sobota, 21 września 2013

W Japonii, czyli w domu – Rebecca Otowa


Inny kraj to po prostu inny świat. Gdy jedziemy na wakacje, wydaje się rajem, ale wszystko się zmienia, gdy chcemy zamieszkać w nim na stałe. Nagle pojawia się milion niuansów, różnic, aspektów mentalności i zawiłości kulturowych, wszystko jest nowe, a my cofamy się do etapu raczkowania. Wiem coś o tym, bo sama nie pochodzę z Polski. Mój ojczysty kraj jednak graniczy z nią, a więc mentalność ludzi nie różni się od siebie definitywnie, Japonia natomiast wydaje się nie graniczyć absolutnie z niczym. Jeżeli każdy kraj jest innym światem, Kraj Kwitnącej Wiśni – to inna galaktyka.
Rebecca Otowa, autorka książki „W Japonii, czyli w domu” opowiada nam historię swojego życia, historię, która zdawałoby się ma być burzliwa i pełna emocji, a tak naprawdę toczy się w wiekowym japońskim domu z wielopokoleniową historią.

Rebecca jest Amerykanką, która zafascynowana Japonią, wyjechała do niej na studia i tam spotkała swojego przyszłego męża. Do nowej rodziny weszła jako ganjin czyli obcy i właściwie niemal we wszystkim poddała się swojej teściowej i reszcie rodzinie. Była niemal jak plastelina, z której miano ulepić prawdziwą japońską żonę. Czy się udało? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w książce i nie jest ona podana na tacy.

wtorek, 17 września 2013

Wszechświaty (tom 1) - Leonardo Patrignani



Wielu narzeka na cenę „Wszechświatów” autorstwa Leonardo Patrignani i możliwe ma ku temu powody, ponieważ książka licząca 270 stron kosztuje około 45zł. Ale narzekają na jej wartość tylko ci, którzy nie trzymali tej pozycji w dłoniach. Nie będę rozpisywać się na temat niesamowitej i ciekawej okładki (czemu ciekawej? Zapraszam do księgarni do obejrzenia książki), ale przy papierze muszę się zatrzymać. Obecnie coraz częściej książki wydaje się na „gazecie” lub „papierze toaletowym” i jestem pewna, że większość takich pozycji rozsypie się w moich rekach po siedemdziesięciu latach. We „Wszechświatach” natomiast każda kartka jest gruba, niemal sztywna, przyjemna w dotyku. Zwróćcie uwagę na grubość książki, a przecież to tylko 270 stron! Cudo warte każdej sumy.

sobota, 14 września 2013

W poszukiwaniu książek


W Olsztynie nigdy nie może być spokojnie, nie było więc i dziś. Marcin z Koziolkuj.pl uciekając wczoraj przed kamerami, schował na olsztyńskiej starówce dwie książki, a na swoim blogu podał wskazówki do ich odnalezienia. W związku z czym zostałam dziś przez Urszulę wyrwana prosto z łóżka, oderwana od śniadania (łososiowe placki!) i kawy i wyciągnięta prosto na jesienny deszcz. Co z tego wynikło, macie poniżej...


Ledwie człowiek otworzy swe oczy,

A tu już Witkowska pianę z ust toczy.
"Ubieraj się" - krzyczy. - "Szybko! Idziemy!"
Nie da polenić człeczynie biednemu.

Ciągnie gdzieś w deszcz i jesień przezimną,
I jeszcze rzecze historię przedziwną,
Że kawa, że ciastko, że książki tam będą,
Więc lezie ów człowiek za tą sprytną mendą.


Lezie i słusznie, bo dziś na Koziołkuj
Jest akcja blogera ze skitraną książką,
Dwa tomy schowane gdzieś na starówce
I na Koziołkuj proste wskazówki.

wtorek, 10 września 2013

Ochronka Anioła Stróża - Paweł Jaszczuk

Nowe hotele pachną luksusem, ale i samotnością. Nie mają duszy. Każdy hotel musi przyjąć wielu gości, zanim owa dusza w nim zamieszka, ponieważ ciężko jest zaszczepić coś na stałe w miejscu, gdzie każdy jest na chwilę.
Dramaturg i prozaik Paweł Jaszczuk w kolejnej swojej książce zabiera nas w świat nowych pokoi hotelowych, tajemnic leżących między nimi korytarzy i starych pudeł pełnych zżółkniętych kartek i wypłowiałych zdjęć.

środa, 4 września 2013

Śmierciowisko – Anna Głomb



Zemdlałeś na środku ulicy, upadłeś prosto na chodnik, pochłonęła cię czerń. Gdy się budzisz, pierwsze, co czujesz, to drobne kamyczki wbijające się w twój policzek – to jedno z lepszych uczuć, jakie od tej pory doświadczysz, potem jest tylko gorzej. Podnosisz się z ziemi wśród trupów – zwykłych przechodni, mieszkańców, którzy wybiegli z domu, straży porządku, którzy nie mieli szans na aresztowanie śmierci. A ty żyjesz. Nie, nie jesteś wyjątkowy, wcale nie zostaniesz supermanem, czy zbawcą świata, po prostu twój system odpornościowy przezwyciężył chorobę, która dotknęła całej ziemi. Zostali nieliczni.
I co teraz?