sobota, 1 grudnia 2012

Baśniarz – Antonia Michaelis


Czerwony Kapturek był mały i niewinny, pełen marzeń i nierzeczywistych wyobrażeń o życiu. Wilk był zmęczony i wściekły, jego przerzedzona przez los sierść skrywała pod sobą stare i nowe blizny. Jednak to nie wilk zapolował na Czerwonego Kapturka, to Czerwony Kapturek zapragnął dowiedzieć się, czy serce wilka jest tak samo czerwone jak jego krew.

Anna żyje w bańce mydlanej, bo wszyscy wokół niej wiedzą, czym są papierosy, seks, narkotyki. Za to Anna doskonale wie, czym jest jej flet i co będzie robić po maturze, więc w pewien sposób ludzie wokół także żyją w bańce mydlanej, tylko innej.
Abla Tannateka nie otula żadna bańka mydlana, wydaje się, że on aż za dobrze wie, jak smakuje życie. Outsider, handlarz narkotykami, wagarowicz – tego dowiadujemy się o nim na początku książki, to samo wiedzą o nim wszyscy, którzy uczą simę wraz z nim w klasie maturalnej. Ale kiedy Anna znajduje maleńką szmacianą lalkę, która, jak Abel twierdzi, należy do jego młodszej siostry, dziewczynie wydaje się, że złapała maleńki skrawek czegoś, czego jeszcze nikt nie zobaczył. Trzyma się za tę nić i poprzez biały szum brnie dalej.
A potem bańka mydlana pęka.

„Było prawie tak samo jak podczas ich pierwszej rozmowy: słowa krążące w lodowatym powietrzu między stojakami na rowery, słowa skradzione, takie bezdomne, wypowiedziane w pośpiechu, na łeb na szyję. Później można było zaprzeczyć, że się je w ogóle wypowiedziało.”*

Istnieją książki, które łapią za serce, z „Baśniarzem” tak nie do końca jest. To Abel Tannatek łapie czytelnika, i to nie za serce, a za duszę. Tak ciężko o nim zapomnieć, o chłopaku, który ma niemal osiemnaście lat, który osłania się przed światem szumem w słuchawkach, który patrzy na ciebie zimno ze stron tej książki.
"Baśniarz" to mistrzostwo schowane na czterystu papierowych stronach, mistrzostwo opowiadania, języku, życia. Tej książki się nie czyta, ją się przeżywa. I szczerze polecam każdemu ją przeżyć.

To historia o tym, jak nie powinno być, historia , pokazująca, że można wybaczyć absolutnie wszystko, to historia, gdzie zima nigdy się nie kończy. Ludziom wydaje się, że jedynym problemem maturzysty jest matura, że młodzież udaje dorosłych paląc papierosy, że wilk w bajce zawsze jest zły.
A gdybym wam powiedziała, że się mylicie? Gdybym wam powiedziała, że po prostu nie słuchacie, że żyjecie w bańce mydlanej własnego ja? A gdybym wam zdradziła, że zawsze nie lubiłam myśliwego i wolałam wilka?

„Jego usta były zimne jak śnieg, ale biło z nich ciepło jedwabnej czerwonej tkaniny, tkaniny z pokładu statku. Poczuła jego język i pomyślała o wilku. „A jeśli to prawda? Jeśli ta baśń jest prawdziwa? Pocałunek i śmiertelne ugryzienie w kark. Wszystko się zgadza. Co, jeśli właśnie całuję mordercę?”*

*”Baśniarz” Antonia Michaelis, 2012


Wydawnictwu Dreams ciepło dziękuję za możliwość napisania recenzji :)

12 komentarzy:

  1. Pięknie to napisałaś... Dzięki takim recenzjom aż człowiek się rwie do lektury!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Specjalnie dla mnie wybrałaś te cytaty??
    Bo jak przeczytałam pierwszy, to zrobiłam takie wielkie ocyska i minę pt ojoj ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja dobra, ale książka chyba nie trafiła w mój target :) Za dużo miłości w książce powoduje u mnie wysypkę i silne uczulenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcę, chcę i jeszcze raz chcę. Zachęciłaś mnie swoją recenzją i nie zapomnę o tej książce, a gdy ją gdzieś zobaczę to koniecznie ją przygarnę l)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa recenzja. Byłam zainteresowana "Baśniarzem" teraz to już muszę go przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już jakiś czas temu kusiło mnie do przeczytania tej książki teraz już wiem, że koniecznie muszę ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochani, dziękuję z tak ciepłe komentarze, gdy tak piszecie, to nic tylko pisać dla Was więcej :)

    "Baśniarz" to niesamowita książka, wciąż nie potrafię się otrząsnąć z tej historii. Polecam każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa recenzja. Jednak ja nie lubię takich ksiażek.
    Zapraszam do mnie: www.szeptyduszy.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś omijałam tą powieść i w sumie nie wiem dlaczego mnie ona nie interesowała, ale teraz dopisuję ją do listy do przeczytania i mam nadzieję, że będę mogła po nią sięgnąć.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://mojportret.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. "Baśniarz"to książka która wywarła na mnie ogromne wrażenie.Polecam każdemu bez względu na wiek:)Twoje recenzje są niesamowite:)

    OdpowiedzUsuń
  12. "...mistrzostwo opowiadania, języku, życia." o co chodzi w tym zdaniu? Naucz się najpierw języka polskiego a potem pisz bloga. :)

    OdpowiedzUsuń