poniedziałek, 25 października 2010

Jesienne marzenia Arii


Jakoś tak dziwnie się złożyło, że tej jesieni są książkowe premiery, na które czekam z wytęsknieniem, marzę o nich i wyję do księżyca. Chyba zbliża się koniec świata, skoro w ciągu jednej pory roku będę mogła zobaczyć na półeczce 'nowości' tyle ukochanych nazwisk.

Oscar Wilde - Portret Doriana Graya

Dorian Gray jest pięknym mężczyzną. Zafascynowany jego doskonałością fizyczną malarz Basil Hallward uwiecznia go na obrazie.
Podczas prezentacji portretu, Gray wpada w rozpacz - przeraża go to, że w przeciwieństwie do postaci z obrazu - on swą urodę kiedyś utraci. Wypowiada więc życzenie: chciałby być wiecznie młody, nawet za cenę własnej duszy.
Mijają lata, a Dorian się nie starzeje. Staje się tylko coraz bardziej okrutny, rozwiązły, przestaje odróżniać dobro od zła. Dziwne rzeczy dzieją się za to z obrazem - oblicze na nim zaczyna się zmieniać. Pewnego dnia Dorian znużony dotychczasowym życiem - postanawia zniszczyć portret...

Odwieczne pytania o nieśmiertelność, o dobro i zło, genialny obraz środowiska arystokracji angielskiej, ale przede wszystkim niezwykłe studium natury ludzkiej - to składowe tej jedynej powieści, jaką napisał Wilde.
*

Tytuł oryginalny: The Picture of Dorian Gray
Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.
Numer wydania: XII
Data premiery: 2010-09-30
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 304
Rok wydania: 2010*

Kocham! Kocham tę książkę miłością bezbrzeżną. Tyle w niej głębi, mądrości i intelektu. Rzecz jasna mam własny egzemplarz, ale jest on z lat siedemdziesiątych, a tu taka piękna twarda okładka... No po prostu... Achh!

Carlos Ruiz Zafón - Książę mgły

Rodzina Carverów (trójka dzieci, Max, Alicja, Irina, i ich rodzice) przeprowadza się w roku 1943 do małej osady rybackiej, na wybrzeżu Atlantyku, by zamieszkać w domu, który niegdyś należał do rodziny Fleishmanów. Ich dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy (Max widzi nocą w ogrodzie clowna i dziwne posągi artystów cyrkowych), ale ważniejsze, że dzieci poznają kilkunastoletniego Rolanda, dzięki któremu mogą to i owo dowiedzieć się o miasteczku (np. historię zatopionego w wodach przybrzeżnych, pod koniec pierwszej wojny, okrętu "Orfeusz") i poznać dziadka Rolanda, latarnika Victora Kraya, który opowie im o złym czarowniku znanym jako Cain lub Książę Mgły, chętnie wyświadczającym usługi, ale nigdy za darmo. Coś, co dzieciom wydaje się jeszcze jedną miejscową legendą, szybko okazuje się zatrważającą prawdą.

"Musiało upłynąć wiele lat, by Max zdołał wreszcie zapomnieć owe letnie dni, podczas których odkrył, niemal przypadkiem, istnienie magii".*
 
Tytuł oryginalny: El Principe de la Niebla
Wydawca:Wydawnictwo MUZA S.A.
Numer wydania: I
Data premiery: 2010-11-10
Język wydania: polski
Język oryginału: hiszpański
Ilość stron: 200
Rok wydania: 2010*

Wiecie jak to jest dowiedzieć się wiosną, że w listopadzie pojawi się nowa książka Zafóna? Wiecie, jak ja bardzo cierpię czekając na nią? Wiecie, że ja nie umiem czekać? Wiecie? Czekacie ze mną? ^^

Haruki Murakami - 1Q84

Podobnie jak w "Kafce nad morzem" autor rozwija jednocześnie dwa wątki - rozdziały o numerach nieparzystych opowiadają historię kobiety imieniem Aomame, a rozdziały o numerach parzystych historię mężczyzny imieniem Tengo. Oboje w dzieciństwie się znali i wszystko wskazuje na to, że znów spotkają się dwadzieścia lat poźniej. Akcja rozgrywa się w roku 1984, więc, oczywiście, można znaleźć w niej kilka odwołań do powieści Orwella. Dominujące tematy to przemoc i okrucieństwo wobec kobiet oraz działalność sekt religijnych, przedstawionych jako organizacje fanatyczne i niebezpieczne. Wątek ten zdaje się do pewnego stopnia oparty na historii sekty Najwyższej Prawdy Aum, która w 1995 roku dokonała zamachu terrorystycznego w w tokijskim metrze. Autor buduje równoległe światy i wprowadza fantastyczne postaci, jak zawsze w mistrzowski sposób zaciera granice między rzeczywistością a literaturą.*

