wtorek, 26 stycznia 2016

Teraz czytam: Tove Jansson, Córka rzeźbiarza


Jeszcze zanim dotknęłam jej delikatnej okładki, poczułam zapach świeżych wrzosów. Wokół niej w powietrzu unosiły się drobinki magii. Czy muminki przycupnęły na okładce tej książki? Chyba nie, choć widziałam Włóczykija kątek oka.
Zaczytuję się. Znów wypycham sobie policzki słowami i uczuciami, które wpadły między kartki. Z Tove lżej się oddycha.

2 komentarze:

  1. I co ja mam zrobić?? Kolejny cytat, kolejne ukłucie w sercu i świadomość że czasu na czytanie tak niewiele... Wiktorio moja lista książek "must have" do przeczytania się wydłuża tylko czy życia starczy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Um... powinnam przeprosić? Ale niiiie, gdzie tam :P

      Usuń