czwartek, 25 sierpnia 2016

Wyznanie: Książka mojego życia

Jakiś czas temu zaproszono mnie na instagramie do pokazania książki życia. Dopiero wtedy odkryłam z jaką łatwością ludzie są w stanie wytypować taką książkę. Mały książę, Muminki, Rok 1984, Potęga podświadomości, Sto lat samotności… - tytuły sypały się wokół mnie jak deszcz. Tak wiele zapytanych przeze mnie osób odpowiadało bez żadnego zastanowienia, a ja wciąż nie wiedziałam. A odpowiedź była bardzo prosta, zawsze miałam ją w zasięgu ręki. Dosłownie. Bo jest taka książka. Ta jedyna. Najważniejsza.

piątek, 19 sierpnia 2016

O książce: Archie Greene i sekret czarodzieja

Wszyscy doskonale wiemy, jak magiczne są książki. Przecież to właśnie dzięki nim przeżywamy setki żyć zamiast jednego, możemy nie ruszając się z fotela podróżować nawet na biegun północny albo latać na smoku… A gdybym dziś zabrała was do świata, gdzie książki naprawdę są źródłem magii? Gdybym powiedziała wam, że w tym świecie magowie są bibliotekarzami, a książki… latają między półkami?

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Twin Peaks: o serialu, filmie i książce

Wszystkich nurtuje pytanie: Kto zabił Laurę Palmer?. A ja chcę wiedzieć, kim jest Diane! To jedyne, czego pragnę się dowiedzieć. Na temat reszty mam już tysiące teorii. Mówię oczywiście o dwóch sezonach serialu Miasteczko Twin Peaks z 1991 roku. Niektórzy twierdzą, że bez tego serialu, nie byłoby ani Lostów, ani Z Archiwum X, ani masy innych seriali tworzących potężne fandomy. 

niedziela, 7 sierpnia 2016

O książce: Małe życie - Hanya Yanagihara

Ziemia istnieje od 4,55 miliarda lat. Wiecie, ile to poniedziałków? W obliczu tak potężnej liczby, nasze życie naprawdę jest niezwykle małe. Wręcz przytłaczająco małe. Hanya Yanagihara napisała książkę o właśnie takim tytule. Książkę, która przez wszystkie swoje 800 stron przewiercała moje uczucia przez maszynkę do mięsa.

piątek, 5 sierpnia 2016

Subiektywnie o Festiwalu Języka Polskiego w Szczebrzeszynie


…a Szczebrzeszyn z tego słynie,
że tam język dźwięczy w trzcinie,
polski język, z ogonkami,
i urokiem swoim mami…

Może mami, a może nie mami.  Bo nie wiem, czy wiecie (ja nie wiedziałam), ale to już drugi z rzędu festiwal języka polskiego odbywający się w tej niewielkiej miejscowości. Jej nazwę znają wszyscy z wiersza Jana Brzechwy, ale już z samą lokalizacją jest trudniej. Sama, gdy dowiedziałam się, że jadę tam pełnić misję księgarską, pierwsze co, to siadłam do mapy, by sprawdzić, gdzież to jest. Otóż Szczebrzeszyn jest o tu:


wtorek, 26 lipca 2016

Kalendarz literacki do pobrania: SIERPIEŃ 2016


Niemal odkąd założyłam tego bloga, myślałam o literackim  kalendarzu z wypisanymi dziwacznymi świętami, urodzinami pisarzy, ich rocznicami śmierci i zaproponowanymi książkami do podczytywania. Aż w końcu to uczyniłam i zapraszam do częstowania się :)

piątek, 22 lipca 2016

Pytanka, awardy i władza nad światem

…czyli Liebster Blog Award

Raczej nie bawię się w takie zabawy, jednak fakt jest faktem – dostałam do tego nominację. I w sumie nominacja nominacją i nie do końca wiem, o co chodzi, ale powód jej przyznania jest dla mnie o wiele większą nagrodą niż awardy, oskary i noble… A brzmi on tak: 

poniedziałek, 18 lipca 2016

Zapowiedzi literackie: lato 2016

Nie, nie żeby mi stosy książek do przeczytania zmalały, a skąd… Stosik czekających na mnie książek przy łóżku przewyższa już samo łóżko. Nie wspominam już o ebookach na czytniku… na szczęście one nie piętrzą się w karcące stosy. Ach i nie powiem, że tak naprawdę zamiast czytania, powinnam naparzać książkę i w końcu ją skończyć… Tak czy inaczej, wślepiam oczyska w zapowiedzi i już przebieram nóżkami, bo książkowe lato zapowiada się smakowicie…


sobota, 9 lipca 2016

Podczytuję: Bez daty – Lena Pappa

"Dzisiaj już nie prowadzi się dzienników – o ile mi wiadomo, bo różne rzeczy ludzie robią po cichu."

Zdarza mi się często książki nie czytać, a podczytywać. To tak jak z ciasteczkami podczas diety. Przecież ich nie jem… ale podjadam. Tak właśnie jest teraz z Bez daty. Choć jestem całkowicie pochłonięta sukcesywnie miażdżącą moje istnienie książką Małe życie, to podczytuję sobie od czasu do czasu Bez daty greckiej pisarki.

piątek, 1 lipca 2016

Po co nam te wyzwania?

…czyli osobista refleksja o wyzwaniu letteringowym,
w którym nie chciałam brać udziału.

Wyzwanie czytelnicze! Wyzwanie pocztówkowe! Wyzwanie odchudzające! Wyzwanie letteringowe! Kolorystyczne, jedzeniowe, myślowe, motywacyjne… Jest tego absolutna masa. Blogerzy, celebryci, znajomi z każdej strony proponują nam coraz to nowe wyzwania. Albo informują, że w jakimś wyzwaniu biorą udział.