niedziela, 30 grudnia 2012

Rok 2012


Ten rok był iście książkowy! Może dlatego, że spędziłam go od deski do deski w księgarni jako księgareczka. Oby następny też taki był! A teraz przejdźmy do statystyk i liczb!

sobota, 29 grudnia 2012

Stan zdumienia – Ann Patchett


Zdumienie – rzeczownik odczasownikowy od zdumieć, rodzaj nijaki.
Zdumienie - stan zaskoczenia.
Zdumienie – dziewięć liter, cztery spółgłoski, pięć samogłosek.
Zdumienie – uczucie, którego nie sposób opisać jednym słowem.

sobota, 15 grudnia 2012

Żelazny kostur – Juraj Červenák


Ilja Muromiec jest bohaterem rosyjskich bylin, które za wschodnią granicą zna niemal każde dziecko. Ilja jest symbolem niewyobrażalnej siły i bohaterskich czynów. Jeżeli wierzyć bylinom, do 33 roku życia nie mógł chodzić, jednak cudownie uzdrowiony przez trzech pielgrzymów, stanął na nogi i sprawił, że śpiewano o nim pieśni i układano ballady. Co ciekawe, Ilja jest jedynym ruskim bohaterem, którego kanonizowała prawosławna cerkiew.

sobota, 1 grudnia 2012

Baśniarz – Antonia Michaelis


Czerwony Kapturek był mały i niewinny, pełen marzeń i nierzeczywistych wyobrażeń o życiu. Wilk był zmęczony i wściekły, jego przerzedzona przez los sierść skrywała pod sobą stare i nowe blizny. Jednak to nie wilk zapolował na Czerwonego Kapturka, to Czerwony Kapturek zapragnął dowiedzieć się, czy serce wilka jest tak samo czerwone jak jego krew.

niedziela, 25 listopada 2012

Ty, ja i fejs – Jay Asher & Carolyn Mackler


Można kręcić głową i przewracać oczami, można zaprzeczać i się nie zgadzać, można się kłócić i dyskutować, ale i tak nie uciekniemy od najpopularniejszego obecnie portalu społecznościowego jakim jest Facebook. Jedni zalogowali się na nim, bo Nasza Klasa zrobiła się mniej popularna, inni, bo reszta tak zrobiła, jeszcze inni, bo to świetne miejsce, by być na bieżąco ze wszystkim, a inni, bo jeżeli nie ma Cię na Facebooku – to nie istniejesz.

piątek, 16 listopada 2012

Wiatr. Wiadomość do mnie – Miriam Dubini


Gdybym była w pracy, a z zawodu jestem księgareczką, postawiłabym tę książkę na półce z literaturą młodzieżową. Ale jestem w domu i „Wiatr” trafi na półkę książek ukochanych, oczywiście jak tylko nacieszy moje oczy swoją okładką.

piątek, 9 listopada 2012

Odwiedzając czarownicę – Lidia Miś


Dzieciństwo nigdy nie mija, to my sami wyznaczamy jego kres. Można mieć siedemdziesiąt lat i płatać wnukom figle, a można mieć dwadzieścia i z mądrą miną prawić o sensie wszechświata. Wszystko można, najważniejsze, to być sobą.

niedziela, 28 października 2012

Delikatność – David Foenkinos


„Delikatność” jest jedną z tych książek, w której każdy znajdzie coś dla siebie. To delikatna jak mgiełka historia, subtelnie pachnąca cukierkami, w dotyku może przypominać jesienny wiatr. Książka idealna na zimne wieczory, koc i herbatę. Idealna także na jasne poranki, kawę i zapach żelu pod prysznic. Oraz stworzona do pociągu, trzęsących się walizek i mijanych drzew. To książka, która wsiąka w każdą chwilę i dopasowuje się do niej, tak samo jak i dopasowuje się do życia czytelnika. Gdy otwierasz pierwszą stronę, wyciąga ramiona, przytula się do twojej duszy i już jesteście jednością.

