poniedziałek, 22 września 2014

Labirynt Śniących Książek, Walter Moers


Miasta Śniących Książek nie płoną. Wiedzieliście o tym? Książek nie da się spalić. One kamienieją, gryzą, latają, bywają jadalne, ale w żadnym wypadku nie płoną. Pamiętacie Hildegunsta Rzeźbiarza Mitów? Tego smoka, który pochodzi z Camonii, świata, w którym literatura oddycha i ma kształt i smak? Czytaliście „Miasto Śniących Książek” o jego wyprawie do Księgogrodu, gdzie nie tylko zjadł ciastko w kształcie książki, ale trafił też do katakumb pod miastem, katakumb pełnych niebezpieczeństw, masy labiryntów i… książek, starych, zapomnianych, ukrytych pod ziemią?