niedziela, 31 maja 2015

Zmiany i plany blogowe


Jak widzicie zmiany na blogu zaczęłam od zmian w wyglądzie. Celowałam w przejrzystość i przestrzeń. Moje psisko dzielnie mi pomagało, pykając mokrym nosem w ekran. I teraz mam nową szatę bloga i… cały zaplamiony komputer.

Co jeszcze się zmieni? Jak widzicie, powstają na blogu nowe cykle. Oczywiście książki były i będą na pierwszym miejscu. Nie zabraknie też wywiadów z pisarzami. Ale chciałabym wprowadzić kilka nowych rzeczy.

Cykl Zapach miasta już widzieliście. Zaczęłam od sennego Tykocina. Jeżeli czytaliście o nim, to widzicie, że nie ma w tej notce żadnych podróżniczych informacji. Ja jedynie chcę się z Wami dzielić magią i zapachem miejsc, które odwiedzam. A pisanie o tym, co ile kosztuje i jak najlepiej tam dojechać czy gdzie przenocować, zostawię blogerom-podróżnikom.

Planuję też jeden cykl systematyczny (!). Tak, nie wiem, czy nie będę tego żałować, bo w moim roztrzepanym świecie ciężko o systematyczność (choć wiele osób sądzi, że jestem bardzo poukładana. Haha! Błąd!). Otóż chciałabym wprowadzić na blogu cykl pt. Dokawnik. Pojawiałby się w co drugą sobotę z samego rana i byłby… no cóż, do porannej kawy. Poruszałabym w nim przeróżne tematy do przemyślenia, lekkie i czasami ciut trudniejsze, motywacyjne albo rozluźniające. Czasami zapraszałabym gości na zieloną kanapę Przeczytaj mnie i przy kawie rozmawiałabym z nimi o przeróżnych rzeczach.

Wszystkie zmiany powstały z mojej potrzeby mówienia i dzielenia się z Wami tym, co siedzi w mojej głowie. Ale także z ciekawości - bo chciałabym poznać Wasze zdanie. Książki pozostają niezmiennie ważne w moim życiu i stale będą odgrywać tutaj główną rolę, jednak myślę, że czas lekko wystawić zza kurtyny nóżkę moich myśli. Mam nadzieję, że będziecie tutaj ze mną nadal.

PS A jeżeli ktoś z Was jest zainteresowany posiadaniem zakładeczki ze zdjęcia, to wystarczy wysłać mi swój adres w mailu. Dane do kontaktu ze mną niezmiennie w zakładce o jakże przewrotnej nazwie Kontakt.




29 komentarzy:

  1. Zmiany bardzo mi się podobają. Jest przejrzyście, jest ładnie :) Nowe cykle też ciekawe, zostaje mi tylko częściej wpadać do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takich słowach to już nie mam wątpliwości, że warto było odważyć się na zmiany ;)

      Usuń
  2. Cieszę się, że będzie u Ciebie tak różnorodnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja też, jakoś tak same książkowe tematy robią się coraz ciaśniejsze... ;)

      Usuń
  3. A więc tu znikłaś ...

    O ! a Ula będzie robić ładne kawy i co dwa tygodnie inna ;) podoba mi się ten pomysł (zawładnę tą strefą :P i tą drugą też, jak odwiedzisz Bieszczady :P) ale w co drugą sobotę ,,, czemu nie co pierwsza :) !

    A co do wyglądu to chyba muszę się chyba przyzwyczaić, tamten wydawał mi się przyjemniejszy, ten jest za mało osobowy, nie pogniewaj się na mnie ale taki trochę taki zwykły ! (pomimo wielkiej osobowości (obecności?) wilczej)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, właśnie tu :) Hmmm z wyglądem już dawno planowałam wsadzić nos na bloga. Wilk wymagał :P

      Hmmm w dokawniku Ula robi kawę... Czy Ula o tym wie? :P

      Usuń
    2. Skoro robi to pewnie wie ;) a jak nie wie to się dowie. Plan jest taki: jak zrobi Ci kawę, Ty strzelasz fote, kradniesz jej dusze (kawie, nie Uli (bo jej już pewnie masz to i tak nie było by co kraść)) i mówisz: "oo dzięki a za dwa tyg, proszę inną ..."

