poniedziałek, 21 lipca 2014

Gdy Kłamca szepnie ci do uszka



„Loki, gość od brudnej roboty. To właśnie ja… I nie musisz klaskać.*” Tak, właśnie, Loki. I to nie byle jaki, a Loki z „Kłamcy”. Tom Hiddleston był później, Jakub Ćwiek wyprzedził go o parę dobrych lat i dał światu „Kłamcę”. I to nie jednego, ale dziś porozmawiamy o tomie pierwszym.

Powiedzmy sobie szczerze – „Kłamca” to jedna z tych książek, które po prostu musicie przeczytać. Jeżeli lubicie nordycką mitologię – ta historia jest idealnie dla was. Jeżeli nie lubicie to… polubicie!

Lokiego przedstawiać chyba nie trzeba. Nordycki bóg kłamstwa i oszustwa, uważany za diabelnie przystojnego przez pewne zagorzałe fanki „Avengersów”. Otóż w książce nasz Loki pracuje na zlecenie archaniołów, którzy mają za dużo ograniczeń i zakazów, a zatem potrzebują kogoś, kto te wszelkie ograniczenia zgrabnie ominie. I tu na scenę z wykałaczką w zębach wkracza Loki. I robi to w najlepszym stylu.

Długo zabierałam się do tej książki, chodziłam wokół niej jak kot wokół miseczki ze śmietaną. I w końcu ją dopadłam, ale nie w formie szeleszczących kartek. Z Jakubek Ćwiekiem moje pierwsze spotkanie odbyło się nie przez oczy, a przez uszy. A głos Krzysztofa Banaszyka, cicho, głęboko, wolno czytający „Kłamcę”, czarował mnie z każdą stroną coraz mocniej. Magia. Doskonale spędzone całe sześć i pół godziny, bo tylko tyle cały audiobook trwa.

Widzicie, są książki i książki i każdą da się przeczytać, ale nie każdą przesłuchać. Przy niektórych myśli uciekają, plączą się i tracimy masę treści. Przy „Kłamcy” nie miałam tego problemu. Słuchałam z przyjemnością i to świat gubił się i znikał, a Loki wciąż cicho brzmiał w moich uszach.

A dla niewierzących mi, zapraszam na audiotekę.pl, pod tym linkiem możecie znaleźć bezpłatny fragment do posłuchania. Kto wie, może skusicie się na całość.

"– Ale… Ja nie wierzę w Boga.
– A kto tu mówi o Bogu? (…) Wyrażam tylko opinię Nieba. Jako ogółu.
– W niebo też nie wierzę (…).
– Jakoś nieszczególnie przeszkadza mu to istnieć.*"

_____________________________
*Wszystkie cytaty pochodzą z "Kłamcy" Jakuba Ćwieka

13 komentarzy:

  1. A mnie się Kłamca niespecjalnie spodobał. Nudziłam się przy lekturze i jakoś żadne z opowiadań nie zapadło mi zasadniczo w pamięci. Dużo bardziej podobają mi się nowsze książki Ćwieka i na razie do serii o Lokim wracać nie mam ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie mogę się od niego oderwać, już trzecią część trzaskam. Sama się nie spodziewałam, że tam mi się spodoba.

      Usuń
  2. To zdecydowanie jest książka, po którą chcę sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! I to dopiero pierwsza część! :)

      Usuń
  3. Nie moje klimaty. Przy niektórych się uśmiechnęłam, ale to wszystko. Przeczytałam ją dwa tygodnie temu, a niewiele z niej zapamiętałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chociaż uśmiech dała, to zawsze coś :)

      Usuń
  4. Za "Kłamcę" muszę się wreszcie zabrać, Ćwiek chodzi już za mną od dawna i jest jednym z ulubionych autorów mojego taty... trzeba więc przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, pozdrów tatę :) I daj znać, czy Ci Loki do gustu przypadł :)

      Usuń
  5. Czytałam tę książkę i nie spełniła moich oczekiwań. Miała w sobie uroczą nostalgię, ale nigdy nie naszła mnie ochota na drugi tom. Może lepiej byłoby posłuchać, niż czytać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją recenzję, czytałam ją chyba ze dwa razy :) A wiesz, że mi też czytanie nie poszło i dopiero audiobook zaskoczył?

      Usuń
  6. Alino N. książki się słucha w wieku trzech lat, później się raczej czyta, chyba że się przespało podstawówkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee tam, ja tam lubię słuchać - audiobooków albo jak ktoś mi czyta. Poza tym audiobooki są bardzo pomocne w podróży i przy zwykłym spacerze :)

      Usuń
  7. Jeszcze nie czytałam ani nie słuchałam "Kłamcy", więc wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń