środa, 29 sierpnia 2012

Rodzina Pompadauz – Franziska Gehm

Podróże w czasie – kto ich nie kocha? Można je opisywać po stokroć, a i tak każda będzie inna i równie tajemnicza. Z pewnością każdy z nas marzył choć raz w życiu, by cofnąć czas albo zajrzeć parę lat do przodu i zobaczyć, co tam ciekawego się dzieje. I nie raz czytało się o podróżach w czasie i co z nich ciekawego wynikło. A powiedzcie mi, czy kiedykolwiek czytaliście o całym hotelu, który powędrował w czasie i przeskoczył w przyszłość? Nie? Och no tak, bo zapewne nie mieliście jeszcze w rękach „Rodziny Pompadauz”...

wtorek, 28 sierpnia 2012

Wrota Czasu – Pierdomenico Baccalario

Powiadają, iż nie należy oceniać książki po okładce, jednak esteci zapewne się z tym nie zgodzą i przyznają mi rację – książki z serii „Ulysses Moore” są wydane fenomenalnie. Mało jest na rynku księgarskich tak pięknie wydanych książek za tak przystępną cenę. W przypadku „Wrót czasu” na okładce się nie kończy – pięknej okładce z zachęcającą dzieci obwolutą i stylizowaną na starą i wytartą twardą oprawą pod spodem – w środku są równie piękne ilustracje, które niezwykle komponują się z tekstem i wprowadzają czytelnika w świat przedstawiony. Taką książkę naprawdę przyjemnie bierze się do ręki, a gdy do tego wszystkiego treść dorównuje oprawie, czytanie staje się ucztą.

środa, 8 sierpnia 2012

Siewca Wiatru - Maja Lidia Kossakowska



Jeżeli uważacie, że aniołowie nie mają płci, chodzą w długich białych sukienkach i śpiewają Hosannę, to bardzo się mylicie. Bo tak naprawdę są podobni do nas, z tą różnicą, że mają zawsze pod ręką wypychacz do poduszek i mieszkają parę pięter wyżej.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Jak makiem zasiał – Anna Trojan

Pani Anna o nazwisku, na dźwięk którego drżą nasze komputery, popełniła książkę. Co więcej, popełniła kryminał, a będąc przy tym absolwentką farmacji i etnologii, ów kryminał przybrał nutkę literackiej pikanterii. Sam tytuł zachęca swoim dwojakim brzmieniem, bo nie tylko o ciszę tu chodzi, mak sypano niegdyś do grobów, by zapobiec powstaniu ciała z martwych. A zatem jeżeli autorka zna takie subtelności, to nic, tylko zacierać ręce i sięgać po kryminał. I właśnie to mnie, wierną fankę tylko i wyłącznie kryminałów Agathy Christie, skusiło. Czy jestem zadowolona? O tym za chwilę.