piątek, 9 października 2015

Zakładkowy konkurs


Nowe blogowe zakładeczki właśnie do mnie dotarły. Tym razem pachną kawą. A na odwrocie umieściłam tajemnicę - coś, co jest dla mnie bardzo ważne, i czym chciałam się z wami podzielić. Nie zdradzę tu, co to jest, by każdy sam mógł odkryć tę tajemnicę.

I z okazji tej zakładkowej radości – konkurs!

Do wygrania pięć zakładkowych zestawów!

Zadanie:
W komentarzu zgadnij, co może być na odwrocie zakładki.

Czas do końca weekendu, czyli do 11.10.2015 23:59

Wśród odpowiedzi wybiorę pięć najfajniejszych (niekoniecznie najbliższych prawdzie). 
Wyniki w przyszłym tygodniu.

Czas start! 




26 komentarzy:

  1. Stawiam na piesa, bo bez piesa się nie liczy! :D Tylko nie wiem czy byś się chciała nim dzielić, więc może ewentualnie jakiś ładny cytat tam zamieściłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Mleczna! Bo z gwiazd spełniają się najpiękniejsze marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pewnością miłość :) bo się mnoży poprzez podział!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czerwony kapturek z Szarym Wilkiem ewentualnie coś żywo związane z mateczką Rosją

    OdpowiedzUsuń
  5. Na idziecie wytrwali czytelnicy Twego bloga odnajdą datę wydania i kilka cytatów z Twojej książki, którą tak wytrwale piszesz( zazdraszczam) Pozdrawiam i życzę weny, niesłabnącej weny;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę sobie, że do kawy powinny pasować pyszne ciastko i ciekawa książka, a do tego refleksyjna myśl - to moim zdaniem najlepszy zestaw relaksacyjny na odwrocie zakładki.
    Ale może to być również piękne zdjęcie Wiktorii jako Czerwonego Kapturka z Szarym Wilkiem na tle hotelu w Wenecji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tle hotelu w Wenecji... Czerwony Kapturek... Ty to masz wyobraźnię ;)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja wierzę, że na odwrocie może być wszystko to co podyktuje wyobraźnia. Dlatego uważam, że ukryłaś tam, droga Wiktorio, całe mnóstwo szeptuchowych lich, spiekładuchów, diabelstw i inszego leśnego drobiazgu. Bo to magia jest najważniejsza i to by ją uwakniać na każdym kroku i w każdej sytuacji stosować. Takoż ja uważam, iż cała ta sitwa szeptusza siedzi zgodnie na drugiej stronie zakładki i psocąc jeno odrobinę (jak na licha, diabelstwa, drobiazgi i spiekładuchy przystało) popijają kawę parzoną uprzednio w tygielku i zaśmiewają się do rozpuku czytając ów komentarz. I litościwie pukają się w czoło bo wyobraźnia autorki tegoż komentarza dawno już poszła het het w las :) pozdrawiam mgliście jesiennie i nocnie. Kasia z Powichrowych Wzgórz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We własnej powichrowej osobie ^^ dłuższą chwilę mnie nie było ale powracam, powracam wraz z jesienią :)

      Usuń
  9. A ja myślę, że po drugiej stronie ukryłaś zapach jesieni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Go nie trzeba ukrywać... on coś za bardzo zimnem się rozśmierdział :(

      Usuń
  10. Czyżby kolejny fragment Twojego dzieła? Jako "już" jego fanka niezmiernie bym się ucieszyła :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Pies. Btw, i tak wisisz mi zakładkę od czerwca :P

    OdpowiedzUsuń