Wydawca: Wydawnictwo MUZA S.A.
Numer wydania: I
Data premiery: 2010-11-10
Język wydania: polski
Ilość stron: 480
Rok wydania: 2010*
Jak się słucha takich jednych, którzy znają japoński i zachwalają 1Q84, to się płonie ogniem zarnej zazdrości. Podobno książeczka jest niesamowita, genialna i przewspaniała. Cały świat mi ją zachwala. Przekonamy się w listopadzie ^^

Trudi Canavan - Szepty Dzieci Mgły

Po raz pierwszy na świecie, opowiadania Trudi Canavan zebrane w jednym tomie. Książka zawiera teksty z różnych okresów twórczości autorki, w tym tytułowe opowiadanie od którego rozpoczęła się jej pisarska kariera.
W skład zbioru wchodzi pięć opowiadań: “Szepty Dzieci Mgły”, “Szalony uczeń – opowiadanie ze świata Czarnego Maga”, “Markietanka”, “Przestrzeń dla siebie” i “Biuro rzeczy znalezionych”. Na końcu każdego opowiadania autorka zamieściła posłowie, w którym pisze o źródłach inspiracji, pytaniach jakie zadawała sobie podczas pisania, a także o tym czego te teksty ją nauczyły.*

Wydawca: Galeria Książki
Numer wydania: I
Data premiery: 2010-11-10
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 150
Rok wydania: 2010*
 
Za te posłowia, to ja chyba dam się pokroić! Trudi od niedawna debiutuje w gronie moich ukochanych pisarzy (pokroje tego, kto porównuje ją do Meyer, pokroję, usmażę i zasolę na zimę!). Jestem po jej cudownych trzech książkach, tuż obok mnie leży czwarta, a tu nagle pojawia się na rynku nowość. Zaledwie kilka opowiadanek... Ale jakich! Przyprawionych komentarzami samej Trudi! Chcę... 

Widzę, że wydawnictwa ładnie się przygotowują ma moje urodziny ^^ Gdyby jeszcze nie te przytłaczające ceny owych cudów, byłam bym przeszczęśliwa. Ale nie wymagajmy, biznes to  biznes. A ja nie mogę się już doczekać!

____________________

24 komentarze:

  1. To i moje marzenia! Trudi Canavan poznałam niedawno, skończyłam już Trylogię Czarnego Maga, czytam właśnie Misję Ambasadora i już tak mi się smutnawo robiło, że na drugą część przyjdzie mi czekać do przyszłego roku, na kolejną do 2011... a tu taka niespodzianka :)) A 10 listopada w Empiku aż trzy miłe dla mnie premiery, już odkładam kasę na to książkowe szaleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam to samo, tylko że na inne książki czekam: "Zaskoczony radością" Lewisa, "Wizjoner i marzyciel" o Tolkienie, "Listy" Tolkiena, już zakupiłem tydzień temu "Potwory i krytyków" Tolkiena i "Beowulfa" ze staroangielskiego. Ogromne niespodzianki robią ostatnio wydawnictwa, trwa moda na Lewisa i Tolkiena, a ja korzystam na tym ;D


    PS. Czy Ty jesteś adminem pewnego forum o Narnii? Wczoraj wszedłem na tam, bo miałem adres w zakładkach i zerkałem czasami, czy już jakiś ruch się zaczął tam, wczoraj też zerknąłem. Był tam ktoś o nicku Aria. Takie głupie pytanie, ale jakoś mnie to zastanowiło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, Madzik, miło Cię tu widzieć :)

    Ta nowa książka Trudi to nie jest ciąg dalszy "Misji Ambasadora", to zbiór opowiadań, jej pierwszych prób literackich.
    A Trylogia CM... Ach, jakie to cudo jest ^^ Ja właśnie odebrałam z poczty "Uczennicę maga" ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć, Darku :)

    Aj... Zapomniałam o "zaskoczonym radością" xD Zaraz go dodam ^^ Trzeba do Esprit się po niego zgłosić ^^

    Beowulfa czytałam w oryginale swego czasu, do egzaminu. Nikomu nie życzę xD

    PS ekhem... Tak, to ja xD

    OdpowiedzUsuń
  5. No też właśnie na jakiegoś newsa od Esprit czekam, Beowulfa może i fajnie się będzie czytać, zresztą ja lubię takie eposy, a czy dużo z niego wyniosę to już inna sprawa ;D zdaję sobie sprawę, że do najłatwiejszych nie należy.

    Może by to forum rozreklamować, bo mały tam ruch. Gdyby ruszyło pełną parą, to byłoby to pierwsze takie forum o Lewisie i Narnii w Polsce, bo owszem są jakieś inne, ale raczej rozgłosu nie nabierają i gdzieś w sieci zanikają. Przynajmniej ja bym był stałym bywalcem, ale gdy ruszy się ruch, wielu jest pewnie takich osób, które chciałyby tam spędzać czas.

