piątek, 11 listopada 2016

Zapowiedzi literackie: jesień 2016

Ci, którzy śledzą mnie na facebooku, z pewnością widzieli zdjęcie stosiku książek, które aktualnie czytam. Gdy go ułożyłam, wpadłam w cichą rozpacz nad moim brakiem minimalizmu czytelniczego, a to jeszcze nie była cała prawda… Bo prawda jest taka, że są jeszcze książki na kindlu...! Ale! Nie byłabym sobą, gdybym nie wypatrywała kolejnych nowości. A będzie parę perełek, oj będzie.

Co prawda jesieni nie zostało nam za wiele, a ja wcześniej nie dałam rady stworzyć zapowiedziowego wpisu, jednak listopad jak co roku sypie ciekawymi premierami, więc to na nim się skupimy.

Emily Dickinson i jej Wybór wierszy. Choć nie jestem fanką poezji, a jak już czytam wiersze, to tylko rosyjskich poetów i tylko w oryginale, to musze przyznać, że Emily od wielu lat kradnie moje myśli swoimi wersami. Zawsze podczytywałam ją w bibliotece, czy w Internecie. Może to jest ten moment, by umieścić ją dumnie na domowej półce?

Przemysław Wechterowicz  i jego Królewna z wieży. Po książce Każdy kot ma dwa końce jestem gotowa w ciemno przeczytać wszystko, co Wechterowicz napisze. A jak jeszcze jest motyw królewny w wieży, to o pani…

Charles Dickens i jego Opowieść o dwóch miastach. Dickens – i wszystko jasne. A o Paryżu i Londynie jeszcze nie czytałam i tak się zastanawiam, czy grudzień nie jest idealnym czasem na tę książkę…

Mark Frost i jego Sekrety Twin Peaks. Jak ja czekam na tę książkę… A jeszcze bardziej na serial. Już wiem, że będzie to bardzo, ale to bardzo dziwna historia, ale trudno żeby nie była, prawda? Kto kocha Twin Peaks – ręka w górę! 

Jessie Burton i jej Muza. Miała być na wiosnę, miała być latem… Wszystkie oczy wypatrzyłam, szukając jej zapowiedzi. I oto jest! Jeszcze kilka dni i będę ją miała! Po przeczytaniu Miniaturzystki modliłam się, by Burton napisała coś jeszcze i stało się. Nie mogę się doczekać. Nieważne, że stos książek stoi tuż za mną, nieważne… Tę muszę przeczytać od razu.

A Wy na co dobrego czekacie?

8 komentarzy:

  1. Myślę, że tylko Dickens pasuje do moich upodobań. Ciekawam Twojej recenzji!
    Wydobędę stare książki Dickensa i zobaczę co mam. Może też coś o nich napiszę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz, proszę. Bardzo chętnie przeczytam :)

      Usuń
    2. Napiszę, ale nie potrafię określić się co do terminu. Teraz czytam "Ofiarę", by napisać recenzję. Potem może dostanę "Istotę zła". Potem mam zamówienie od prezesa naszego poznańskiego Klubu Literackiego na tekst o Edmondzie Jabesie. Filozofia. Będzie ciężko i dłuuugo, ale napiszę. Potem mamy pewnego pana w klubie, co zwie się Tomasz Rębacz (wspaniała osobowość!). Napisał "Aphelium. Miniatury metafizyczne". Znów filozofia. Nasi klubowicze obawiają się tykać filozofii, tylko ja zostałam tą próbującą, rozmawiającą z filozofami i doktorami medycyny. Oni lubią wymagającą lekturę, chętnie o nią zahaczają w swoich tekstach, więc później ja też zakopuję się w strasznie mądrych książkach. Dickens jest dla mnie odtrutką, lżejszą książką do poduchy ;)
      Reszta książek - to lekka rozrywka. Czasami trafiam na tak głupie książki, że potrafię nimi rzucać o ścianę. Szkoda lasu na niektóre bzdury. Ostatnio hamuję się i oddaję te książki do biblioteki. Te bardziej wartościowe zaczynam rozdawać dobrym znajomym :)

      Usuń
  2. Tym razem nic mnie nie zainteresowało, ale trzymam kciuki, aby każda z tych zapowiedzi przywędrowała do Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Twin Peaks i również z niecierpliwością czekam na ten tytuł :-)

    OdpowiedzUsuń