poniedziałek, 28 listopada 2016

Felieton: Spektakl „Księgi Jakubowe”

fot. Magda Hueckel, źródło Teatr Powszechny
Od wczoraj kołacze się we mnie pewne pytanie: czy rozbieranie człowieka do naga jest potrzebne? Powstało ono w trakcie oglądania spektaklu Księgi Jakubowe w reżyserii Eweliny Marciniak. I choć pani Ewelina słynie z rozbierania aktorów na scenie i prowokowania tym samym widzów czy recenzentów, doprawdy po obejrzeniu mojego wymarzonego spektaklu chciałabym zastanawiać się nad inną kwestią niż nagość. Bo widzicie, sam spektakl był przepiękny…

piątek, 11 listopada 2016

Zapowiedzi literackie: jesień 2016

Ci, którzy śledzą mnie na facebooku, z pewnością widzieli zdjęcie stosiku książek, które aktualnie czytam. Gdy go ułożyłam, wpadłam w cichą rozpacz nad moim brakiem minimalizmu czytelniczego, a to jeszcze nie była cała prawda… Bo prawda jest taka, że są jeszcze książki na kindlu...! Ale! Nie byłabym sobą, gdybym nie wypatrywała kolejnych nowości. A będzie parę perełek, oj będzie.

środa, 26 października 2016

O książce: Dziewczyna z pociągu - Paula Hawkins


Muszę Wam coś wyznać. Nie mam pojęcia jak na to zareagujecie i czy wciąż będziecie chcieli mnie znać, ale wiem, że nie mogę Was oszukiwać. Bo prawda jest taka, że podobała mi się Dziewczyna z pociągu. Więcej grzechów nie pamiętam.

sobota, 22 października 2016

HP i przeklęte dziecko - research nocnych premier

Jako że ominęłam wszystkie poprzednie nocne premiery, które kiedykolwiek miały miejsce przy książkach Harrego Pottera, postanowiłam tym razem się nie ograniczać i sprawdzić jak owe wydarzenie wygląda w różnych miejscach. W Warszawie taką imprezę robiło około szesnastu księgarń, wybrałam trzy z różnych sieci i rozpoczęłam swoją nocną przygodę.

środa, 5 października 2016

Literacka wędrówka: Alicja w Krainie Czarów

Bajki istnieją naprawdę. Odkąd pamiętam, łapię je w dłonie, niczym robaczki świętojańskie, a one rozpalają się mętnym światełkiem w moich złożonych w łódeczkę rękach. Widzę je wszędzie, nie tylko w książkach. Bo to jest tak, że granice pomiędzy powietrzem a kartką papieru są na tyle cienkie, że atramentowe słowa prześlizgują się do naszego świata. Bez trudu umiem je odnaleźć – wiedziałam to od zawsze. A od niedawna postanowiłam, że zacznę się tym dzielić z wami i zabierać was na moje literackie wędrówki.

sobota, 1 października 2016

Kalendarz literacki do pobrania: PAŹDZIERNIK 2016



Październik to taki idealny miesiąc na czytanie - niby to słonecznie, ale już deszczowo, niby złota jesień, ale zimno, kocyk i herbata. Ale przy okazji można parę świąt uczcić i kilka pisarskich urodzin opi... oczytać! Słowem, bierzcie i pobierajcie :)

piątek, 23 września 2016

TOP 5: Przeczytaj, zanim obejrzysz

Przyszłe miesiące będą prawdziwym skarbem filmowym dla książkoholików! Bo przecież nikomu z was nie trzeba opowiadać o wyższości książki nad ekranizacją i o tym, że obejrzenie jej bez lektury pierwowzoru jest jednym z siedmiu grzechów śmiertelnych książkoholika. Słowem, ja już szykuję sobie "filmowy" stosik do przeczytania, a są w nim następujące pozycje:

środa, 21 września 2016

Poradnik z roku 1927 - Gdy będziesz kurtyzaną

Otóż sprawa wygląda tak: mam sąsiadkę. Nie jest to coś wyjątkowego, wszak każdy jakąś sąsiadkę ma, jednak śmiem twierdzić, że moja osobista sąsiadka kandydować może na jedną z najlepszych sąsiadek świata. Otóż owa sąsiadka, Katarzyna K. (nie, nie jest kurtyzaną) posiada pasję i pasją ową jest zbieranie starych, często przedwojennych poradników. Wiele z nich liczy sobie nawet dwa wieki. I fakt, że i sąsiadka i jej poradniki urzędują zaledwie trzy piętra ode mnie w kierunku dolnym, postanowiłam wykorzystać dość niecnie.

niedziela, 18 września 2016

Literacka wędrówka: Szukając Ferrante

Zdawałoby się, że to dość szalony i zdecydowanie bezsensowny pomysł. Bo jakże to – w ciągu dwóch dni znaleźć pisarkę, której rzeczywistej tożsamości nie zna absolutnie nikt? Karkołomne, szalone, nie do wykonania. A jednak to zrobiłam. Odważyłam się i znalazłam ją, wiesz?

niedziela, 11 września 2016

List do Eleny Ferrante: Historia nowego nazwiska

Droga Eleno!

Jak się domyślasz, właśnie skończyłam czytać Twoją książkę - drugą część o Lenu i Lili, choć chciałoby się powiedzieć, że o Lili i Lenu. Ale nie, uparcie stawiam Lenu na pierwszym miejscu. Przyznam Ci się już na wstępie, że im bardziej zagłębiałam się w ich historię, im więcej połykałam Twoich słów, tym większe rosło we mnie pragnienie. Pragnienie czego? To zdradzę na końcu listu. Najpierw porozmawiajmy o książce.