niedziela, 23 czerwca 2013

Daisy Miller i inne opowiadania - Henry James

Przyjaciel Iwana Turgieniewa i Gustava Flauberta, Henry James tworzył swoje powieści i opowiadania sięgając po coś, co nie każdy jest w stanie osiągnąć – w centrum wydarzeń nie znajdował się przebieg akcji, tamtejsze czasy czy obyczaje. W centrum twórczości Jamesa są najdrobiejsze gesty ludzkiej duszy. Każdy, także i współczesny czytelnik XXI wieku, czytając twórczość amerykańskiego pisarza może spojrzeć sobie prosto w oczy i zobaczyć własne odbicie w jego słowach, ponieważ James nie tworzył znanych szablonowych bohaterów, on opisywał indywidualności.

Kolejna książka Henriego Jamesa wydana przez wydawnictwo Prószynski i S-ka (w przepięknej okładce!) to „Daisy Miller” – zbiór czterech opowiadań, składający się z tytułowego „Daisy Miller”, „Bestia w dżungli”. „Wychowanek” i „Łgarz”.


„Daisy Miller” to niewielka nowelka o zderzeniu tradycji na przełomie kultur i epok. Daisy Miller – młodziutka Amerykanka, szokuje Europejczyków swoją bezpośrednością w kontaktach z płcią przeciwną. To czysta i niestety naiwna dziewczyna, która robi to, na co ma ochotę, i spotyka się z tym, kim chce. A przy tym wszystkim jest bardzo pewna swego i nie od razu rozumie, co się dzieje, gdy wszyscy odwracają się od niej. Jak to zwykle z klasyką bywa, sytuacja jest ponadczasowa i ma pełne prawo zdarzyć się tuż obok za rogiem ulicy dosłownie za pięć minut.

Drugie opowiadanie, to „Bestia w dżungli” pokazuje nam strach w całej swojej krasie, strach przed przyszłością, tym, co przyniesie, strach przed życiem. Henry James wyraźnie pokazuje czytelnikowi jak wiele się traci, obawiając się rzeczy jeszcze nie istniejących.

„Łgarz” także sięga do tematów społecznych i miłosnych rzecz jasna. Tutaj możemy znaleźć przeciwieństwo naiwnej i otwartej Daisy Miller. Jest tu także malarz, obecność którego delikatnie przypomina mi „Portret Doriana Graya”, u Oscara Wilda obraz również ukazywał to, co przed oczami świata było ukryte.

Ostatnim opowiadaniem jest „Wychowanek” i tutaj obserwujemy trzy płaszczyzny relacji: nauczyciel-uczeń, dziecko-rodzice, pracodawca-pracownik. Czytamy o wygórowanych ambicjach, niepodołaniu zbyt dużej odpowiedzialności i krzywdzie, która spotyka najbardziej moralnych.

Słowem Henry James po raz kolejny przedstawił nam osobliwy i indywidualny obraz ludzkiej duszy i jeżeli nie boicie się klasyki i lektury, której nie czyta się jednym tchem, to polecam wam tego pisarza, jego styl koi czytelniczą duszę.


Wydawnictwu Prószyński i S-ka dziękuję za możliwość napisania recenzji :)

2 komentarze:

  1. Czytałam chyba wszystkie dostępne opowiadania i powieści (prócz ostatnio wydanej) Jamesa. Powieści nie są w połowie tak przenikliwe i interesujące, jak właśnie opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostrzę ząbki na "W kleszczach lęku" ^^ Jak wrażenia? Czytałaś może?

    OdpowiedzUsuń