piątek, 19 października 2012

Kwiat paproci – Dominik Sokolowski

Malownicza okładka książki przedstawiająca w odcieniach czerwieni pięknego smoka, oraz tytuł, obiecujący nawiązanie do baśni, legend i folkloru zapowiadają całkiem ciekawą historię i mamią czytelnika do siebie. To wydawnictwu Rebis trzeba zdecydowanie przyznać: książka jest wydana przepięknie. Okładka jest niemal jak obraz, który chętnie powiesiłoby się na ścianie. Natomiast tytuł momentalnie intryguje i każe sięgnąć po książkę i przeczytać opis na odwrocie.

wtorek, 9 października 2012

Freak city – Kathrin Schrocke

Każdy człowiek ma pięć zmysłów: smak, słuch, dotyk, węch i wzrok. Dzięki każdemu z nich lepiej poznajemy świat, funkcjonujemy, komunikujemy się... żyjemy. Odebranie jednego ze zmysłów wielu z nas mogłoby się kojarzyć ze śmiercią. Jak żyć bez muzyki, lub bez blasku słońca, bez smaku cynamonu na języku, zapachu świeżego chleba i delikatnego dotyku skrzydełek motyla? Każdy zmysł jest dla nas na wagę złota, choć tak naprawdę nie zastanawiamy się nad tym i na co dzień traktujemy nasze ciało jak coś, co nam się naturalnie należy. Zamknij oczy, a usłyszysz, zamknij uszy, a zobaczysz, wyłącz świat, a zrozumiesz.

niedziela, 30 września 2012

Życie jak w Tochigi – Anna Ikeda


Japonia - o tym kraju pisało się wiele i wiele z pewnością się napisze. Kraj Kwitnącej Wiśni intryguje i zaczarowuje, ciekawi coraz większe rzesze, a co za tym idzie, inspiruje coraz więcej pisarzy, reporterów i zwykłych podróżników do spisywania swoich wrażeń, wspomnień, obserwacji i wysyłania ich do wydawnictwa. A w takiej sytuacji nie trudno o powtórki i grafomaństwo. Na szczęście nie w przypadku „Życia jak w Tochigi”, z pewnością nie. Tutaj mamy kawałek dobrej literatury i oryginalnego podejścia do tematu.

piątek, 21 września 2012

O czym wiedziała Maisie - Henry James


Książki Henryego Jamesa, wybitnego amerykańskiego klasyka przełomu XIX i XX wieków, dopiero teraz ukazują się w Polsce po raz pierwszy. Autor powieści był uznanym pisarzem, krytykiem i teoretykiem literatury, pierwsze trzydzieści lat swojego życia spędził w Nowym Jorku, a następnie przeprowadził się do Europy. Znany psycholog William James był jego bratem. Warto również podkreślić, że Henry James napisał 20 powieści i 112 opowiadań.

niedziela, 9 września 2012

W roku skorpiona – Isabell Pfeiffer

Legendy, przepowiednie, wybrańcy, tajemnicze znaki – to wszystko już było, pojawiało się pozmieniane na trzy tysiące wariantów i przez to stało się przewidywalne i nudne. Jednak nie dajcie się zwieść utartym schematom, bo niekiedy książka potrafi zaskoczyć i się ich nie trzymać. Tak właśnie jest w przypadku „W roku skorpiona”. Może nam się wydawać, że od początku wiemy, czym wszystko się skończy, a jednak pani Pfeiffer zaskoczyła.

środa, 29 sierpnia 2012

Rodzina Pompadauz – Franziska Gehm

Podróże w czasie – kto ich nie kocha? Można je opisywać po stokroć, a i tak każda będzie inna i równie tajemnicza. Z pewnością każdy z nas marzył choć raz w życiu, by cofnąć czas albo zajrzeć parę lat do przodu i zobaczyć, co tam ciekawego się dzieje. I nie raz czytało się o podróżach w czasie i co z nich ciekawego wynikło. A powiedzcie mi, czy kiedykolwiek czytaliście o całym hotelu, który powędrował w czasie i przeskoczył w przyszłość? Nie? Och no tak, bo zapewne nie mieliście jeszcze w rękach „Rodziny Pompadauz”...

