piątek, 16 lipca 2010

Alicja w Krainie Czarów - Lewis Carroll


„- Ale ja nie chcę iść do nikogo szalonego – oświadczyła Alicja.
- Ale nic na to nie poradzisz - powiedział Kot – my tu wszyscy jesteśmy szaleni. Ja też jestem. I ty.
- Skąd wiesz, że jestem szalona? – zapytała Alicja.
- Musisz być – odparł Kot – bo inaczej by cię tu nie było.”

Czasami mam wrażenie, że wypowiedź Kota z Cheshire dotyczy także każdego, kto czyta ‘Alicję…’ Carrolla i lubi tę książkę.

Gdy byłam małą dziewczynką, chaos jaki panuje w tej książce bardzo mnie denerwował, ale tym samym, próbując wszystko poukładać w mojej główce i znaleźć wszystkiemu w miarę logiczne tłumaczenie, moja wyobraźnia zrobiła duży krok do przodu. A ja na zawsze zakochałam się w tej książce.

Zakochałam się raczej nieświadomie, bo dopiero siedząc w kinie i oglądając tegoroczną ekranizację Burtona, poczułam jak bardzo tęskniłam za Alicją i jej światem. A spadanie do króliczej nory jest w mojej osobistej Liście Pomysłów Genialnych na równi z wejściem do Narnii przez szafę.

Tuż po obejrzeniu filmu, kupiłam sobie 'Alicję w Krainie Czarów’ i przeczytałam ją na nowo po ponad 10 latach przerwy. Teraz, patrząc na tekst dojrzalszym okiem, zobaczyłam nie tylko chaotyczny świat pogrążony w bezsensownej i dziwnej magii , ujrzałam także logikę i nawiązania do naszego życia, a także do życia samego Lewisa Carrolla.

Swoją drogą radziłabym każdemu, kto zachce przeczytać tę książkę, sięgnąć potem do jej opracowań. Są pewne rzeczy z rzeczywistości Carrolla i sióstr Liddell (dla jednej z których książka została napisana oraz sytuacje z życia których są uwiecznione w ‘Alicji…’), których nie możemy rozpoznać jeżeli nie czytaliśmy ich biografii. A są doprawdy zaskakujące i ciekawe.

Głównym walorem tej książki jest jej wielopoziomowość. Ośmielę się nawet porównać ją do ‘Imienia róży’ Umberto Eco, który także napisał książkę dla każdego, bowiem każdy znajdzie i
zobaczy w niej coś dla siebie. Dla czytelników ‘Imię róży’ jest niczym prawdziwa róża, która rozkwita coraz bardziej podlewana ludzką inteligencją.

„Alicja w Krainie Czarów” także chowa w sobie wiele wątków i czytać ją może każdy, niezależnie od wieku. Dzieci widzą w niej dziwną i zabawnie zakręconą bajkę, dorośli dostrzegają reguły matematyczne, filozofię, fakty historyczne i nawet elementy mitów o stworzeniu świata.

W zdaniach, zdawałoby się nie mających sensu, można odnaleźć genialność bądź prawdziwe rady życiowe.



„- Nie pamiętam tego, co zawsze umiałam, no i co dziesięć minut zmieniam wzrost!
- A pamiętasz, czego nie pamiętasz?”

***

„- Jak ja mam tam wejść?
- A w ogóle MASZ tam wejść?”

***

„Gdyby każdy zajmował się wyłącznie swoimi sprawami – ochryple burknęła Księżna – świat krążyłby znacznie szybciej, niż krąży.”


Tak naprawdę w tej książce nie ma ani jednej postaci, która by się pojawiła tam zupełnie przypadkowo. I czasem mogłoby się wydawać, że ta historia jest bardziej logiczna niż my sami. I dzięki temu „Alicji w Krainie Czarów” nie czyta się, ją się odkrywa…

„Wszystko ma jakiś morał, pod warunkiem, że umiesz go odnaleźć.”





____________________________
Cytaty pochodzą z 'Alicja w Krainie Czarów' Lewis Carroll, przekład Bogumiły Kaniewskiej, Poznań 2010
Dwie ostatnie ilustracje są autorstwa Salvadora Dali z cyklu ilustracji do Alicji w Krainie Czarów

13 komentarzy:

  1. Świetna recenzja - rzekłabym: wielopoziomowa:) Książka jest faktycznie magiczna i z całą pewnością nie tylko dla dzieci. Powinno się ją czytać przynajmniej raz w roku, a myślę, że i tak za każdym razem odkrywałoby się coś zupełnie nowego.
    Nigdy nie widziałam tych ilustracji Dalego... Czy są dodatkiem do tego wydania? Bardzo ciekawe.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję ;)

    Niestety obrazy Daliego nie są z książki, choć byłoby to świetne - mieć Alicję z jego ilustracjami.
    Tutaj możesz obejrzeć resztę obrazów z cyklu - http://www.biblioteka.tarnow.pl/images/galeria/2009/dali/default.htm

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam tą książke. Jest tak uniwersalna i mądra :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę musiała wrócić do tej książki:)
    dodałam Was na swojej stronie z recenzjami:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj, droga Ario :) Jak miło widzieć ciebie i Abi na Blogspocie :) Witam was w blogosferze z całego serca. Ależ tu pięknie. Rozpoznaję ten szablon, jako że sama ostatnio myślałam, czy nie oblec się w mój ulubiony brąz :) Będę tu zaglądać z przyjemnością. Czy to oznacza, że wasz bloog na WP przestaje funkcjonować? :)

    Pozdrawiam serdecznie i dzięki za miłe odwiedziny :) :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo z bajkami tak już jest, że się je wciaż odkrywa w szczegółach. Nie dla każdego dobra jest bajeczka, niektóre " dzieci" po prostu z nich wyrastają i absolutnie nie pojmują, jak można być takim nie poważnym w pewnym wieku i szukać w nich prawdziwego życia. Ja nie koniecznie z Alicja, choć za nią przepadam, ale w wielu innych innych baśniach, mam coraz większa kopalnię, odkrywkowa :)
    Pozdrawiam i cieszę się z wszego bloga, lubię takie tematy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Montgomerry, wróć, wróć, Alicję świetnie się czyta po czasie ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Barbaro, (choć nadal nie mogę się przyzwyczaić się do Twojego prawdziwego imienia, Anhelli ;P), sama jestem zachwycona blogspotem. Jest on o niebo lepszy od blooga, wygodniejszy i ma więcej możliwości. I rzecz jasna przepiękne szabloniki ^^ Wygląd bloga wybierałam przez cały dzień, aż wreszcie stanęłam twarzą w twarz ze świadomością, iż brąz jest najprzytulniejszy ;)
    Tak, skoro mamy tego bloga, to stary na WP nie będzie już prowadzony, jednak nie ulegnie skasowaniu. Niech sobie wisi w sieci, a co tam ;P

    Pozdrawiam serdecznie i również dziękuję za odwiedziny ;) Postaram się zostawiać ślad pod Twoimi notkami częściej, bo wreszcie mam o niebo więcej wolnego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. VikiBe, masz rację, w bajkach jest schowany ogromny bagaż przesłania nie tylko dla dzieci. Tak na prawdę czytając je nawet w wieku 80 lat, można znaleźć coś nowego.

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za Twój komentarz ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż wstyd powiedzieć, ale nigdy nie czytałam. I myślę, że chyba muszę to nadrobić.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Lepiej późno niż wcale ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jej, jeden z moich ulubionych cytatów na samym początku recenzji :D Uwielbiam Alicję. Często wracam do tej książki, nie czytam jej nawet w całości a losowymi fragmentami. Tę książkę odkrywa się na nowo, mając już troszkę więcej lat, niż gdy czytało się ją jako dziecko. To trochę jak z książkami Pratchetta - młodsi czytelnicy będą zafascynowani światem i przygodami bohaterów, a starsi będą dostrzegać ukryte przekazy i nawiązania do realnego świata. Alicję po prostu trzeba znać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm.. tak średnio lubię Alicję. Jest w niej za dużo chaotycznej wyobraźni. Gadki bohaterów nadrabiają za wszystko!:)

    OdpowiedzUsuń