niedziela, 25 września 2011

Grób Oscara Wilde'a


Moje walizki wciąż pachną Paryżem, a z kieszeni wysypują się zużyte bilety paryskiego metra. Tylko jeden pozostał nieskasowany. Leży w portfelu i czeka, aż wrócę do miasta świateł, które zauroczyło, rozkochało w sobie i teraz wydaje mi się jednym pięknym snem.