niedziela, 16 października 2011

Jak zostać pisarzem – Urszula Glensk, Marcin Hamkało, Karol Maliszewski, Leszek Pułka, Paweł Urbaniak, Andrzej Zawada

Każdy z nas z pewnością choć raz zastanawiał się jak zostać pisarzem, albo kim są ci tajemniczy ludzie, którzy tworzą książki. Niejeden będąc nastolatkiem pisał pamiętniki lub wiersze, czasem do szuflady, a czasem dla kolegów. Ja zaczęłam od wierszy, gdy miałam dziesięć lat, potem były pamiętniki, a teraz są opowiadania i książki, póki co dla znajomych i bliskich. Czas pokaże, czy będzie z tego coś więcej.
Właśnie dlatego, że sama piszę i podchodzę to tego bardzo poważnie, pozycja „Jak zostać pisarzem” wydana przez Bukowy Las wydała mi się niezwykle ciekawa i kusząca. Bo czy jedna książka może uczynić z kogoś pisarza? Z tym pytaniem zasiadłam do lektury.

Zacznijmy od powierzchni. Po raz kolejny przekonałam się, że Bukowy Las pięknie wydaje książki. Projekt i sposób wykonania okładki, trwałość książki, papier – wszystko to składa się na całość, którą przyjemnie trzyma się w dłoniach, chłonie się jej zapach, a to sprawia, że czytania jest jeszcze większą ucztą.

Jak zostać pisarzem” jest pracą zbiorową, pracowali nad nią tacy ludzie jak Andrzej Zawada, Urszula Glensk, Karol Maliszewski, Leszek Pułka i Paweł Urbaniak. I dobrze, że jest to owoc, nad którym pracowała grupa, bo takie zagadnienia, jak pisarstwo nie mogą być omawiane w pojedynkę.
Książka ta jest pierwszym polskim podręcznikiem dla pisarzy. Zaczyna szkolić czytelnika od filozoficznego pytania: praca czy natchnienie? Jedni twierdzą, że wystarczy 1% talentu i 99% pracy, by pisać. Inni, że z tym trzeba się urodzić. A cóż robią autorzy książki? Rzecz najmądrzejszą – opowiadają czytelnikowi o tym, jak inni słynni pisarze zostali tymi, kim są dziś. Powołując się na doświadczenie wielkich ludzi, pokazują prawdę o tym zawodzie, a każdy młody pisarz może dzięki temu odnaleźć na stronach „Jak zostać pisarzem” swojego mentora.
Bowiem prawda jest taka, iż pisarstwo to absolutnie subiektywna sprawa – kwintesencja danego człowieka. Jednak także i wypadkowa jego doświadczenia, środowiska, ludzi, których spotyka, oraz czasów, w których mieszka. Nie wolno zamykać się pod kloszem pt. „jestem pisarzem i sam wiem, co dobre”. Pisarz oraz ten, kto pisarzem zostać pragnie, powinien zawsze słuchać wszelkich rad i opinii (a zatem pozycja przeze mnie recenzowana jest jak najmilej widziana w rękach przyszłego twórcy bestsellerów), a następnie przepuszczać je przez własny filtr swojego zdania.

W tej książce znajdziecie także całą masę praktycznych rad i przykładów. Przeczytacie o tym, czym jest fabuła i z czym ją się je, dowiecie się o czasie powieści, przestrzeni, narracji, stylu, kreowaniu bohaterów i tworzeniu dialogów. A także o pracy z redaktorem, o tym, co należy zrobić, jak już się książkę napisze, o prawach autorskich (bo swoje prawa trzeba znać!) i o zawodzie copywritera.
Przede wszystkim jednak przekonacie się, jak ciężką pracą jest pisanie. Choć gdyby wziąć pod uwagę pracę wszystkich organów człowieka odpowiedzialnych za oddychanie, także uznalibyśmy to za ciężką i strasznie skomplikowaną czynność. A z pisaniem jest jak z oddychaniem – by żyć, po prostu musisz to robić.

Jak zostać pisarzem” to znakomity zbiór rad i informacji. Nie tylko dla tych, którzy piszą, bądź chcą pisać. Ale i dla tych, którzy po prostu chcą się dowiedzieć o słynnych mistrzach pióra i o zasadach rządzących powieścią. A zatem polecam tę książkę każdemu. Czas, który przy niej spędziłam, uważam za cudowny, wchłonęłam w siebie całą masę wiedzy. Takie właśnie książki powinno się wydawać – książki, które uczą, napełniają nas i motywują do działania.

Nie pytajcie: jak zostać pisarzem? Pisarzem zostaje się pisząc. A może pisarzem się rodzi? Lub zostaje się nim, gdy na półkach księgarni pojawia się pozycja z waszym nazwiskiem… Różne są drogi do zostania mistrzem pióra. A zatem nie pytajcie. Po prostu bądźcie sobą i oddychajcie.

Wydawnictwu Bukowy Las dziękuję za możliwość napisania recenzji :)

8 komentarzy:

  1. Przyznam, że ciekawi mnie ta książka. Choć wierzę w jej skuteczność równie mocno, co w inne poradniki, czyli prawie wcale ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, jak wspomniałaś o tym oddychaniu, to mi się od razu dzisiejsze ćwiczenia z prawidłowego oddechu przypomniały.:D A tak serio, to bardzo mnie zainteresowałaś tą książką. Czytałam coś podobnego autorstwa Stephena Kinga i ten typ poradnika bardzo mi odpowiada (to tak, jakby się zaglądało za kulisy pracy autora;)). Ale wiadomo, że King pisał o amerykańskich realiach, które do polskich nijak się mają. Ciekawam więc, jak wypadł produkt rodzimy.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tym, że świat wydawniczy jest bezlitosny, wie chyba każdy, ale ogromnie mnie ciekawią takie relacje z pierwszej ręki i ukazanie tej trudnej profesji od podszewki. Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z ciekawości bym przezytała.. Kiedyś trafiłam na blog Ćwieka i opisane przez niego perypetie z FS dały mi do myślenia.
    Ja pisarzem raczej nie chcę być, ale książka wydaje się warta przeczytania.
    Pozdrawiam
    Silaqui :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak już Ci napisałam na facebooku - Matras znowu zarobił dzięki Tobie.
    Nie dobra Aria! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. * niedobra

    jakim cudem tam się zrobiła spacja?!

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba poprosze Mikolaja o ta ksiazke :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym przeczytać. Bardzo praktyczna.

    OdpowiedzUsuń