekałam! Bo tuż po przecudnym świętowaniu Dnia Pisma Ręcznego zaczęłam kminić, co by tu wymyślić na ogólnopolski Dzień Pisania Piórem. A potem ktoś z Was zapytał mnie, a co jeśli ktoś pióra nie ma… I wtedy wymyśliłam… KONKURS!

wtorek, 9 lutego 2016

O książce: Córka rzeźbiarza –Tove Jansson


Czasami zastanawia mnie, gdzie leży granica między pisarskim talentem a magią. Przy twórczości Tove Jansson granica ta wyraźnie się zaciera. Bo za każdym razem, gdy biorę jej książkę do ręki, mam wrażenie, że Tove rozmawia ze mną, cicho szepcąc szelestem kartek rady do mojego ucha. Zeskubuję wtedy jej słowa palcami i zlizuję atrament.  I wciąż czuję niedosyt.

piątek, 5 lutego 2016

Teraz czytam: Catherynne M. Valente

Uwielbiam Valente. Odkąd przeczytałam jej Nieśmiertelnego aż do bólu zakochałam się w jej twórczości. Przez bardzo długi czas to właśnie Nieśmiertelny był moim numerem jeden ze wszystkich książek, które ubóstwiam. A teraz wędruję wraz z September i zielonym Wiatrem. I jest to wędrówka, która porywa od pierwszych stron. Tylko bucik można zgubić z pośpiechu...

wtorek, 2 lutego 2016

Plany blogowe: Wyjątkowy luty

fot. Miranda z KzC
Mieszkam na skraju lasu...* - tak mi się nuci cichutko i choć mieszkam w sercu olbrzymiego miasta poprzetykanego wieżowcami i bijącymi w rytm silników drogami, to właśnie ta piosenka stale szepce mi do ucha swoje słowa. Słucham sobie muzyki, co mi gra pod listkami, kroję siebie w plasterki i wyjadam palcami...*

Luty. Czekałam na niego. W tym roku wyczekiwałam go o wiele bardziej niż mój zwykły, coroczny, najważniejszy listopad. Może to litera L sprawia, że oba te miesiące są takie ważne? Ciekawe, co by powiedział Szalony Kapelusznik na wyrazy na literę L... Mam ochotę na przeczytanie Doliny muminków w lutym, ale obawiam się, że taka książka nie istnieje. A zatem luty… Ogólnie ten miesiąc ma wyglądać tak, że wstaję, robię niesamowite rzeczy i idę spać. To zdanie streściłoby wszystko. Bo luty jest od tego roku jednym z moich najukochańszych miesięcy.