niedziela, 16 stycznia 2011

Polowanie na czarownice [2011]

Film „Polowanie na czarownice” Dominica Sena, który pojawił się na ekranach na początku stycznia nie nazwiemy wydarzeniem roku, ewentualnie możemy zacząć się zastanawiać, na co poszły te 65 milionów…
Średniowiecze, wyprawy krzyżowe, zaraza, czarownice. Film jak każdy inny ma swoje plusy i minusy i ciężko doprawdy mi powiedzieć, co tu przeważa. Otóż mamy Behmena (Nicolas Cage) i Felsona (Ron Perlman), którzy mając dość mordowania niewinnych w imię Boga, rezygnują i wyruszają w samotną wędrówkę po Europie. A tam, jak wiemy z lekcji historii (kto słuchał, ten słuchał), szaleje zaraza.
W tamtych czasach, jeżeli coś jest źle, to ktoś musi być temu winny Tym razem wina upada na młodą dziewczynę, która zostaje oskarżona o bycie wiedźmą, a Behmen i Felson dostępują wątpliwego zaszczytu odprowadzenia jej do klasztoru, by mnisi mogli wypędzić z niej moc. I tu zaczyna się długa wędrówka, pełna dziwnych wydarzeń, mgły, lasu, przemyśleń i pytań z odpowiedzią lub bez.

Film intryguje do połowy, potem już każdy wie, czym to wszystko się skończy. Ale sceny z zabijaniem czarownic, napadem wilków i mgłą w lesie, na tle której pięknie wygląda biały koń Cage’a, oraz pochodnia, która gaśnie i znów się zapala, robią wrażenie.
Robi wrażenie także żonglowanie dobrem i złem. Kto tu ma racje, kościół mordujący wszystko wokół, czy niewinna dziewczyna oskarżona o bycie wiedźmą? To daje do myślenia, gdyż film nie koloruje wszystkiego na czarne i białe.

A teraz sięgnijmy do faktów. W XIV wieku Czarna śmierć spustoszyła Europę i odesłała na tamten świat niemal 1/3 ludności. Dżuma to nie żarty, a choroba bardzo zakaźna, więc proszę mi powiedzieć, jakim cudem nasi główni bohaterowie przeszli przez Europę, przebrnęli przez bagno trupów i śmierci, a wyszli z tego cali i zdrowi? Cóż za cudowna odporność i żelazne zdrowie!

Kolejnym faktem, jest to, że wybielająca pasta do zębów Blend-a-med w średniowieczu raczej nie cieszyła się wielką popularnością, a nasi bohaterowie aż rażą blaskiem swoich ślicznych ząbków. I to przy braku higieny w tamtych czasach.

Eskortujących klatkę z czarownicą do klasztoru jest coraz mniej. Giną jeden za drugim. Czarownica wygląda tak niewinnie, a Cage wciąż chmurzy brwi i myśli, myśli, myśli. Zło się szerzy. A na ekranie jeden za drugim pojawiają się piękne krajobrazy, średniowieczne zamki i biblioteka i to właśnie one sprawiają, że nie żałuję, iż poszłam na ten film do kina.


18 komentarzy:

  1. Przyznam, że miałem duże wątpliwości jak sam szedłem na ten film, a szczególnie w trakcie jego oglądania gdy widziałem raniące moje oczy dziwadełka.
    Na szczęście moje szczęście uratowała świetna scena wieszania czarownic (którą też wymieniłaś) i pejzaże, które często zapierały dech w piersiach :) A szczególnie piękny, przepastny wąwóz i mroczny, zamglony las.

    I choć rozwiązanie filmu było mdłe to także nie wyszedłem z kina specjalnie zawiedziony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś strasznie chcę iść na ten film do kina:) Miałem wybrać się dzisiaj, ale zabrakło mi czasu, patrzę, a tu recenzja u Arii;) Zawsze można na Ciebie liczyć!:) Jutro na niego idę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marek, że coś tam im nie wyszło, to można oko przymknąć. Ale dziś naszła mnie wielka i wszechogarniająca myśl, że może w tym filmie nie chodzi o sposób, ale o treść? Bo treść (przesłanie) była i była mega! Ej, toż ten film usprawiedliwia wszystkie polowania na czarownice! Muszę to przemyśleć xD


    Paweł, taaak, na mnie zawsze możesz liczyć :P A ja czekam na Twoją recenzję, ciekawam, co Ty o tym filmie powiesz. Tylko synka na niego nie zabieraj :P


    Pozdrawiam, koledzy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja lubię Twoje recenzje filmów :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam zwiastun te=go filmu na dużym ekranie i strasznie mi się spodobało. Nie cierpię takich średniowiecznych niedociągnięć w filmach, o jakich piszesz... Pod tym względem szalenie podobało mi się "Pachnidło", ale to pewnie dlatego, że książka i opisanie w niej smrodu było mistrzowskie (:

