środa, 21 maja 2014

Polski Neil Gaiman i jego „Olsztyn Pod”


Na początku był Neil Gaiman i jego „Nigdziebądź”, gdzie ulice Londynu okazały się mieć drugie dno. Już wtedy zaczęłam cicho zazdrościć Londyńczykom tego, co pisarz zrobił z ich miastem. A potem pojawił się „Nocny Patrol” Siergieja Łukjanienki, który wypełnił ulice rosyjskich (i nie tylko) miast Innymi. Wtedy to już otwarcie zaczęłam wbijać szpile zazdrości i cicho żądać: „niech ktoś zrobi to samo z moim miastem! Chcę urban fantasy z Olsztynie!”

Nie, nie jestem na tyle zadufana w sobie, by sadzić, że Piotr Sender usłyszał moje telepatyczne modły. Wiem jednak, że on także zaczytuje się w Gaimanach i Łukjanienkach, a co za tym idzie, pragnienie własnego „Olsztyna Pod” zakiełkowało i w nim. I chwała Piotrowi za to. Bo spełnił moje marzenie, napisał „Po drugiej stronie cienia” i sprawił, ze ulice oraz budynki Olsztyna ożyły…

niedziela, 18 maja 2014

Konkurs! Wygraj książki Grahama Mastertona z autografem!


Obiecałam konkurs, pamiętacie? :) No właśnie. I to nastał ten dzień! 

Mam dla Was dwie książki Grahama Mastertona wraz z jego autografem!

Co trzeba zrobić, by je zdobyć?


Zadanie:

Napisz swoją wersję bajki Czerwony Kapturek. 

(Bajkę umieć w komentarzu albo wyślij do mnie - maila znajdziesz w zakładce "kontakt")

Tylko tyle, nie ma ograniczeń. Wasza bajka może mieć jedno zdanie, a może i liczyć dziesięć stron.

Daję Wam czas do 
1 VI 2014 

Czas start!

:)

piątek, 16 maja 2014

O tym, jak pocałowałam żabę

fot. Maciej Wagner

Wiadomo nie od dziś, że książki i fotografia to połączenie idealne. Jednak jeszcze lepszym jest duet fotografii i biblioteki. Właśnie coś takiego zorganizowała Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Olsztynie podczas tygodnia bibliotek.

Book-Look – czyli profesjonalna sesja fotograficzna z w bibliotece. Wystarczyło zabrać ze sobą książkę i przyjść 12 maja do olsztyńskiego Starego Ratusza. A tam… Tam zaczynały się czary.

niedziela, 11 maja 2014

Tam, gdzie rośnie śnieg

Gdy przydarza się nam coś złego, szukamy pomocy wszędzie. A co jeżeli wszystko, co nam się przydarza w życiu, jest dokładnie tym, czego pragnęliśmy, tylko gdy już to wszystko osiągniemy, uświadamiamy sobie, że to wcale nie jest to, czego chcemy. A życie jest jedno i zbudowane jest z cegiełek zwanych „decyzjami”.

Marta jest żoną wielce szanowanego poety i pracownika uniwersytetu, ma piękny dom, spokojną pracę i… nic poza tym. Bo w wirze podobania się mężowi, absolutnie zapomniała o sobie - ma jego znajomych, pracę, którą on załatwił, mieszka w jego domu. Jest jak Śpiąca Królewna, która budzi się nagle i widzi, że książę nigdy po nią nie przyszedł.

Ale bajki istnieją, są tuż obok nas i Marta znajduje swoją.

środa, 7 maja 2014

Wywiad z Grahamem Mastertonem

Ula, ja i Graham podczas wywiadu. My słuchamy, Mistrz mówi :)
Uwielbia jeść mięso, a lody waniliowe uważa za nudne, chętnie dzieli się truskawkami i Polskę odwiedza bardzo często. Kto? Graham Masterton oczywiście! 
I co prawda w naszym kraju bywał wiele razy, to do Olsztyna zajrzał po raz pierwszy, a ja wraz z Ulą z Pełnego zlewu miałam zaszczyt spędzić z nim dwa wieczory i pokazać Olsztyn. Ów Olsztyn mistrzowi horroru bardzo się podobał, została także złożona obietnica, że nasze miasto pojawi się w jednej z książek pisarza. Oczywiście trzymamy za słowo, a póki co mam dla Was wywiad z Grahamem, bo grzechem byłoby nie zasypać go pytaniami.

Czy kiedykolwiek bałeś się, gdy byłeś mały? Może jakiegoś bohatera z bajki na przykład?
Nie, właściwie nie. Chociaż przypomina mi się, jak tak teraz o tym myślę, że jednak miałem kiedyś koszmar. O smoku w moim mieszkaniu. Ale właściwie nigdy nie bałem się niczego, co jest nadnaturalne, chyba dlatego, że po prostu, uważam, że takie rzeczy nie istnieją.

niedziela, 4 maja 2014

W poszukiwaniu wielkiego piękna

Mam 26 lat, Jep Gamberdella – 65. Patrzymy na siebie. Oddziela nas tylko ekran i świadomość, że on powtarza swoją historię w tej sali kinowej codziennie o 20:00, a ja przyszłam tu tylko raz. On szuka wielkiego piękna i nie jest w stanie go znaleźć, ja dostrzegam piękno nawet w kawałeczku zbitego szkła porzuconego na asfalcie. Dzieli nas prawie cztery dekady. On prawie już nie ma nadziei, ja mam ogromną – że gdy będę w wieku Jepa Gambardelli, moje życie nie będzie tak pełne smutku i rozczarowania.

Film „Wielkie piękno” nagrodzony Oskarem za najlepszy film nieanglojęzyczny kojarzy mi się z różą. Z każdą sceną rozkwita niczym ten kwiat, ukazując kolejne warstwy piękna. Ujęcia, sceneria, Rzym, aktorzy, oczy, twarze, policzki – to wszystko zlewa się w wysublimowany obraz. Film trwa 2 godziny i 20 minut, jednak oglądając  go, nie czuje się upływu czasu. To trwa chwilę, tak samo jak i wielkie piękno, którego Jep nigdy nie znalazł.

czwartek, 1 maja 2014

Bajka o strychu pełnym książek



Jest w Olsztynie stuletnia kamienica i oprócz starych drzwi, tajemniczych okien i niewidzialnych mieszkańców ma także strych. Zdawałoby się, taki sam strych mają setki innych stuletnich kamienic. Ale nie, ten strych jest wyjątkowy. Bo widzicie, na tym strychu mieszkają książki...