sobota, 4 lipca 2015

Dokawnik: Tramwaje w Olsztynie


Od kilku ostatnich lat w Olsztynie powoli rozrastają się linie tramwajowe. Natomiast od kilku ostatnich miesięcy moje miasto zostało kompletnie sparaliżowane przez budowy, które gwałtownie wbiły zęby w ulice, brutalnie zrywając z nich asfalt. Budowa trwa, my stoimy w korkach, w powietrzu unosi się wściekłość. Terminy duszą, tramwaje mają jeździć po torach jeszcze w tym roku. Czas ucieka.

A gdybyśmy na moment zapomnieli o rozkopanych ulicach, korkach, dziurach, kratkach, kurzu i koparkach? Odsuńmy na sekundę ten cały horror i zobaczmy, co zostanie. Zastanawialiście się, jakich nowych dźwięków niedługo nabierze to miasto?

Tramwaje jeździły po Olsztynie. Pierwsza linia była otwarta w 1907 roku. Pięćdziesiąt lat temu trakcje zostały zamknięte. Od tego czasu jeden z głosów tego miasta zamilkł. I teraz ma zabrzmieć na nowo. Już niedługo Olsztyn ma wypełnić cichy szum połykających tory kół... A może zgrzytanie? Świst? Mruczenie? W każdym mieście tramwaje brzmią po swojemu.

Pojawi się też nowy zapach. Szyny poprzecinają miasto, będą nagrzewać się od słońca i marznąć zimą. Wycięte w asfalcie zostaną tam na zawsze i zaczną pachnieć. Czy będzie to ciepły zapach? Drażniący? A może niemal niewyczuwalny? 

Zastanawialiście się kiedyś, co wróci do Olsztyna wraz z tramwajami? Nie mówię o sprawniejszej lub bardziej skomplikowanej komunikacji. Mówię o duszy miasta, o jego uczuciach, o atmosferze i tajemnicy. Co poruszą wracające po pięćdziesięciu latach tramwaje? Jakie duchy wyciągną z zaspanych ciemnych zakamarków? A kogo do nich przegonią?

Tramwaje to nowa-stara arteria komunikacyjna. A arteria z łacińskiego oznacza tętnicę. To nowa droga dla krwi miasta. Czy Olsztyn ją przyjmie? A może odrzuci? Próbuję oczami wyobraźni zobaczyć błyszczącą zieleń i biel nowego tramwaju, który od kilku tygodni stoi już w Olsztynie, jednak moje myśli podsuwają mi drewniane skrzypiące wnętrze i matową czerwień starych tramwai, ich brzęczący dźwięk. I przez to nie jestem w stanie wkroczyć myślami do tramwajowego Olsztyna.

Jednak wydaje mi się, że sam Olsztyn wie, jak to będzie. Już się przeciąga, czasami prycha niezadowoleniem na wwiercających się w niego robotników, ale czeka cierpliwie, nie buntuje się. Czeka aż w jego ciele mocno i trwale zostaną wyryte tory. Aż wróci to, co istniało tak wiele lat. Co dokładnie wróci wraz z tramwajami, nie wiadomo. Możemy mieć tylko nadzieję, że duchy przeszłości będą dla nas łagodne. 

#dokawnik

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nasz magiczny Olsztyn stanie się jeszcze bardziej magiczny ;)

      Usuń
  2. W samo południe otwieram swoją pocztę mejlową a tu taka niespodzianka! Wiktoria na ławeczce w tramwaju! Kochana, taki piękny widok ostatni raz widziałam w Poznaniu na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku! Bez urazy, to dla mnie piękny widok i ile wspaniałych wspomnień z podróży bimbą (tramwajem - w gwarze poznańskiej). Kasowniki były na karnety 10- i 20 przystankowe.
    Olsztyńskie duchy przeszłości jękną z radości! Jestem tego pewna. Tramwaje wprowadzają do miast wspaniały klimat, jestem o tym przekonana.
    Z pozdrowieniami, Alicja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, po takim pierwszym zdaniu czuję jak rosną mi skrzydła ;)
      Jestem bardzo ciekawa, co się rozprzestrzeni w Olsztynie wraz z tramwajami... Baaardzo ciekawa :)

      Usuń
  3. Tramwaje sa takie romantyczne... Obejrz zdjecia tramwajów w Lizbonie, szczególnie numer 28.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowicie piszesz.... jechałam tylko raz tramwajem, zatłoczonym w mieście, którego nie znoszę. Nie doceniłam jego urody. Tu gdzie mieszkam i tam gdzie studiowałam nie istnieją tramwaje. Chciałabym pojechać tramwajem, odczarować go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam, gdzie się urodziłam, jeździły tramwaje. I kochałam je bardzo. Choć ciut bardziej lubiłam metro ;)

      Usuń
  5. Trzeba być Wiktorią, żeby tak napisać o tramwajach, o korkach, które pewnie wszystkich doprowadzają do białej gorączki i jedyne słowa jakie cisną się wielu na języki pewnie są niecenzuralne, a Ty? Poezja. Uwielbiam Cię, wiesz?
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, Zuziu, ja Ciebie też :*

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń