środa, 3 maja 2017

Literacka wędrówka: Śladami pewnego mordercy (Pachnidło)


Literackie wędrówki mają to do siebie, że porywają nas nie tylko do innej miejsca, ale i do innego czasu. Usiądźcie wygodnie i weźcie głęboki wdech, bo dziś zabieram was do XVIII-wiecznego Paryża pełnego przeróżnych zapachów – od perfum zaczynając, aż na gnijących rybach kończąc. Nie trudno zgadnąć, jaka książka będzie nam towarzyszyć w tej podróży, prawda?

sobota, 29 kwietnia 2017

Wystawa: Szuflada Szymborskiej

Gdybym miała dać się zaszufladkować, to tylko Wisławie Szymborskiej. Bo któżby nie chciał zamieszkać na stałe wśród jej zbioru najrozmaitszych bibelotów, zdjęć, pocztówek i… zapalniczek! Tak, wiecie, zakopać się w tym wszystkim, schować się przed światem i zostać częścią jednej z jej szuflad. A miała ich wiele… Można je podziwiać i OTWIERAĆ na pewnej krakowskiej wystawie.

piątek, 14 kwietnia 2017

Recenzja: Kot, który spadł z nieba - Takashi Hiraide

Gdyby styl pisania można było porównać do dźwięku, przy książce Takashi Hiraide użyłabym porównania do bezgłośnego stąpania miękkich kocich łapek. To właśnie czułam, gdy czytałam Kota, który spadł z nieba – jakby ta książka nie powstała ze słów, ale z odgłosu miękkich kocich poduszeczek wolno przebiegające po moim umyśle.

niedziela, 26 marca 2017

Literacka wędrówka: Neapol Eleny Ferrante

Gdy podczas podróży zamiast przewodnika zabieram ze sobą książkę z pozaznaczanymi miejscami do zwiedzenia, nigdy nie wiem, co tak naprawdę się zdarzy i gdzie trafię. Zwykle nie są to miejsca odwiedzane przez chmary turystów. I tak właśnie było przy Neapolu. Gdy planowałam tę wędrówkę, byłam pewna, że Ferrante pokaże mi ciemne zakamarki i kontrasty.

sobota, 11 marca 2017

Najcenniejszy dar

Odbierałam przesyłkę z paczkomatu, wiecie, z tego genialnego urządzenia, które pozwala mi nie patrzeć na ludzi. To ogromna wartość po wielu godzinach pracy z klientem. Wyprzedziłam ją wtedy. Ja – zmęczona po całym dniu, z książką pod pachą, pogrążona we własnych myślach. Ona – o głowę niższa, wolna, z balkonikiem. Uchwyciłam ją kątem oka, minęłam, podeszłam do urządzenia, wstukałam kod, odebrałam paczkę, odwróciłam się i znów ją zobaczyłam. Stała tuż przy mnie. Chciałam przeprosić, że jej weszłam w drogę, nie pomyślałam, że ona też chciała odebrać paczkę. Ale nie, nie chciała.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Spotkania z Nike: Nakarmić kamień

Nakarmić kamień. Nagroda Literacka Nike 2016. Proza poetycka. Debiut.  Tyle wiesz o tej książce, prawda? A czy wiesz, że kamień karmi się trzymając go pod językiem? Że po wypraniu ubrania tracą pamięć? Że ludzi można hodować w pokoju? Że umarli słodzą tylko wtedy, gdy wetknie się im w dłoń łyżeczkę? Że czasami ojcowie dorastają razem z nami, a w szafie mieszka prababka?

piątek, 10 lutego 2017

Książkowy horoskop na 2017 rok

Co czytać w tym roku? Czego unikać? Który ze znaków zodiaku w tym roku przeczyta najlepszą książkę w swoim życiu, a który trafi na okropnego gniota? Wszystkiego się tutaj dowiecie! Książkowe gwiazdy, które podyktowały mi ten tekst, nie kłamią! Uwaga, czytacie na własną odpowiedzialność…

wtorek, 31 stycznia 2017

La La Land – film dla szeroko otwartych oczu


Gdy czytam opinie znajomych o tym filmie, to robi mi się słabo. Naprawdę? – chcę krzyknąć, ale milczę. Bo wiem, że każdy widzi to, co chce zobaczyć. A La La Land został podany na bardzo niejednoznacznym talerzu i trzeba szeroko otworzyć oczy, by zobaczyć, o czym on jest i skąd ten wór nominacji do Oscara.

sobota, 28 stycznia 2017

Literacka wędrówka: Barcelona z Cieniem wiatru


Do Barcelony po raz pierwszy trafiłam wiele lat temu, gdy tuż po kupieniu Cienia wiatru, otworzyłam go i zupełnie przepadłam. To był jeden z tych momentów, gdy trafia się na właściwą książkę, a raczej ta właściwa książka trafia na nas. Ta historia nie tylko mnie oczarowała, ale i zmieniła wiele w moim życiu. To właśnie wtedy zamarzyła mi się Barcelona. Musiało jednak minąć trochę czasu zanim spełniłam to marzenie. I oczywiście od razu wyruszyłam na poszukiwanie Cmentarza Zapomnianych Książek. Czy go znalazłam? Zapraszam do lektury, opowiem Ci wszystko.

niedziela, 1 stycznia 2017

Czytelnicze podsumowanie 2016 roku

Raz, dwa, trzy… Zasłaniam dłońmi oczy, liczę do dziesięciu i hop! Gdy znów patrzę, jest on – Nowy Rok. A przecież przed chwilą go tu jeszcze nie było. Kątem oka dostrzegam umykający ogonek starego roku i próbuję go złapać myślą, bo przecież on – choć różny i wielu nie mogło się doczekać jego końca – to był ważny. Dla mnie – bardzo. A dla Ciebie?