sobota, 27 kwietnia 2013

Portret pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy – Jeffrey Ford




Uczta Wyobraźni jest jak cukier trzcinowy lub kawior na miękkiej francuskiej bagietce. To seria fantastyki wydawnictwa Mag – fantastyki z wyższej półki. Tu nie trafia byle kto, obojętnie po jaką pozycję sięgniecie, nie zawiedziecie się. A warto jeszcze dodać, że seria ta jest także i pięknie wydawana – papier, twarda oprawa, piękne okładki – to wszystko sprawia, że kupując książkę z Uczty ma się wrażenie, że nabyło się coś naprawdę wyjątkowego – książkę, do której będziemy wracać i która nie będzie kurzyć się na półce.

Amerykański pisarz fantasy Joffrey Ford dał się poznać polskim czytelnikom dzięki wydawnictwu Solaris, które wydało Trylogię Cleya. A następnie wydawnictwo Mag wydało Portret pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy.

Książka ta dzieli się na dwie części – pierwsza to zbiór szesnastu opowiadań, w których pisarz podejmuje niezwykle różnorodne tematy i pokazuje czytelnikowi swój talent pisarski z każdej strony. Znajdziemy tu i podstarzałego, zdziwaczałego pisarza, planetę robaków, próbę interpretacji Księgi Rodzaju, Jezusa i Diabła, jako autostopowiczów. A wszystkie te opowiadania, zdawałoby się tak różne od jedno od drugiego, tworzą integralną całość, którą zespaja niezwykła wyobraźnia Forda.


Dodatkową ciekawostką jest dodanie niewielkich komentarzy po każdym z opowiadań. Czytelnik po przeczytaniu kolejnego oryginalnego opowiadania ma możliwość dowiedzieć się, jak ono powstało, czemu i co autor chciał przez nie powiedzieć, a nie do końca mu się to udało. W tych niewielkich komentarzach Ford nie wywyższa się, nie używa skomplikowanej terminologii literackiej, jest po prostu jednym z nas, szczerze pisze o tym, że czegoś nie umiał, obawiał się, martwił, i tym samym pokazuje, że każdy może unieść dłonie i opuścić jej na klawiaturę. Jeżeli nie spróbujesz, nigdy się nie dowiesz, czy to potrafisz.

Druga część książki to powieść Portret pani Charbuque. Młodziutka powieść napisana w 2002 roku, ale otrzymała już nagrodę World Fantasy Award. Opowiada o utalentowanym malarzu, który dostaje nie lada zadanie – musi stworzyć portret nie widząc swojej modelki, jedyne, co ma, to rozmowy z nią schowaną za parawanem.

To zadanie jest nie tylko życiowym wyzwaniem dla pisarza, ale także poniekąd i wyrokiem nad jego talentem. Uda się czy nie? – czy wynik nie będzie wyrokiem nad jego umiejętnościami? Choć z drugiej strony czy można wypełnić tak absurdalne zadanie?
A mimo to malarz zgadza się, początkowo dla pieniędzy, bo suma, którą obiecuje mu pani Charbuque przewyższa najśmielsze jego przypuszczenia i może dać mu kilka lat swobodnego życia i tworzenia.
Tylko czy nawet tak wysoka kwota jest warta podjęcia tego wyzwania?

Asystentka pisarza fantasy. Portret pani Charbuque to dwie niesamowite pozycje ukryte w jednej książce. Dają pełen obraz na wszechstronną wyobraźnię Jeffreya Forda, zdawałoby się, że nie sięga ona granic, i aż strach zastanawiać się, skąd pisarz bierze pomysły.
Ucztę Wyobraźni szanować będę zawsze, jednak moje zdanie o tej serii stało się o wiele wyższe po przeczytaniu dzieł Forda. To fantastyka dla tych, którzy chcą spędzić czas przy lekturze i owego czasu nie zmarnować.


Tytuł oryginału: The Portrait of Mrs. Charbuque. The Fantasy Writer's Assistant
Tłumaczenie: Robert Waliś
Data wydania: 23 stycznia 2013
Liczba stron: 528
Seria/cykl wydawniczy: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: MAG
ISBN: 9788374802864


3 komentarze:

  1. Mnie ta książka zachwyciła i tak, jak Ciebie utwierdziła w przekonaniu, że Uczta Wyobraźni, to prawdziwa literacka uczta;) praktycznie nie ma książki z tej serii, która nie powalałaby mnie na kolana:D

    OdpowiedzUsuń
  2. w końcu na spokojnie przeczytałam całą recenzję i... czy końcówką sugerujesz, że znalazłaś coś lepszego niż "Nieśmiertelny"?? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oliwio, zdecydowanie nie. Nie ma nic lepszego od "Nieśmiertelnego"! ;)

    OdpowiedzUsuń