czwartek, 23 października 2014

Recenzja: Zielona sukienka - Małgorzata Szumska



Wpisuję w wyszukiwarkę nazwę babcinej miejscowości, ale Google nie ma pojęcia, gdzie jest Mokrusza. Jadę więc odszukać wioskę, której nawet Google Maps nie znajduje.”

Taka jest właśnie Rosja, nieodnaleziona przez mapę Google, często niezrozumiana, inna, wielka, pochłaniająca. Taką Rosję opisała Małgorzata Szumska w „Zielonej sukience”. Taką i swoją osobistą. Bo nie wiem, czy wiecie, ale Rosja to kraj, który dla każdego jest inny, każdemu pokazuje swoje różne oblicza.

Bohaterka książki Małgorzata wyruszyła w podróż do Rosji trasą Wieńszczyzna – Syberia – Krasnojarski Kraj – Bajkał – Kazachstan. Skąd właśnie taka kolejność? Otóż jest to droga życia jej dziadków, rozdzielonych niemal tuż po ślubie, skrzywdzonych zesłaniem. Małgosia wyruszyła w tę trasę, by zobaczyć na własne oczy miejsca z ich opowieści, domy, w których mieszkali, cele, w których cierpieli, lasy, gdzie zbierali grzyby i jagody.

Nie lubię czytać książek o Rosji. To mój ojczysty kraj i nie zawsze chcę patrzeć na niego oczami obcokrajowców. Jednak po „Zieloną sukienkę” sięgnęłam bez wahania. Moi pradziadkowie także byli zesłani do łagrów, moi dziadkowie często opowiadali mi o wojnie, o blokadzie Leningradu. Dlatego ta książka jest mi bardzo bliska. I polecam ją każdemu.

Małgorzata Szumska opisała prawdziwą Rosję, opisała ludzi – a ludzie są różni. I różne ją rzeczy tam spotykały, raz zupełni obcy traktowali ją jak najbliższego członka rodziny, innym razem ktoś mówił, że nie lubi Polaków. Jak każdy kraj, Rosja jest skupiskiem milionów charakterów, dusz i myśli. I dlatego właśnie ta książka wydaje mi się bardzo prawdziwą historią o tym kraju. Jedynie opis Moskwy lekko mnie zakłuł. Opisane hostele przerażają, ale warto wiedzieć, że nie wszędzie w tym mieście tak jest, można trafić raz lepiej, raz gorzej, tak jak wszędzie. I nie wszyscy mieszkańcy stolicy są ślepo zapatrzeni w Lenina i Stalina, ta sprawa jest bardziej skomplikowana, tu wkraczamy w ciężki i głęboki temat mentalności.
Dlatego napisałam, że dla każdego Rosja jest inna, każdy widzi ją inaczej, każdego inaczej wita. Raz jest ciepła i miękka jak świeży chleb, raz okrutna i bezwzględna jak syberyjski mróz.

A opowieść Małgorzaty Szumskiej wzrusza tym bardziej, że bohaterka wyruszyła do tego kraju śladami swoich dziadków. Badała ich historię, przeszłość, próbowała ich lepiej poznać i zrozumieć. „Zielona sukienka” pokazuje, jak ważne są nasze korzenie, jak wiele z nich jest w nas samych. Otwiera oczy i uczy patrzeć nie tylko na przód, ale i wstecz.

Bardzo polecam i bardzo zachęcam do przeczytania „Zielonej sukienki” jako czytelniczka, blogerka i w końcu jako Rosjanka. Jest to niesamowita historia, prawdziwa, szczera, czytająca się jednym tchem, jakby była porywającą powieścią sensacyjną, niezwykle obrazowa. Szumska słowem maluje przed nami coraz to nowe obrazy ze swojej podróży, nie były nawet potrzebne zdjęcia, by wszystko ujrzeć przed sobą jak żywe.

A teraz niespodzianka – wydawnictwo Znak przygotowało dla czytelników Przeczytaj mnie kod rabatowy na całą swoją ofertę książkową – wystarczy klinknąć w ten link i wpisać kod rabatowy Przeczytaj35% :)



24 komentarze:

  1. Oooo.... Może kupię z tym blogowym rabatem, bo ostatnio bardzo się nad nią zastanawiam :)

    http://kulturka-maialis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nikt tak mistrzowsko nie opisuje Rosji, według mnie, jak Ryszard Kapuściński. Nie sądzę, bym zmieniła zdanie, ale Twoja recenzja sprawia, że przytoczony tytuł jest co najmniej godny uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ciężko czytać o Rosji, gdy pisze o niej nie Rosjanin, bo to mój własny kraj. Szczerze powiedziawszy "Zielona sukienka" jest pierwszą książką o Rosji, którą przeczytałam w całości.

      Usuń
  3. Czekam na przesyłkę od Znaku min. Z tą pozycją. Juz nie mogę się doczekać :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obowiązkowo , po prostu musze ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy byłam jeszcze studentką zajęcie o Rosji były moimi ulubionymi ze względu na profesora, który wykładał. Nikt nie potrafił tak wspaniale opowiadać jak on. Książki o Rosji chętnie czytam i o tej będę pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaintrygowałaś mnie. Bardzo chętnie poznałabym tę historię, więc jak najbardziej będę miała ten tytuł na uwadze przy swoich zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba. W Rosji z Zielonej sukienki można się zauroczyć :)

      Usuń
  7. Bardzo chętnie bym przeczytała, bo Rosja na swój sposób mnie zawsze fascynowała. Jak kraj, jako kultura, z pewnością nie jako polityka i tego typu działania. Marzy mi się podróż koleją transsyberyjską, bo to ten obszar Rosji mnie przyciąga. "Zielona sukienka" może być tego namiastką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Rosja to cudowny kraj, właśnie pod względem kulturowy. Ludzie wiele tracą, patrząc na nią przez pryzmat polityki. A kolej transsybersyjska... jechałam raz, gdy byłam malutka :)

      Usuń
  8. Niesamowicie mnie ,,Zielona sukienka" ciekawi. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać - z twojej recenzji wynika, że naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Nóżkami i rączkami głosuję za tym, że warto! :)

      Usuń
  9. bardzo jestem na nią napalona, niecierpliwie wyglądam własnego egzemplarza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)!
      I okładkę ma przepiękną, prawda? :)

      Usuń
  10. Zaintrygowała mnie ta recenzja, na pewno sięgnę po tę książkę, po części z racji tego, że Rosja jest w centrum moich zainteresowań (studiuję filologię rosyjską).
    A tak nawiasem, świetnie piszesz i z tego co widzę Twoja rodzina ma niezwykle ciekawą historię, może myślałaś o literackiej formie spisania ich wspomnień lub właśnie o przelaniu na papier swojego spojrzenia na swój kraj? Taka mnie naszła myśl:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skończyłam filologię trzy lata temu ;)
      I nie, nie myślałam o opisaniu własnej historii, choć byłoby co opisywać, gdybym sięgnęła do syberyjskich korzeni. Wydaje mi się, że nie jestem jeszcze gotowa na tak poważny krok literacki, ale kiedyś kto wie ;)

      Usuń
  11. Przeczytam, pewnie, że przeczytam - nie mogłabym się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja myślę! A od kogo pożyczyyyysz? :P

      Usuń
  12. A ja uwielbiam czytać o Rosji, moja fascynacja!Książkę zamówiłam i właśnie do mnie jedzie.

    OdpowiedzUsuń