sobota, 24 października 2015

Dokawnik targowy


Moi drodzy… Niestety w tym tygodniu nie wyrobiłam się z napisaniem dokawnika. Przygotowania do krakowskich targów książki i same targi wypełniły mi caluteńki życiowy czas. W zamian za to wrzucam Wam fotkę prosto z targów, bo choć nie ma dokawnika, to jeżeli tylko jesteście w Krakowie, zapraszam na wspólną kawę – łapcie mnie pod mailem.

Ach i jeszcze mam prośbę – może podpowiecie mi w komentarzach, o czym chcielibyście poczytać w dokawniku? Może coś was szczególnie interesuje? Bo ten cykl jest przecież po to, byśmy mogli porozmawiać ;)

12 komentarzy:

  1. Wiktorio, to jasne,że nie masz czasu. Targi to okropnie zajmująca sprawa, więc zaczekam spokojnie na kolejny odcinek mojego ulubionego cyklu. A teraz pozwól, że wypiję kawę do Twojego zdjęcia, będzie mi raźniej. Cóż, na nałóg nie ma rady ;-)
    Od jakiegoś czasu szykuję się z przesyłką do Ciebie. Będzie tam drobny upominek, skończona (i kiedyś obiecana) bajka oraz opowiadanie o hotelach. Czy Tobie udało się coś w tym temacie napisać? Będę czekać na odpowiedź, koniecznie listowną.
    Baw się dobrze!
    Ala.

    P.S. Chciałabym przeczytać w Dokawniku o świecie wyobraźni, jakiż to on potrafi być rozciągliwy i pełen niesamowitych zdarzeń, postaci, przedmiotów...Jaka pamięć potrafi być psikuśna, zmienia nam obrazy z przeszłości, słowa wpycha w usta innych... Czas jest nieobliczalny, zaskakuje nas w niespodziewanych momentach...
    Wyobraźnia
    Pamięć
    Czas
    O tym ostatnim pewno teraz często myślisz, kiedy jest go za mało na wszystkie zamiary!
    Ściskam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm Alunia, postaram się o tym napisać. Nie wiem, jak mi to wyjdzie, ale spróbuję skrobnąc coś o wyobraźni. Z dedykacją dla Ciebie :)

      Usuń
    2. Koniecznie! Poproszę! A nawet - domagam się!
      Jestem chora na grypę, a właściwie na pogrypowe wtórne zapalenie bakteryjne (nie zauważyłam grypy, przechodziłam ją, zbagatelizowałam i wkurzyła się na mnie, zaatakowała gorączką 39 st.). Jestem teraz wielką, kaszlącą, smarkatą i rozpaloną do czerwoności egoistką i domagam się czegoś dla siebie ;-)
      Z góry dziękuję!

      Usuń
    3. O matuchno! Grypa jest okropna! O nie! Następny dokawnik tylko i wyłącznie dla Ciebie! Tak!

      Usuń
    4. Dziękuję, mój grypowy egoizm zostanie nakarmiony :-)

      Usuń
  2. ...a jak tam jest z pogodą? No i z klimatem miejsca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogody szczerze mówiąc nie pamiętam, bo stale byłam na hali targowej i jakoś sama pogoda mi umknęła ;) Chyba słonko świeciło ;)

      Usuń
  3. Byłam w czwartek na targach, było wspaniale ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam w czwartek na targach, było wspaniale ❤

    OdpowiedzUsuń
  5. też byłam w czwartek, ciesze sie, że akurat wtedy bo nie było miliona osób, i dało się na spokojnie między stanowiskami pochodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak... w czwartek były takie fajne pustki :)

      Usuń