wtorek, 28 sierpnia 2012

Wrota Czasu – Pierdomenico Baccalario

Powiadają, iż nie należy oceniać książki po okładce, jednak esteci zapewne się z tym nie zgodzą i przyznają mi rację – książki z serii „Ulysses Moore” są wydane fenomenalnie. Mało jest na rynku księgarskich tak pięknie wydanych książek za tak przystępną cenę. W przypadku „Wrót czasu” na okładce się nie kończy – pięknej okładce z zachęcającą dzieci obwolutą i stylizowaną na starą i wytartą twardą oprawą pod spodem – w środku są równie piękne ilustracje, które niezwykle komponują się z tekstem i wprowadzają czytelnika w świat przedstawiony. Taką książkę naprawdę przyjemnie bierze się do ręki, a gdy do tego wszystkiego treść dorównuje oprawie, czytanie staje się ucztą.

środa, 8 sierpnia 2012

Siewca Wiatru - Maja Lidia Kossakowska



Jeżeli uważacie, że aniołowie nie mają płci, chodzą w długich białych sukienkach i śpiewają Hosannę, to bardzo się mylicie. Bo tak naprawdę są podobni do nas, z tą różnicą, że mają zawsze pod ręką wypychacz do poduszek i mieszkają parę pięter wyżej.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Jak makiem zasiał – Anna Trojan

Pani Anna o nazwisku, na dźwięk którego drżą nasze komputery, popełniła książkę. Co więcej, popełniła kryminał, a będąc przy tym absolwentką farmacji i etnologii, ów kryminał przybrał nutkę literackiej pikanterii. Sam tytuł zachęca swoim dwojakim brzmieniem, bo nie tylko o ciszę tu chodzi, mak sypano niegdyś do grobów, by zapobiec powstaniu ciała z martwych. A zatem jeżeli autorka zna takie subtelności, to nic, tylko zacierać ręce i sięgać po kryminał. I właśnie to mnie, wierną fankę tylko i wyłącznie kryminałów Agathy Christie, skusiło. Czy jestem zadowolona? O tym za chwilę.

niedziela, 8 lipca 2012

Skrzydła nad Delft - Aubrey Flegg

Witajcie w XVII wieku, w holenderskim miasteczku Delft. Tu powietrze pachnie sztuką, lapis-lazuli jest piękniejsza niż gdziekolwiek indziej, a porcelana staje się małym dziełem sztuki... Na „Skrzydła nad Delft” czekałam z niecierpliwością. Porwała mnie okładka i opis oraz fakt, że tę książkę wydaje Esprit, wydawnictwo, które obdarzam bezwarunkowym zaufaniem i czytam w ciemno cokolwiek wyda.

sobota, 7 lipca 2012

Misja Ambasadora – Trudi Canavan

Ustalmy – ja kocham Canavan jak moją bratnią duszę, a bratniej duszy wiele się wybacza... „Misja Ambasadora” jest pierwszą częścią trylogii Zdrajcy, a także kontynuacją po trylogii Czarnego maga – jednej z lepszych, jakie kiedykolwiek czytałam. Po „Wielkim mistrzu” (trzeciej części trylogii CM) aż chciało się wyć i błagać o więcej, o inne zakończenie, o cokolwiek. Owo cokolwiek nastąpiło w postaci „Misji Ambasadora” i niekoniecznie ukoiło mój ból. Bo widzicie, ci co czytali poprzednią trylogię, wiedzą za kim rozpaczam.

czwartek, 28 czerwca 2012

Czary w małym miasteczku – Marta Stefaniak

To mogło wydarzyć się wszędzie, w każdym maleńkim i smutnym miasteczku tego świata. Zamknijcie oczy, wyobraźcie sobie maleńką miejscowość, którą znacie i sięgnijcie po książkę „Czary...”, a potem... Potem przekonacie się, że przyjemność ma wiele stron.

