piątek, 5 lutego 2016

Teraz czytam: Catherynne M. Valente

Uwielbiam Valente. Odkąd przeczytałam jej Nieśmiertelnego aż do bólu zakochałam się w jej twórczości. Przez bardzo długi czas to właśnie Nieśmiertelny był moim numerem jeden ze wszystkich książek, które ubóstwiam. A teraz wędruję wraz z September i zielonym Wiatrem. I jest to wędrówka, która porywa od pierwszych stron. Tylko bucik można zgubić z pośpiechu...

11 komentarzy:

  1. Też uwielbiam Valente. A drugi tom opowieści o September jest równie magiczny jak pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojacież! Czytałaś w oryginale? Jak ja zazdroszczę takich umiejętności...

      Usuń
  2. Jeszcze wciąż przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się mówi w Muminkach: "Wiedział z doświadczenia, jak ważne jest umieć odkładać to, za czym się tęskni." ;)

      Usuń
    2. Piękne! Chyba o to właśnie chodzi :)

      Usuń
    3. Bo na dobre książki można czekać dłuuugo <3

      Usuń
  3. Jeszcze nie poznałam , ale chętnie z nią powędruję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czytałaś "Nieśmiertelnego"? Czy z Valente jeszcze w ogóle się nie spotkałaś?

      Usuń
  4. Jeszcze się z nim nie spotkałam, ale jest już na mojej niekończącej się liście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję, że baaardzo Ci się spodoba. I dostarczy masy inspiracji... ;)

      Usuń
  5. Bardzo, bardzo się cieszę, że lubisz Valente! To moja ulubiona autorka. :) I z jednej strony chciałabym o niej dużo pisać, żeby wszyscy się zakochali, a z drugiej boję się pisać o tak magicznych książkach, boję się, że ta magia ucieknie jak woda nabrana rękami.

    OdpowiedzUsuń