    OdpowiedzUsuń
  6. Darku, swego czasu, kiedy w kinach pojawiły się Opowieści z Narnii, było takie pierwsze cudowne forum Narnii. Ile ja tam przyjaźni zawarłam... Nie mówiąc już o tym, że poznałam moją najwspanialszą przyjaciółkę życia.
    To forum, na które wszedłeś, tworzy ekipa z tamtego starego, nieistniejącego już forum. Oczywiście, że super by było je rozreklamować, o to nam właśnie chodzi ^^ Ale zaczęły się studia, u niektórych śluby i tak jakoś... :D

    Loguj się i ruszamy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A z największą przyjemnością się zaloguję ;) Też dużo czasu nie mam, lektury, lekcje, nauka, nawet nie mam czasu wierszy przepisać na komputer, ale jak coś ciekawego będę miał do powiedzenia, to nie zataję tego na forum ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również usycham z tęsknoty za tą ciepłą bułeczkę od Trudi ;) Martwię się tylko swoim budżetem, ostatnio brakuje mi dosłownie na wszystko, wiadomym więc jest, że z czegoś trzeba rezygnować. Zwykle, pada na książki :,( No cóż... Muszę mieć jednak nadzieję, że szybko znajdzie się ten tytulik w miejskiej bibliotece, do której znowu się zapisałam X,DDDDD

    Pozdrawiam cieplutko :* :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ah Portret Doriana Graya - piękne wydania, twarda oprawia - miodzio (Lada dzień dostanę w moje łapy:)

    Panią Canavan przeczytam a co! Zaryzykuję. W sumie Erę Pięciorga przeczytałem z umiarkowanym entuzjazmem, aczkolwiek ostatni tom był już nawet niezły:)

    Za to Murakami i Zafon... powiem krótko... Nie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja usycham za Zafonem. Usycham i nie ma znaczenia, ze to książka dla dzieci/młodzieży. Kocham jego książki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Darku, pocieszę Cię, mówiąc, że jak pójdziesz na studia, tego czasu będzie jeszcze mniej? ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Basiu, ja Cię bardzo dobrze rozumiem ^^ Wiesz, ja się cieszę na te nowości, ale myślę, że mój portfel nie podziela mojego entuzjazmu xD Pójdę żebrać pod kościół, zrobię minkę kotka ze Shreka i może coś tam się uzbiera :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Paweł, napisze takie recenzje Zafona i Murakamiego, że nie będziesz miał wyjścia xD Pamiętaj, jestem recenzyjne zuo :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Edith, siostro! Tak! Tak dla Zofona! On jest najlepszy! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Na studiach zapewne tego czasu będzie mniej, ale się go poświęca na to, co się lubi. A ja muszę siedzieć nad czymś, co mnie nie do końca interesuje. Nie mam czasu na to, żeby odpocząć po szkole, bo ciągle coś odrabiać, czegoś się uczyć. Tak zupełnie tylko dla siebie to mam godzinę posiedzenia przed komputerem, reszta czasu w sieci to właśnie te lekcje. Najlepsze jest to, że ja wcale nie siedzę w książkach ucząc się na zapas, tylko z tego się dokształcam, z czego mam mieć sprawdzian, kartkówkę lub odpowiedź następnego dnia. Nie pamiętają nauczyciele swej młodości xD

    PS. Już posta swojego zamieściłem na forum ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Darku, czytam tak teraz, to co napisałeś... Kiedyś narzekałam dokładnie na to samo. I, o losie!, jak ja chce mieć teraz takie problemy! xD
    Ciesz się tym, co masz ^^ Potem będzie tylko gorzej xD i ciekawiej :)

    PS Ta? Już tam pędzę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Aria - wiem, że to są jej opowiadania. Dalszy ciąg Misji Ambasadora dopiero w przyszłym roku :(
    Ale fajnie, że pojawiło się coś nowego, na osłodzenie tego oczekiwania.

    'Uczennicę maga' oczywiście też przeczytam, ale na końcu. Podobno jest wtórna bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  18. Madzik, jak przeczytam, napiszę recenzję i orzeknę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że Zafon "wyprowadza" się z Barcelony xDD. Chętnie bym przeczytała coś w innej scenerii. Mniam!
    Życzę smacznego, gdy już dostaniesz je w swoje ręce ^^.

    OdpowiedzUsuń
  20. Alino, Zafon bez Barcelony jest jakiś dziwny :P I dziękuję :) Nie wiem, kiedy je dorwę, ale NA PEWNO je dorwę :D

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Aria, nie martw się. Nawet największe, najprzebieglejsze zooouuuuu (hHAHAHAHAHAHA), nie przekona mnie do Murakamiego:) Próbowałem - podziękowałem:) Za to co do Zafona... hehehe, powiedzmy, że postaram się być... elastyczny;)

    OdpowiedzUsuń
  22. No dobra, to podpytam z innej strony: co Murakamiego próbowałeś? ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. O tak... też czekam na Zafona:))

    Pozdrawiam zgubiona w tłumie komentarzy

    OdpowiedzUsuń
  24. Inez, widzę Cie w tym tłumie, widzę! :D Łączmy nasze cierpliwości i czekajmy :D

    OdpowiedzUsuń