sobota, 23 czerwca 2012

Mój własny diabeł – Mike Carey

Londyn zawsze był świetną scenerią do akcji magicznych, tylko nie każdy twórca umiał w pełni wykorzystać jego potencjał. Mike Carey nie bawił się jednak w zaczarowane światy pod czy nad miastem tak, jak na przykład Neil Gaiman w „Nigdziebądź”, nie… Londyn Carey’a na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od prawdziwej stolicy Wielkiej Brytanii, natomiast mieszkańcy, którzy tam mieszkają to już zupełnie oddzielny temat.

niedziela, 10 czerwca 2012

Bezwzględna - Gail Carriger

Jeżeli musicie trzy razy się zastanowić, zanim nazwiecie tytuł tej książki, jeżeli herbata kojarzy się wam tylko z jednym, a parasol nigdy was nie opuszcza, to tak samo jak ja konsekwentnie śledzicie losy Alexii i jesteście już na czwartym tomie.

środa, 6 czerwca 2012

Zaginione wrota – Orson Scott Card

Czy wiecie, że jesteście suszłakami? No chyba że potraficie wydobyć z siebie klanta… A wiecie, że Thor wciąż chodzi po ziemi i głośno się śmieje? A Loki… Wiecie, że Loki tak napsocił, że do dziś idzie to ludzkości w pięty? Nie wiecie? Ach, to pewnie dlatego, że jeszcze nie czytaliście „Zaginionych wrót” Carda… Nie wiecie więc, że bogowie nie zginęli, żyją wciąż, tylko w naszym świecie. I nie mogą wrócić do domu, bo jak już mówiłam, Loki zrobił niezły kawał.

piątek, 25 maja 2012

Kobieta, która wyszła za chmurę – Jonathan Carroll

Co powoduje, że sięgamy po książkę? Opinia, okładka, recenzja, przypadek… Po „Kobietę…” sięgnęłam, bo najpierw były oczy, a potem reszta wszechświata. Zaczęło się od tego, że zobaczyłam zdjęcie Carrolla i jego spojrzenie… Spojrzenie tak magiczne, kryjące w sobie tak niesamowitą głębię, przyciągające wzrok, że byłam pewna – ten człowiek pisze genialne rzeczy. Z pisarzami tak czasem jest, wystarczy spojrzeć im w oczy.

wtorek, 15 maja 2012

Więzień nieba – Carlos Ruiz Zafón

Zafón czaruje. Jak zwykle nadaje swojej książce nieistniejący tytuł, bo przecież nie można być więźniem czegoś, co kojarzy się ze zbawieniem. Tak samo jak wiatr nie ma cienia, a aniołowie nie prowadzą gier, chyba że są upadli…

poniedziałek, 14 maja 2012

Warszawskie Targi Książki 2012



Targi Książki to jak zwykle kwintesencja epickości... Bo są książki, pisarze, przyjaciele i wydawnictwa! Czy można pragnąć czegoś więcej?

czwartek, 3 maja 2012

Cichy wielbiciel – Olga Rudnicka

Stalking jest pojęciem nowym, pachnie zagranicą i czymś wymyślnym. Nie brzmi groźnie i przywołuje na myśl coś związanego z zawodami sportowymi. Jednak pod tym niegroźnym słowem ukrywa się nieadekwatnie przerażające zjawisko, bo kiedy ktoś samą swoją obecnością nie pozwala nam spokojnie oddychać, nasze życie przestaje należeć tylko do nas samych.

wtorek, 1 maja 2012

Kosogłos – Suzanne Collins

Gdy przeczytałam ostatnie zdanie, dotarło do mnie, że mogę wybaczyć Collins wszystkie te trójkąty miłosne, nużące niezdecydowanie Katniss i całą resztę. Właśnie dlatego, że książka przedstawia prawdę bez żadnych upiększeń.

niedziela, 8 kwietnia 2012

W pierścieniu ognia - Suzanne Collins

A zatem brniemy dalej w świat, który stworzyła Collins. Bo zachwycona “Igrzyskami śmierci” poleciałam na skrzydłach wielkich oczekiwań na film, walnęłam łbem o ścianę spapranej ekranizacji, wyszłam ciągnąć za sobą moje niezadowolenie i dla pocieszenia sięgnęłam po kolejną część trylogii - “W pierścieniu ognia”.

