wtorek, 27 marca 2012

Igrzyska śmierci – Suzanne Collins


Pod głośnym hasłem: „To lepsze niż Zmierzch!” ‘Igrzyska śmierci’ wkroczyły na arenę. Pierwszy tom trylogii, ekranizacja którego ma przyćmić Bellę i Edwarda, ich brokat i blady puder. Młodzieżówka. Odrzuca na kilometr, prawda? Bo wszystko brzmi jak kolejny tandetny paranormal romance, którego ma się już dość. Ale gdzieś tam, daleko i głęboko w recenzjach poniewiera się jedno maluteńkie słówko: „antyutopia”. I ono daje nadzieję.

środa, 21 marca 2012

Nieśmiertelny – Catherynne M. Valente


Dawno dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami Dimitrij opowiedział Catherynne pewną rosyjską bajkę o Iwanie i jego trzech siostrach, które wyszły za mąż za ptaków. Iwan zaś zakochał się w pięknej Marii Morewnie, która wygrywała każdą bitwę. Maria również pokochała Iwana, zabrała go do swojego królestwa i zamieszkali razem w jej pałacu. Tylko jeden warunek postawiła Maria Iwanowi – miał nigdy nie schodzić do jej piwnic. Ale przyszedł czas, że musiała ona wyjechać, by wygrać kolejną bitwę, i właśnie wtedy Iwan odkrył, że w piwnicach jego żony przykuty do ściany stoi Kościej Nieśmiertelny. Zlitował się on nad Kościejem i…

niedziela, 11 marca 2012

Wynalazek Hugona Cabreta – Brian Selznicki

Gdzieś tam w mojej świadomości obijał się tytuł tej książki. Bo film, bo media, bo coś… Daleko, cicho, nienatrętnie. A potem zobaczyłam książkę i szczerze powiedziawszy nie obchodziło mnie, o czym jest. Po prostu TAK wydaną książkę, MUSIAŁAM przeczytać. Twarda oprawa i niecałe 550 stron – czarnych stron pełnych rysunków, ołówkowych szkiców. I zamek od klucza na okładce, pełen złotych trybików, dwa skrzyżowane pióra, a za nimi dachy nocnego Paryża i Wieża Eiffla. I zapach książki… O, jak ona pachnie! Jak pachną jest strony! Farbą drukarską, bo przecież każda jest czarniusieńka, obficie nią pokryta. Ja nie czytałam, ja wąchałam! I teraz powiedzcie mi, że nie ocenia się książki po okładce… ;)