piątek, 23 września 2016

TOP 5: Przeczytaj, zanim obejrzysz

Przyszłe miesiące będą prawdziwym skarbem filmowym dla książkoholików! Bo przecież nikomu z was nie trzeba opowiadać o wyższości książki nad ekranizacją i o tym, że obejrzenie jej bez lektury pierwowzoru jest jednym z siedmiu grzechów śmiertelnych książkoholika. Słowem, ja już szykuję sobie "filmowy" stosik do przeczytania, a są w nim następujące pozycje:

Osobliwy dom Pani Peregrine
Od lat bałam się sięgnąć po tę książkę. Byłam pewna, że nie będę mogła po niej spać, okładka mnie odrzucała i właściwie wszystko było na nie… Póki mój uwielbiany Burton nagle wziął i stwierdził – a zekranizuję sobie to. Wzięłam głęboki wdech, kupiłam ebooka, gdyż tej książki absolutnie nie chciałam mieć na swojej półce i… od dwóch dni nie jestem w stanie się od niej oderwać. Jaka ja byłam głupia, że się jej bałam.

Dziewczyna z pociągu
Tak, wiem, słabe, przereklamowane, niezaskakujące - właśnie to o niej mi pisaliście. Właściwie sama utknęłam gdzieś w połowie. Nie dlatego, że mi się nie podobało, ale inna książka mnie porwała i jakoś tak wyszło. Czas dokończyć, choć ze wszystkich pięciu ekranizacji, myślę, że akurat tę książkę można sobie odpuścić.

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć
Tak, tak, przeczytajmy to przed filmem, jeżeli w ogóle zdołamy to zdobyć. Książka ta to biały kruk, osiągający na allegro ciekawe kwoty. Ale warto zajrzeć do biblioteki. Dopiski Harrego i Rona na marginesach książki są przeurocze! Hermiona też się wypowiedziała. Ach no i oczywiście jest nadzieja, że Fantastyczne... zostaną wznowione przed premierą filmu. 

Siedem minut po północy
Koniecznie! Czytałam tę książkę dawno temu i do dziś noszę ją głęboko w duszy. Wiadomość o ekranizacji sprawiła, że wreszcie nabyłam tę książkę i teraz mam zamiar przeczytać ją po raz drugi. A jeżeli chcecie wiedzieć o tym tytule coś więcej, zapraszam do mojej recenzji sprzed trzech lat.

Amerykańscy bogowie
Uwaga… Zaraz odpalę fangirl!!! Bo Gaiman, bo Cień, bo bogowie… Stale i niezmiennie uważam, że jest to najlepsza książka Gaimana. Czytałam ją wieki temu i przez to mam wrażenie, że nie czytałam ją wcale. Och, czuję już mrowienie w zakładkach i karteczkach indeksujących na samą myśl o ponownej lekturze Amerykańskich...


I cóż powiecie? Na który z tych filmów czekacie i po którą książkę sięgniecie?

8 komentarzy:

  1. Ja też uważam, że "AB" to najlepsza książka Gaimana. Tylko teraz nie wiem, czy sobie odświeżyć przed obejrzeniem i potem kląć, że pozmieniali, czy sobie odpuścić i oglądać z tylko ogólnym wspomnieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też mam w sobie tę wątpliwość, ale książka kusi mnie tak bardzo, że chyba ulegnę...

      Usuń
  2. Akurat Fantastyczne zwierzęta to nie jest ekranizacja tej niewielkiej książeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca, ale książka ta posłużyła jako inspiracja, nieprawdaż?

      http://pl.harrypotter.wikia.com/wiki/Fantastyczne_zwierz%C4%99ta_i_jak_je_znale%C5%BA%C4%87_(film)

      http://www.strefaczytacza.pl/p/fantastyczne-zwierzeta-i-jak-je-znalezc.html

      :)

      Usuń
  3. Dołożyłabym "Wołyń" i "Inferno" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie. Aczkolwiek na te dwa filmy wybieram się bez uprzedniej lektury :D

      Usuń
  4. Ciekawe propozycje, na pewno postaram się nadążyć z czytaniem przed premierą filmu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, by się udało. Ja już się z "Dziewczyną z pociągu" nie wyrabiam :P

      Usuń