wtorek, 27 marca 2012

Igrzyska śmierci – Suzanne Collins


Pod głośnym hasłem: „To lepsze niż Zmierzch!” ‘Igrzyska śmierci’ wkroczyły na arenę. Pierwszy tom trylogii, ekranizacja którego ma przyćmić Bellę i Edwarda, ich brokat i blady puder. Młodzieżówka. Odrzuca na kilometr, prawda? Bo wszystko brzmi jak kolejny tandetny paranormal romance, którego ma się już dość. Ale gdzieś tam, daleko i głęboko w recenzjach poniewiera się jedno maluteńkie słówko: „antyutopia”. I ono daje nadzieję.

środa, 21 marca 2012

Nieśmiertelny – Catherynne M. Valente


Dawno dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami Dimitrij opowiedział Catherynne pewną rosyjską bajkę o Iwanie i jego trzech siostrach, które wyszły za mąż za ptaków. Iwan zaś zakochał się w pięknej Marii Morewnie, która wygrywała każdą bitwę. Maria również pokochała Iwana, zabrała go do swojego królestwa i zamieszkali razem w jej pałacu. Tylko jeden warunek postawiła Maria Iwanowi – miał nigdy nie schodzić do jej piwnic. Ale przyszedł czas, że musiała ona wyjechać, by wygrać kolejną bitwę, i właśnie wtedy Iwan odkrył, że w piwnicach jego żony przykuty do ściany stoi Kościej Nieśmiertelny. Zlitował się on nad Kościejem i…

niedziela, 11 marca 2012

Wynalazek Hugona Cabreta – Brian Selznicki

Gdzieś tam w mojej świadomości obijał się tytuł tej książki. Bo film, bo media, bo coś… Daleko, cicho, nienatrętnie. A potem zobaczyłam książkę i szczerze powiedziawszy nie obchodziło mnie, o czym jest. Po prostu TAK wydaną książkę, MUSIAŁAM przeczytać. Twarda oprawa i niecałe 550 stron – czarnych stron pełnych rysunków, ołówkowych szkiców. I zamek od klucza na okładce, pełen złotych trybików, dwa skrzyżowane pióra, a za nimi dachy nocnego Paryża i Wieża Eiffla. I zapach książki… O, jak ona pachnie! Jak pachną jest strony! Farbą drukarską, bo przecież każda jest czarniusieńka, obficie nią pokryta. Ja nie czytałam, ja wąchałam! I teraz powiedzcie mi, że nie ocenia się książki po okładce… ;)

wtorek, 28 lutego 2012

Kuchnia duchów – Jael McHenry


„Kuchnia duchów” to książka pełna zapachów, najlepiej czyta się ją w kuchni, mieszając ribollite wielką drewnianą łyżką. Bo tę książkę się nie czyta, ją się smakuje, i tylko czasami ma ona smak łez.
Rodzice Ginny zginęli nagle w wypadku, nie spodziewała się ich śmierci i teraz musi nauczyć się iść przez życie sama, bez mamy, która trzyma za rękę i bez taty, który zawsze się uśmiechnie. Zdawałoby się, że coś takiego może spotkać każdego z nas. Cóż, nie każdego, bo Ginny jest wyjątkowa. Ona mówi, że ma osobowość, natomiast jej siostra Amanda nazywa to zespołem Aspergera.

czwartek, 16 lutego 2012

Starcie królów – George R. R. Martin

Aż klapnęłam zębami, kiedy dotarłam do ostatniej strony. 800 karteluszek to zdecydowanie za mało. Jakie to szczęście, że przede mną jeszcze tyle tomiszcz! „Starcie królów” część druga cyklu Pieśni Lodu i Ognia, niewielka, ot ciut ponad 800 stron drobnym druczkiem, o walce o tron, o zdradach i cierpkich słówkach, o ogniu i lodzie, o zimie, która nadchodzi i smokach, które nadeszły, o wilczych snach i trzecim oku. O wszystkim. Z krętymi zakrętami, bo Martin zaskakuje i uwielbia to. Biedny czytelniku, nigdy nie zgadniesz, co spotka cię na następnej stronie, a George pośmieje się sobie z ciebie, a raczej z twojej miny. A przy okazji wrzuci parę mądrych przemyśleń względem świata. Sięgaj po ołówek i podkreślaj.

