czwartek, 24 lipca 2014

Wszechświaty. Pamięć. Tom II


Na początku widzieli się tylko w swoich wizjach. Potem podjęli decyzję o spotkaniu. Zjawili się w tym samym miejscu i o tym samym czasie, a jednak minęli się. Żadne nie spóźniło się na spotkanie, tylko mieszkali w różnych wszechświatach. Tak zaczyna się historia Alexa i Jenny – głównych bohaterów „Wszechświatów”. W pierwszym tomie próbują odnaleźć się nawzajem i zrozumieć świat, który nagle pomnożył się przez setki wersji rzeczywistości. A ukazał się już tom drugi…

Przeżyć apokalipsę to błahostka, zdarzają się rzeczy o wiele gorsze. Bo wyobraź sobie, że świat znika, a ty zostajesz w miejscu utkanym tylko z twej pamięci. Jeżeli w ciągu swojego życia, nawet jako niemowlak, zobaczyłeś coś kątem oka – będzie tu. Jest tu absolutnie wszystko, co kiedykolwiek zarejestrował twój mózg. I przeraża cię, że widziałeś tak wiele, ale… nic ponadto cię już nigdy nie spotka. Olbrzymie atrakcyjne więzienie. Choć czy na pewno atrakcyjne? Są rzeczy, o których wcale nie chcemy pamiętać.

I nieważne, że Alex i Jenny razem utknęli w tym świecie utkanym z ich wspólnej pamięci. Tak, są razem, ale ich świat ma granice. Człowiek nie powinien ufać własnej pamięci.

Jeżeli pierwszy tom „Wszechświatów” przeczytałam na jednym oddechu, to ten nawet nie zauważyłam kiedy skończyłam. Cały czas nie mogłam się pozbyć wrażenia, że to świetna książka na podróż, choć nie umiem tego logicznie wytłumaczyć. Ale z tą podróżą to nie do końca – mogą ciut przeszkodzić gabaryty „Wszechświatów. Pamięci”. Jak już pisałam przy recenzji pierwszego tomu, powieść wydana jest świetnie – grube kartki, piękna okładka, ciut większy format niż standardowy. Warta swojej ceny, zdecydowanie. A i treść nakazuje się zastanowić. Właśnie, a jakby wyglądał wasz świat stworzony jedynie z waszych wspomnień? Wiecie?

5 komentarzy:

  1. Wydaje się być dość niepokojąca... przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już jakiś czas temu chciałem przeczytać pierwsza część. To, że jest już druga dodatkowo mnie motywuje. Tak wiele książek. Tak mało czasu :(

    http://czytanie-moim-tlenem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się brakiem czasu, te książki czyta się bardzo szybko :)

      Dzięki za linka, będę zaglądać :)

      Usuń
  3. Zaintrygowałaś mnie tą książką, może kiedyś po nią sięgnę... a w zasadzie po serię, a nie jedną przecież :)

    OdpowiedzUsuń