środa, 31 lipca 2013

Wiatr. Jaskółczy lot - Miriam Dubini

To już druga część cyklu „Wiatr”. Tak na nią czekałam, że aż bałam się przeczytać, bo przecież niecałe 200 stron dzieliło mnie teraz od kolejnego długiego czekania na następną część. A czekanie na powieści Miriam Dubini jest takie straszne, bo za jej książkami się tęskni. Bardzo.

Czytaliście „Wiatr. Wiadomość do mnie”?  Jeżeli nie, odsyłam was właśnie do tej książki, a potem zapraszam do „Jaskółczego lotu”. Obie książki czyta się jednym tchem, tak lekko jak wieje wiatr.


Greta już wie, kim jest Anselmo, wie, że chłopak widzi na niebie kolorowe wstęgi, które prowadzą go do zgubionych przesyłek. To właśnie on dostarcza je ich prawdziwym właścicielom w odpowiednim czasie. Jest posłańcem.  A Greta kocha tego posłańca.
Tylko życie czasami stawia nas przed trudnymi wyborami. Czasami, by być w czymś świetnym, wręcz doskonałym, należy skupić się właśnie na tym i na niczym innym. I gdy Anselmo nie patrzy w niebo, widzi Gretę. Widzi tylko ją, a wstęgi zaczynają znikać.

Cykl „Wiatr” przypisuje się do literatury młodzieżowej, jednak dla mnie obie te książki – i „Wiadomość do mnie” i „Jaskółczy lot” są tak piękne, tak wypełnione zapachem wolności, że trudno byłoby mi odmówić przeczytania ich komukolwiek. Wydaje mi się, że zachwycą każdego, nieważne ile ma lat. W opisywanych pierwszych miłościach nastolatków jest tyle piękna, wyidealizowanej pasji i shakespearowstwa, że na twarzy mimowolnie pojawia się uśmiech – uśmiech, a nie kpina. Bo pierwsza miłość opisywana jest często, aż zbyt często i pisarze nie zdają sobie sprawy z tego, jak trudno to czyste i niewinne uczucie opisać, a przez to uderzają o banały, oklepane schematy i infantylność.

Miriam Dubini udało się zrobić to w taki sposób, że opis nie razi sztucznością, oddanie po grób nie śmieszy, a rozczula, a cielęce spojrzenia wydają się po prostu urocze. Rzadko kiedy zachwycam się miłością w książkach, szczególnie miłością nastolatków, więc skoro teraz nie potrafię się oderwać od takich książek, coś w tym musi być. I wiem co! Talent pisarski.

A szanowne Wydawnictwo Dreams niech zdradzi, kiedy kolejna część, bo przecież nie mam cierpliwości wiatru i wyschnę tu czekając na trzecią książkę. Pomocy…


Ilość stron: 200
Oprawa: twarda
Tłumaczenie: Kornelia Krzystek
ISBN: 978-83-63579-19-7
Format: 145 x 195
Data wydania: 25 czerwiec 2013

Wydawnictwu Dreams dziękuję ciepło za możliwość napisania recenzji :)

2 komentarze:

  1. Ja jutro zabieram się za obie te pozycje, a że wszyscy zachwalają, to nie moge sie juz doczekać! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O takiej miłości, niewinnej i odrobinę naiwnej, chętnie bym sobie poczytała! Ostatnio widziałam ją na ekranie - Aang i Katara są tak uroczą parą, że aż się widzowi łzy w oczach kręcą na ich widok. ;)

    OdpowiedzUsuń