środa, 8 lutego 2012

Próba kwiatów - Jay Lake


Próba Kwiatów to powieść fantasy napisana przez Jaya Lake’a, zdobywcę nagrody imienia Johna W. Campbella. Na początku uwagę przyciąga okładka. Mnie skojarzyła się ze zniszczonym dekadenckim skoczkiem, który zgubił gdzieś swoją szachownicę i pozostałe szachy. Biały kwiat mami niewinnością, ale uważaj, na pewno jest trujący… 

sobota, 4 lutego 2012

Metro 2033 – Dmitry Glukhovsky

Wiecie, czym pachnie metro? Niespełnionymi marzeniami urwanymi wpół biegu, myślami zgubionymi między poranną kawą a spojrzeniem w lustro. Pachnie pośpiechem. To nie dworzec, gdzie ludzie wiozą domowe zacisze w walizkach, to codzienność, mordercza w godzinach szczytu, obrzydliwa nuda i melancholia popołudniu i mistyczne przerażenie nocą.

sobota, 21 stycznia 2012

Herbata. 100 przepisów – Mary Ward


Książki kucharskie niekiedy bywają prawdziwym arcydziełem, opisują bowiem sztukę ulotną, która gości przed nami równo tyle, ile jesteśmy w stanie wytrzymać i jej nie zjeść. Niewdzięczne zajęcie, zdawałoby się. Jednak jedzenie to sztuka – za jego pomocą potrafimy czuć szczęście, uwodzić, zarabiać, a nawet zabijać…

czwartek, 19 stycznia 2012

Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki – Mario Vargas Llosa


Czy kiedykolwiek kochaliście tak bardzo, że byliście w stanie wybaczyć każde szelmostwo? A jeżeli tak, czy była to prawdziwa miłość, czy może już choroba? „Szelmostwa…” to książka o kobiecie, która pragnąc jednego, całe życie uganiała się za innym,  i o mężczyźnie, który wiedział, że tę kobietę kocha.

środa, 11 stycznia 2012

Każdy kot ma dwa końce - Przemysław Wechterowicz




Kot – jaki jest, każdy widzi. A najlepiej widzi go Przemysław Wechterowicz, autor niesamowitej książeczki, która o kocie prawdę Wam powie. Każdy z nas posługuje się na co dzień powiedzonkami. Przysłowia są na stałe związane z naszym życiem i uważane za trwałą część kultury. Niektóry nawet twierdzą, iż powiedzenia danego narodu stanowią nierzadko klucz do tajemnic jego mentalności.

wtorek, 3 stycznia 2012

Trzynaście powodów – Jay Asher

To miał być tylko telefon. Zwykły, pojedynczy telefon do klientki księgarni z informacją o tym, że zamówiona przez nią książka już czeka. Minuta, może dwie – to wystarczyło, wystarczyło, by klientka odpowiedziała, że dostała identyczny tytuł pod choinkę i książki nie odbierze, wystarczyło, bym przeczytała opis z tyłu okładki, wystarczyło – ale nie to jest ważne. Ważne jest, iż te kilka minut wystarczyło, by ta książka na mnie spojrzała. Potem była tylko Hannah…

niedziela, 1 stycznia 2012

Zapachy miast – Dawid Rosenbaum


Czym pachnie śnieg? Ktoś stwierdzi, że nie ma zapachu, mi zawsze wydawało się, że pachnie arbuzem, natomiast Dawid Rosenbaum uważa jeszcze inaczej. Dla niego niemal wszystko jest zapachem, każdy skrawek ziemi wydziela swoją swoistą i niepowtarzalną woń. Książka „Zapachy miast” opowie nam niemal o całym świecie, tylko naszym przewodnikiem nie będzie wzrok. Podróżować będziemy za pomocą węchu.