    OdpowiedzUsuń
  6. Do kina się raczej nie wybiorę, ale później chętnie sobie wyrobię zdanie o tym filmie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze przyjemności, ale może dam się skusić. Bardzo ładnie opisałaś ten film. Zakładałam, że będzie to po prostu krwawa jatka, efekty specjalne, jakże modne w dzisiejszych czasach wywyższanie zła, czarnej magii, więc chciałam sobie odpuścić, ale twoje ostatnie słowa, na szczęście wzbudziły moje zainteresowanie. Jak wyszperam gdzieś ten film, to obejrzę ;)

    Ps: Widzę, że czytasz Funke, ja przymierzam się do pierwszej części - mam rację, to jest dalszy ciąg? Tak myślę. Będę czekać na recenzję :)

    Pozdrawiam serdecznie i wybacz, że wciąż nie odpisuje. Chcę i nie chcę zarazem, to skomplikowane. Pardon, my dear :( :**

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dłuższego czasu się na ten film wybieram i czekałam na premierę, ale zaskoczyła mnie ta cholerna sesja !!! Ale muszę znaleźć czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, a ja miałem takie nadzieje co do tego filmu. Ale wady, które wymieniłaś nie brzmią z drugiej strony tak strasznie, a ja jestem bardzo ugodowy ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałem zwiastun już kiedyś tam w kinie. Chciałem na nie go iść a Twoja jak zawsze ,,zmuszająca" do takich czynów recenzja upewniła mnie w przekonaniu że muszę go obejrzeć :-P. Jeśli zdążę jeszcze na ,,Podróż Wędrowca do Świtu" to w kinie obejrzę jego a ,,Polowanie" gdzieś wygrzebię a jeśli nie zdążę na Narnię to obejrzę film o czarownicach na dużym ekranie :D. Trochę to zagmatwane wiem. Wiem też że recenzja nie była do końca pozytywna ale ponieważ jestem niestety (ubolewam) podatny na zakusy kultury masowej owe negatywne punkty mnię jeszcze bardziej zachęciły ^^.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam tyle negatywnych recenzji na temat tego filmu, że zrezygnowałam. Teraz dałaś mi do myślenia, a może jednak? Kusi mnie ta widowiskowość. hmmm zobaczę, może się zdecyduję.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hehe Tak tojuż bywa w amerykańskich filmach majacych cokolwiek wspólnego z historią, więc staram się omijać je szerokim łukiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tematycznie ten film zainteresował mnie bardzo, obsada już mniej, a błędy o których piszesz znięchęciły mnie już do końca. Bo jeśli w tym filmie nie ma nic oprócz ładnych krajobrazów, to ja podziękuję. Najnowszy "Robin Hood" też był widowiskowy, obsada była zachęcająca, a sam film zawiódł mnie bardzo i teraz pluję sobie w brodę że skusiłam się na dvd (dobrze chociaż, że w pakiecie z "Gladiatorem", którego uwielbiam ;)). Szkoda tego "Polowania..." bo sam zwiastun nie był taki zły.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    zapisane-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Domi, a mi się bardziej podobała książka, jeżeli o "Pachnidło" chodzi. Jakoś film wg mnie nie oddał tego, co autor przekazał przez słowa.


    Dosiak, a ja chętnie posłucham Twojego zdania ^^


    Basiu, nie do końca krwawa jatka. Jest w tym filmie coś, co daje do myślenia. I chciałabym o tym z Tobą porozmawiać :) Ale to jak obejrzysz :)

    Koniecznie sięgnij po Atramentową trylogię. Książka jest przepiękna i niepłytka. Wczoraj skończyłam ostatnią część i już za nią tęsknię...


    Pozdrawiam Was serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyjemnostki, ja czekałam pół roku na ten film. I się doczekałam, choć niekoniecznie tego, na co czekałam.


    Edmund, wady, które wytknęłam, pojawiają się w wielu filmach. Można czasem przymknąć oko :P


    Napoleon, i jak? i jak? i jak? Obejrzałeś? :D


    Agatoris, mimo wad, to nie żałuję, że byłam na tym filmie, były sceny, które warto było zobaczyć :)


    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  16. Szasto, biorą przykład z Sienkiewicza? :P


    Am49, taaak? To pochwal się wrażeniami po filmie :)


    UpiornyGroszku, tak to już jest ostatnimi czasy, że robią genialne zwiastuny, a same filmy kiepściutkie. 'Polowanie...' szału nie zrobiło, ale przyjemnie się oglądało ;)


    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń