niedziela, 10 sierpnia 2014

Blogerzy lubią jadać wspólnie



Nie wiem, czy wiecie, ale olsztyńscy blogerzy lubią jadać wspólnie. Dziś na przykład spotkali się w Parku Centralnym w Olsztynie na wspólne śniadanie, przynosząc ze sobą różnego rodzaju jedzenie, dzieci, książki, aparaty i oczywiście siebie.
I była tu masa ludzi przeróżnych. Oczywiście byli blogerzy – książkowi, fotograficzni, lifestylowi i inni. Ale byli też ludzie, którzy blogów jeszcze nie posiadali, a założyć by chcieli. Ci ostatni otrzymali rady, motywacje i obietnice pomocy.
Zostały zawarte nowe znajomości, sałatki, kanapki, placki i ciasto marchewkowe - pożarte, a potem wszyscy zgarnęli się na bardzo blogerskie piwo.


Lubię być blogerem, wiecie? Od lat właśnie dzięki temu poznaję rzesze zakręconych ludzi. I oni nie znikają z mojego życia. Wchodzę na ich blogi, klikam „lubię to” przy ich fanpagach na facebooku, obserwuję na istagramie i jestem stale na bieżąco – wiem, co czytają, co lubią, nad czym się zastanawiają, co jedzą. I wiem, że wystarczy jedno głośne hasło, by zorganizować jakieś spotkanie.
U nas w Olsztynie zwykle takie hasło rzuca Marcin Wójcik z Koziołkuj i zwykle na to hasło zgarniają się tłumy fajnych ludzi. A nawet jak nie przychodzą tłumy, to zawsze bardziej liczy się jakość, a nie ilość.

Dziś też było fajnie, tak wiele uśmiechów, nowych znajomości i zachwytów. Już nie mogę się doczekać kolejnego śniadania. Albo blogerskiego obiadu :)


Zapraszam na facebooka, do obejrzenia zdjęć ze śniadania. Byłeś? Oznacz się! A w komentarzu podrzuć mi link do swojego bloga :) 

14 komentarzy:

  1. bardzo miło było Was poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę takiej inicjatywy :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko pozazdrościć, tj. pogratulować, spotkania. ;) Ja zawsze z przyjemnością o nich czytam, oglądam zdjęcia, nawet obiecuję sobie, że przyszłabym na takie spotkanie w moim rodzinnym mieście, ale tak naprawdę jestem strasznym tchórzem i pewnie bym się bała tak ujawnić. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto się odważyć. Choć ja sama to też bym się bała, na szczęście mam najcudowniejszą przyjaciółkę na świecie, która tam była razem ze mną :) Zapraszamy do nas, wesprzemy i podzielimy się odwagą i jedzeniem.

      Usuń
  4. po raz drugi już to powiem było bardzo miło!

    OdpowiedzUsuń
  5. :) To był super spędzony czas! I tylu fajnych ludzi poznałam! Na kolejne też przyjdę :D

    OdpowiedzUsuń