      Usuń
    3. Jesteś moim osobistym Mistrzem Zła, wiesz? ;)

      Usuń
    4. Jestem zaszczycona, z lubością przyjmuję i będę sprawować powierzone mi stanowisko :D

      Wiesz, może, też przeczyta na blogu ... ale to mniej zabawne i podstępne

      Usuń
  4. Już nie mogę się doczekać realizacji tylu kreatywnych pomysłów :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. rozczuliłam się widząc ten uroczy, psi nosek ;) Nie wiem jak było na Twoim blogu wcześniej, ale teraz jest pieknie. Uwielbiam przejrzysty wygląd i treść, w której człowiek ma ochotę zatopić się na długo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Noc w końcu wsadził się w blogowe sprawy i teraz węszy ;)

      Usuń
  6. Z niecierpliwością przebieram nóżkami w oczekiwaniu na realizację nowych pomysłów :) Co wyglądu bloga, to zgodzę się z Barbarą, która ujęła wszystko pięknie w słowa :)
    Zakładeczki są super, nawet taką jedną dostałam i bardzo, bardzo mi się podobała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przebieram palcami tworząc pierwszy Dokawnik :) Lino, wiesz, że na Poczcie Ksiażkowej mamy dla Ciebie książeczkę? Tak jakby co :) Udało mi się zdobyć - ostatni egzemplarz w Polsce chyba :P

      Usuń
    2. Nic tak nie cieszy jak publiczne przyznanie racji :P

      Usuń
    3. Bardzo, bardzo się cieszę, że książeczkę udało się zdobyć, a jeszcze bardziej ucieszy się mój Tata ;) Zamówiłam jeszcze "Przeklętych", ale chyba przez to, że nie zgłosiłam tego do Ciebie, to przesyłka poszła sobie osobno, gapa ze mnie kompletna. Ale za to zaskoczyłam się zupełnie i do tej pory zbieram moje ząbki z podłogi, bo w Poczcie Książkowej znalazłam kilka moich zawodowych książek, w cenach iście atrakcyjnych.... niesamowici jesteście :)
      Ciekawa jestem Dokawnika, bo chociaż kawy nie pijam i wolę herbatę zieloną, to naturę mam refleksyjną i lubię pomyśleć nad różnymi tematami :)
      Basiu, też tak myślę, że to czasem sprawia więcej radości niż mogłaby się wydawać ;)

      Usuń
    4. A swoją drogą to nieładnie tak kablować, nawet Szaremu Wilkowi ;)

      Usuń
    5. Oj... Szkoda, że nie rzuciłaś smskiem.. to co? Wysłać Ci samą książunię, czy poczekać na kolejne zamówienie? :P

      Dokawnik na sobotę już przyszykowany... oj ciekawa jestem co powiedzie...

      Usuń
    6. Szary Wilk to mój szósty zmysł, nie mam przy nim tajemnic :P

      Usuń
    7. Jeśli możesz jeszcze ją potrzymać, to pewnie znów się skuszę na zakupy i wtedy dam Ci znać smskiem, że to już :) ino raczej byłoby to po 14 czerwca, wtedy moje konto dostaje to cudowne zjawisko zwane wypłatą ;)

      Usuń
    8. Ja trzymam, trzymam dzielnie dla Ciebie :)

      Usuń
  7. Mi się bardzo Dokawnik podoba :), zaintrygowałaś mnie :) A zmiany, jak najbardziej warto wprowadzać, mój blog też na początku miał być tylko o książkach, a widzisz co się na nim porobiło:). Trzymam kciuki, by wprowadzone zmiany frajdę z pisania przynosiły :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokawnik trochę mi da polę do popisu. Tak dawno chciałam napisać o emigracji, ale się powstrzymywałam, bo to przecież blog o książkach... Uf! Ulżyło mi :P

      Usuń
  8. Czuję się u Ciebie świetnie, wiesz?
    Pozdrawiam,
    Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń