środa, 21 marca 2012

Nieśmiertelny – Catherynne M. Valente


Dawno dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami Dimitrij opowiedział Catherynne pewną rosyjską bajkę o Iwanie i jego trzech siostrach, które wyszły za mąż za ptaków. Iwan zaś zakochał się w pięknej Marii Morewnie, która wygrywała każdą bitwę. Maria również pokochała Iwana, zabrała go do swojego królestwa i zamieszkali razem w jej pałacu. Tylko jeden warunek postawiła Maria Iwanowi – miał nigdy nie schodzić do jej piwnic. Ale przyszedł czas, że musiała ona wyjechać, by wygrać kolejną bitwę, i właśnie wtedy Iwan odkrył, że w piwnicach jego żony przykuty do ściany stoi Kościej Nieśmiertelny. Zlitował się on nad Kościejem i…

„Zaraz, co takiego? Dlaczego on jest przykuty do ściany w jej piwnicy?” - Catherynne przerwała Dimitriowi jego opowieść, zadając pytanie, na które żadne rosyjskie dziecko nie znało odpowiedzi, gdy słuchało tę bajkę.

Bo widzicie… Dimitrij był mężem Catherynne, Catherynne pisarką, a Kościej… Kościej miał powody, by dać się przykuć do ściany.

„Właśnie tak działa magia. Krztusi cię. Gdy już cię chwyci za ucho, prawdziwy świat staje się cichszy, aż w końcu niemal go nie słyszysz.” („Nieśmiertelny”, str.21)

 „Nieśmiertelny” Catherynne M. Valente powstał na bazie starej dobrej rosyjskiej bajki o Marii Morewnie, Iwanie i Kościeju Nieśmiertelnym. Jednak historia tej trójki została opowiedziana całkowicie na nowo, świeżo i magicznie. Każda z postaci rosyjskiego folkloru pod piórem amerykańskiej pisarki wzięła nowy, głęboki wdech. U Catherynne celowniki rozwijają się jak pielęgnowane róże, domowiki zakładają komitet, dom wstrzymuje oddech, a Kościej ma piękne czarne oczy.

W tej książce każda z postaci oddycha, patrzy na Rosję za czasów komunizmu i uśmiecha się. Tu nic nie jest takie, jak w bajkach. Bo w bajkach wystarczy powiedzieć, że coś jest takie a nie inne, bo takie jest. Tu dostajemy odpowiedzi, ale pytań i tak mamy coraz więcej – ich głodu nie da się zaspokoić. Baba Jaga uśmiecha się kpiąco, Maria Morewna siedzi w oknie czekając na swojego męża, a Kościej wciąż jest nieśmiertelny.

„Właśnie tak można stać się nieśmiertelnym, wołczico. Powtarzając wciąż tę samą opowieść, dopóki nie wyżłobi się trwałego śladu w świecie, tak że po twoim zniknięciu historia trwa dalej, jak muzyka dobiegająca z fonografu, a ty musisz wracać, nawet jeśli dostałaś kulkę w oko, i odegrać swoją rolę, wypowiedzieć swoje kwestie.” („Nieśmiertelny”, str. 90)

 Ta książka – to prawdziwe do bólu życie osnute bajką, folklorem i Rosją. Tą prawdziwą Rosją z banią i brzozowymi gałązkami, z bolszewikami i gorczycą, z kawiorem i supełkami na chuście, z bajkami, które wiecznie opowiada świat.

Z początku nie potrafiłam uwierzyć, że tę książkę napisała Amerykanka – tak bardzo rosyjska była, tyle miała w sobie metafor, odniesień, drobniuteńkich elementów i fragmencików, o których istnieniu wiedzą tylko ci, którzy wiele lat spędzili w kraju, gdzie niedźwiedzie podobno chodzą po ulicach. Byłam pełna podziwu dla ilości metafor i ukrytych symboli. Można było przeczytać bajkową opowieść i Marii Morewnie, a można też zmrużyć oczy i wychwycić Lenina i Romanowów, pogańskie bóstwa, Gogola i blokadę Leningradu. W tej niewielkiej książeczce zawarło się więcej Rosji niż w ogromnych tomiszczach encyklopedii historycznej.

A potem zrozumiałam… Tak, właśnie tak, taką książkę mogła napisać tylko i wyłącznie osoba zza granicy. Bo dla Rosjan wszystkie bajkowe postacie, wszystkie maluteńkie fragmenciki rosyjskiej kultury są tak utarte, tak swojskie i kochane, że ciężko nimi manewrować i zmieniać, ugniatać i lepić, tworzyć na nowo i zniekształcać. Bo ciepło matki zawsze będzie ciepłem matki. Dla Catherynne natomiast wszystko to było nowe, ciekawe, magiczne, miała mnóstwo pytań i nie bała się ich zadawać, a gdy nie otrzymała odpowiedzi, chwyciła pióro i sama ją stworzyła. I wiecie co? Wyszło jej doskonale, bo ta książka, odkąd wzięłam ją do ręki, przyćmiła sobą wszystko, co dotychczas czytałam. 

 „Liczne były przyczyny Wielkiej Wojny. Przede wszystkim, pilny uczeń musi zdać sobie sprawę, że gdy świat był młody, istniało na nim zaledwie siedem rzeczy: woda, życie i śmierć, sól, noc, ptaki oraz długość godziny. Każda z nich miała swojego cara bądź carycę, a najważniejszymi spośród nich byli Car Śmierci i Car Życia.” („Nieśmiertelny”, str. 38)

9 komentarzy:

  1. O, ja to właśnie po prostu muszę przeczytać! A po Twojej recenzji, to chyba sobie jak najszybciej zamówię. Wygląda to wszystko bardzo ciekawie, lubię baśnie, lubię Rosję i lubię książki Catherynne M. Valente. Czytałam oba tomy "Opowieści sieroty". Wspaniałe, Valente bardzo, bardzo pięknie pisze. To coś dla mnie, na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie kiedyś sięgnę :) W ogóle UW to fantastyczna seria, którą kiedyś po prostu trzeba przeczytać w całości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele dobrego słyszałam o tej serii, ale jescze nic nie miałam okazji przeczytać. Twoja recenzja mnie zachęciła do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ultramaryno, "Nieśmiertelny" był pierwszą moją książką tej pisarki, ale wystarczyło, by Catherynne trafiła do grona twórców ukochanych przeze mnie. Już mam na półce "Opowieści sieroty" :D I już nie mogę się doczekać :)

    Pozdrawiam serdecznie i czekam na Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Immora, tak, dokładnie! UW to coś wspaniałego! Nie wiem, czy kiedykolwiek sięgnę po całość, bo większość z tych książek to ciut nie moje klimaty, ale wszystko, co z tej serii będzie dotykało fantasy i baśni, trafi do uczty moich oczu ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Leno, "Nieśmiertelny" był moją pierwszą książką z Uczty Wyobraźni :) Cudowny początek, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wielokrotnie słyszałam o "Uczcie wyobraźni". Przyjaciółka jest zachwycona książkami które czytała. Ja jednak nie jestem przekonana. Twoja recenzja trochę zmieniła moje nastawienie i być może sięgnę po tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam zbiór tych baśni rosyjskich z tą o Kościeju. Mają ponad 20 lat i wciąż są w dobrym stanie. Także jestem już po lekturze Nieśmiertelnego i książka rewelacyjna bezdyskusyjnie. Uczta Wyobraźni to genialna seria. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wielka ochotę przeczytać tę książkę, chociaż nie do końca jest w moim guście. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń