wtorek, 19 sierpnia 2014

Kulturalnie o kupie - Leszek Bugajski

„Wszystko, co spada, tworzy kupę” – właśnie te słowa niemieckiego filozofa Otto von Schutthaufena stanowią motto do książki, o której chcę z wami dziś porozmawiać. „Kupa kultury” – dokładnie tak brzmi tytuł przewodnika inteligenta autorstwa Leszka Bugajskiego. A teraz zastanówmy się, jak to jest z naszą kulturą XXI wieku, skoro znany krytyk literacki, publicysta i redaktor pisząc o owej kulturze w tytule swojej książki umieścił słowo „kupa”.


Książka zawiera  dwadzieścia cztery eseje, nazwy których zainspirowane są polskim alfabetem i stanowią ciąg ułożonych według niego haseł. I pod tymi hasłami autor rozpisuje się na temat współczesnej kultury. Patrzy obiektywnie i subiektywnie, otwiera oko szeroko i sięga piórem globalnie, ale i potrafi podstępnie ukłuć stalówką w czułe miejsce. Przygląda się kulturze ze smutkiem i złośliwością, bo cóż by tu można było powiedzieć o współczesnej kulturze XXI wieku?
„Chodzi o to, że w mediach kreuje się rzeczywistość zbudowaną ze słów, których jedyną zaletą jest to, że są; nie muszą nieść wiele treści. To gadanie dla samego gadania. Pozór wiedzy, pozór informacji, pozór gadania.”
Otwieramy książkę, a autor już na początku celuje w nas esejem „Apokalipsa” i uderza w samo sedno kulturalnego serducha. Każe zamilknąć i wsłuchać się w tętent jeźdźców apokalipsy, którzy właśnie najeżdżają krainę kultury. Cofniemy się wraz z Leszkiem Bujagskim do czasów PRL-u, przyjrzymy się nagości i pogrzebiemy patyczkiem w tak zwanych paranormalnych romansach, czyli wizerunku wampira w literaturze współczesnej. Przeczytamy o feminizmie, uniesiemy brew nad religią i powzdychamy nad upadkiem autorytetów.

Będziemy czytać i kiwać głową zgadzając się z autorem, ale nie o to mu raczej chodziło. Nie chodzi o bierną zgodę, a o działanie, czy choćby o kroplę refleksji i rozsmarowanie owej kropli na swoim umyśle.
„…nazywajmy rzeczy po imieniu. To nie jest krytyka literacka. Książka o fitnessie to nie jest literatura. A Katarzyna Grochola nie tworzy dzieł literackich.”
Warto czytać takie książki. Warto przeczytać tę książkę. Dopisek pod tytułem „przewodnik inteligenta” brzmi złośliwie - i słusznie. Kiedyś wszystko było na dziesięciolecia, a nawet na stulecia, kiedyś wszystko robiło się z sercem. A teraz mamy „na chwilę”, „na czas określony” i „na gwarancję”. Tylko nasze umysły nie są na gwarancję, ale terminy ważności niestety mają, jeżeli zepsują się przed czasem, nikt nam ich nie wymieni, dlatego warto o nie dbać. I do tego zachęca Bugajski krytykując, podsumowując i po prostu opisując.
„…jakoś tak się porobiło, że choć udajemy, że jest fajnie, że wszystko się wokół rozwija i idzie ku lepszemu, to jednak w głębi duszy jesteśmy przerażeni kierunkiem tego marszu. A ci, którzy rządzą światem, świetnie sobie zdają sprawę, że ludzie przestraszeni są łatwiejsi do sterowania.”
Kultura spada i tworzy kupę, a my grzęźniemy w niej jak te muchy. A przecież kiedyś, kilka wieków temu w kulturze się nie grzęzło, a zanurzało, można nią było wypełnić płuca i oddychać swobodniej. 
___________________________________________________________
Cytaty pochodzą z książki „Kupa Kultury”, Leszka Bugajskiego, Prószyński i S-ka 2014r.

6 komentarzy:

  1. Z tego, co przeczytałam wynika, że powinnam tą książkę nabyć. I chyba to zrobię - dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak przeczytasz, to podziel się wrażeniami :)

      Usuń
  2. Uważam za śmieszne pisanie o kulturze XXI wieku, skoro trzecie tysiąclecie dopiero się zaczyna. Wprawdzie dość "kupowato", ale za nami dopiero 13 i trzy czwarte procenta wieku. Jednakże ten ironiczny styl przemawia do mnie i być może za niedługo skuszę się na tę "Kupę..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko o XXI wieku pisze autor, sięga wstecz, bardzo dużo poświęca uwago epoce PRL.

      Usuń
  3. Koniecznie muszę to kiedyś przeczytać! :D

    OdpowiedzUsuń