sobota, 28 czerwca 2014

Monument 14. Odcięci od świata - Emmy Laybourne


Gdyby koniec świata można było umieścić w książce kucharskiej i rozpisać go na składniki, spis produktów wyglądałby mniej więcej następująco:


1. Jedna dorodna apokalipsa,
2. Grupa dzieciaków, najlepiej ciut niedojrzałych w wieku około 13-17 lat, ewentualnie można dorzucić kilka 8-10latków dla urozmaicenia smaku,
3. Ameryka (zawsze do apokalipsy wykorzystuj Amerykę),
4. Katastrofa przyrodnicza,
5. Nutka broni chemicznej,
i… najważniejszy składnik…
6. Supermarket!

O takiej właśnie apokalipsie opowiedziała nam Emmy Laybourne, amerykańska pisarka, rozpoczynając nową serię książek młodzieżowych pod tytułem „Monument 14” wydawanej przez Wydawnictwo Rebis.

Poranek. Dwa szkolne autobusy. Rodzice żegnający dzieci do szkoły. Z pewnością takich poranków było setki. Z pewnością Wy także przeżyliście podobne. Rutyna. Końce świata mają to do siebie, że niszczą ją w ciągu sekundy. Tak też było i tu. Potężne gradobicie o nienaturalnej wielkości w ciągu kilku minut zniszczyło masę samochodów i jeden z autobusów szkolny. Drugi zdążył wjechać do supermarketu, a z pierwszego uratowało się zaledwie kilka osób. I w ten oto sposób w olbrzymim sklepie została zamknięta grupka dzieciaków z podstawówki, gimnazjum i liceum oraz jedna dorosła kobieta – kierowca autobusu. Kobieta zostawiła dzieci i pobiegła szukać pomocy. Nie wróciła. A dzieci zostały odcięte od świata, który przykryła ciemna chmura chemikaliów, uwolnionych podczas gradobicia. Świat zamilkł, a olbrzymi sklep okazał się najlepszym miejsce w całym mieście, gdzie mogły trafić dzieci.

Pośród wszystkich książek o podobnej tematyce, „Monument 14” wyróżnia się miejscem akcji, którym jest olbrzymi supermarket. Jestem pewna, że absolutnie każdy z nas i to nie raz marzył, by zostać w supermarkecie tuż po jego zamknięciu. Wyludniony, zawsze wydawał się Krainą Czarów, a jak wiadomo w Krainie Czarów nie ma rzeczy niemożliwych.
I choć w supermarkecie z „Monumentu 14” nie wszystko jest możliwe, jednak z pewnością znajduje się tam wszystko. A to w obecnej sytuacji dzieciaków jest niczym raj na ziemi.

Książkę czyta się błyskawicznie, właściwie połyka się niemal za jednym posiedzeniem. I choć skierowana jest do młodzieży, to myślę, że starsza grupa wiekowa także może spędzić przy niej kilka przyjemnych godzin. Całą akcję śledzimy oczami Deana, licealisty, któremu zdecydowanie daleko do super bohatera, który by wszystko potrafił. Nie jest on też liderem grupy. Na początku wydaje się niemal biernym obserwatorem. Nie ma tu ideałów, są dzieci i ciut starsze dzieci, wszystkie przerażone, wszystkie próbujące ukryć to przerażenie. Tak jakby czytało się „Władcę much”, tylko miejsce akcji się zmieniło. Właściwie nie wiemy dokładnie, co dzieje się za murami sklepu, nie obserwujemy postępującego końca świata. Czytelnik za to dowiaduje się, co stanie się jeżeli grupa dzieci i nastolatków zostanie zamknięta w olbrzymim sklepie, gdzie jest praktycznie wszystko, od sprzętu RTV, poprzez jedzenie, gry i zabawki, aż po ubrania. Myślicie, że najpierw z półek znikną słodycze? Możliwe. Ale założę się, że nawet się nie domyślacie, co stanie się tuż potem.

11 komentarzy:

  1. Jestem ogromnie ciekawa tej książki. Lubię temat postapokaliptyczny w literaturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak lubisz, myślę, że się spodoba, bardzo wartościowa książka.

      Usuń
  2. Słyszałam o tej książce i jestem jej bardzo ciekawa. Jeśli nadarzy się okazja z chęcią ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, no i czyta się pioruńsko szybko :)

      Usuń
  3. Szkoda, że młodzieżówka i szkoda, że Ameryka. Moim skromnym zdaniem Uniwersum Metro najlepiej daje radę w klimacie postapo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, Metro to w ogóle jest majstersztyk. Ale Monumentu bym nie skreślała, przez Amerykę, a tym bardziej przez młodzieżówkę ;> Warto wsadzić nos do tej książki :)

      Usuń
  4. Było już tyle dystopii... Ameryka? Znowu?
    Ale i tak sięgnę, bo uwielbiam antyutopię i najstraszniejszy supermarket mnie nie zrazi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W supermarketach dużo żarła! Chciałabym właśnie tam swoją apokalipsę przeżyć :P

      Usuń
  5. Przeczytałam jednym tchem:) Książka trzyma w napięciu. Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już przeczytałam drugą część - w 4 godziny za jednym posiedzeniem! Losie, co za książka! Ach!

      Usuń
  6. Świetna książka! Nie sądziłam, że tak mi się spodoba i pewnie gdyby nie zrządzenie losu, nie sięgnęłabym po nią sama, a tu proszę :)

    OdpowiedzUsuń