poniedziałek, 29 lutego 2016

Dokawnik: Biurko z jedną szufladką


Dobrze jest móc schować myśli do szuflady. Dlatego zawsze zazdrościłam bibliotekarzom – mają przecież całe multum szafeczek wypełnionych małymi szufladkami. Kto jak kto, ale bibliotekarze na pewno nie mają mętliku w głowach. Karty książek powiecie? Bzdura! Te szufladeczki wcale nie są wypełnione masą papierków, dzięki którym łatwiej znaleźć książkę. Jestem pewna, że wypchane są aż po brzegi posegregowanymi według wielkości, koloru, nasycenia i gęstości myślami bibliotekarzy. Dlatego pracownicy biblioteki są aż tak spokojni.

Moje biurko ma tylko jedną szufladę. Bez przegródek, więc myśli, które do niej chowam plączą się ze sobą dokładnie tak, jak słuchawki w kieszeni. Doszłam jednak do wniosku, że lepiej, by plątały się w szufladzie, niż w mojej głowie.

Biurko, w którym znajduje się ta szuflada, jeszcze nie ma swojej historii. Może tylko prolog wypełniony cichym snuciem marzeń właśnie o nim. Białe, niemal sklejone z myśli i słów, na ciut niepewnych nóżkach, wyciąga blat o kolorze śniegu i czeka, aż rozłożę na nim swoje słowa. Najpierw w postaci myśli, a potem już jako atrament czy zapisany dokument na komputerze.

Przyglądałam się, jak spokojnie stoi zerkając na dachy za oknem, i zastanawiałam, o czym powinnam napisać siadając przy nim po raz pierwszy. Chrząknięcie pojedynczej szuflady momentalnie dało mi podpowiedź. I tak powstał dzisiejszy dokawnik. Bo przecież biurko także jest dokawnikiem, bo to przy nim pija się kawę. Jest też domyślnikiem i dopiśnikiem. A przede wszystkim przyjacielem.

A wy? Lubicie przesiadywać za biurkiem? Opowiecie mi o swoich domyślnikach i dopiśnikach? <3

13 komentarzy:

  1. moje biurko nie istnieje ... ta parodia kawałka stolika, przypominającego biurko tylko mnie denerwuje mieści się tam tylko monitor, klawiatura i myszka i tyle ! Nawet z kubkiem z naparem jest problem ! do tego krzesło nie da się pod nie wsunąć ! nie cierpię go !

    Ale biurko służy mi tylko i wyłącznie do używania komputera ... całą masę rzeczy robię na ziemi ;) mam specjalnie powycinanej różnej wielkości deski i klipsy do papieru i sztalugę :D moim prawdziwym biurkiem jest podłoga lub łóżko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała zobaczyć jak tworzysz na podłodze. Ty byś malowała, a ja bym robiła Ci zdjęcia, a potem zapisywała wszystko, co widzę!

      Usuń
    2. Zdjęcia !? i to w liczbie mnogiej ?! oszalałaś ! przecież wiesz, że to kradnie moją duszę !

      Usuń
  2. Moje mieszkanie się zmienia. Staje się coraz bardziej "moje", z tego też powodu nie ma w nim biurka, który do niedawna sprawowało wiele funkcji, ale częściej denerwowało mnie swoją obecnością. Chwilowo piszę na kolanach, częściej wyciągnięta na fotelu, z kubkiem kawy na parapecie. To jest miejsce odpoczynku i zamyślenia, ale także pracy. W chwili relaksu mogę spojrzeć za okno, zastanawiając się dokąd biegną ci wszyscy ludzie, częściej jednak wtulam się z wygodny fotel i czytam/piszę/odpoczywam :)

    Twoje biurko wygląda pięknie i życzę Ci, żeby służyło Ci jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często pisywałam wyciągnięta w różnych leżąco-siedzących pozycjach. Ale biuro... burko pozwala posegregować myśli na blacie <3

      Usuń
  3. Bardzo intrygująca hipoteza spokoju bibliotekarzy :-)
    Mi, równie jak biurko, podoba się Twoje krzesełko ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokój bibliotekarzy powoli upada, bo wprowadzają programy komputerowe zamiast szafeczek z szufladkami... :(

      Usuń
  4. A więc taki jest sekret bibliotekarzy! :D Twoje biurko pięknie się prezentuje. Moje znajduje się bezpośrednio przy łóżku i nie ma żadnych szuflad, jedynie kilka półek, a na nich mnóstwo rupieci. Cóż poradzić, skoro domyślny stan mojego pokoju to tak zwany artystyczny nieład... ^^''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudnie brzmi opis tego artystycznego nieładu :)))

      Usuń
  5. Mam biurko w pokoju, ale go nie używam. Piszę, trzymając laptopa na kolanach. A biurko zawalone jest książkami. Szuflada się nie domyka. Szafka też. :) Może jak dorobię się w końcu wygodnego krzesła, to zacznę pracować przy biurku ;) A twoja przestrzeń twórcza bardzo mi się podoba. Co to za maskotka na biurku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę zdjęcie :P

      To lisek :) Zrobiony przez cudną dziewczynkę, która często odwiedza moją księgarnię :)

      Usuń
  6. Przepraszam ... piszę tutaj bo nie wiem gdzie ...
    mamy marzec od 9 godzin i 22 minut! gdzie nowy kot ja się pytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty to kapryśne zwierzęta. Teraz na przykład stwierdziły, że wygodniej im na fejsiku :) Zajrzyj na Daily Cats :)

      Usuń